leki a głupota

risperidon
Awatar użytkownika
bartek29
zaufany użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: sob wrz 25, 2010 9:53 pm
płeć: mężczyzna

leki a głupota

Post autor: bartek29 »

Witam!
Przyjmowanie leków pogłebiło moją głupote,także najbliższe określenia to debil, idiota .Z osoby która studiowała fizyke stałem się osobą, która musi wykonywać drobne prace ręczne.Dodatkowo utraciłem zdolność zapamietywanie i duzo rzeczy zapomniałem.Poziom rozmowy jaki prowadze nie mozna nazwać inteligętnym bo na dużo rzeczy się nie znam.Mam poczucie że nie ucze się nic nowego jakbym utracił zdolność uczenia się.No i lenistwo i święty spokój nie zmusza do działania.Jakie są wasze wrażenia objawy i intelekt po zażywaniu leków?

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 3555
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Bright Angel »

Po pierwsze, nie można łączyć leków psychotropowych z alkoholem, bo może właśnie nasilać otępienie.
Po drugie, trzeba dążyć do brania niskich dawek leków, ponieważ wysokie dawki też nasilają otępienie.
Po trzecie, należy tak dobrać sobie leki, aby efekty otępienia były najmniejsze.
Po czwarte, należy ćwiczyć umysł i uprawiać sporty, bo to też pomaga na sprawność umysłową.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Awatar użytkownika
bartek29
zaufany użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: sob wrz 25, 2010 9:53 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: bartek29 »

kochajcie mnie takim jakim jestem :D i dzieki

Awatar użytkownika
AdamSchibi
zaufany użytkownik
Posty: 1070
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: AdamSchibi »

Zgadzam sie leki otepiaja, stalem sie takim intelektualnym warzywem, wczesniej jak bylem na 100mg solianu uczylem sie programowania przerobilem ponad 400 stronnicowa ksizke w niecaly miesiac, teraz nie moge przeczytac zdania z tej ksiazki jak jestem na dawce 600mg, ogolnie chodze na korki z niemieckiego choc nie wiem po co bo nic z tego nie pamietam, a przyswajanie nowej wiedzy jest znikome, tylko uczucie w mozgu ze cos jest jakby blokowane, nie wiem ile jeszcze pociagne na tej dawce za tydzien mam wizyte i mam nadzieje ze moja Pani psychiatra w jakis sposob mi pomoze z problemami zwiazanymi z otepieniem, ale nie ma wyjscia tabletki trzeba lykac bo nie chce nawrotu i jak tu znalesc rozwiazanie?

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 3555
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Bright Angel »

Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Pamal
zaufany użytkownik
Posty: 7075
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am

Re: leki a głupota

Post autor: Pamal »

Trzeba stosować "protezy" (np. mapy myśli), życie sobie ułatwiać a nie sobie życie utrudniać, wiem, że po jednokrotnym przeczytaniu już nie zapamiętam, gdy jestem niewyspana nie zapamiętam niczego, nie mogę niektórych (większości) pdfów czytać na kindle, bo nic nie zapamiętam, zamiast tego czytam np. w przeglądarce ebookpoint.
Najgorszy chyba jest brak uwagi słuchowej, nie mogę słuchać audiobooków, bo zasypiam w trakcie, więc raczej czytam książki. Dostosowuję się do swoich braków.

meehoo
zaufany użytkownik
Posty: 807
Rejestracja: ndz maja 30, 2010 3:55 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: meehoo »

ja mam to szczęscie, że Amisan, który przyjmuje nie otępia mnie, ale sama choroba zrobila ze mnie warzywo intelektualne, ciezko z tego wyjsc. :cry:

Awatar użytkownika
AdamSchibi
zaufany użytkownik
Posty: 1070
Rejestracja: śr lip 05, 2017 5:20 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: AdamSchibi »

meehoo pisze:
sob lis 09, 2019 6:53 pm
ja mam to szczęscie, że Amisan, który przyjmuje nie otępia mnie, ale sama choroba zrobila ze mnie warzywo intelektualne, ciezko z tego wyjsc. :cry:
Ile bierzesz amisamu i w o jakich porach, ze cie nie otepia?

meehoo
zaufany użytkownik
Posty: 807
Rejestracja: ndz maja 30, 2010 3:55 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: meehoo »

biore maksymalna dawke 1200 mg .:-) rano 600 i wieczorem 600, dlatego mowie, ze mam to szczescie, ze nie otepia mimo, ze biore duzo. na kazdego leki dzialaja inaczej ...

Awatar użytkownika
Trickster
zaufany użytkownik
Posty: 937
Rejestracja: wt lip 30, 2019 9:03 am
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Trickster »

Ja biorę dawkę podtrzymującą Amisanu, czyli 400mg, a i tak odczuwam skutki otępienia. Dlatego w pracy wszystko sobie zapisuje w postaci skrótów i później odtwarzam informację jak zapomnę... Trzeba się jakoś dostosować :P
Aaaah, the chaos god speak clearly now! It is as though a thousand mouths cry out in pain! Chaos has come to judge you ! Chaos consume you! Do you hear the voices too?

Awatar użytkownika
Miś Uszatek
zaufany użytkownik
Posty: 2579
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Miś Uszatek »

Ja też jak byłem piękny i młody ,przed chorobą czyli przed 15 rokiem życia, śmigałem moim 486 ,pisałem config.sys i autoexec.bat, programowałem, grałem w gry(uwielbiałem Harpoon). Ale jak zachorowałem a konkretnie jak zacząłem brać leki, to straciłem koncentracje, byłem przymulony, przytępiony itd. Brałem wtedy fluanxol.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2697
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Digital »

Wszyscy narzekamy na lekarstwa ale nikt nie pomyśli, że przyczyna leży gdzie indziej. Otępienie powoduje choroba, psychoza która uszkadza mózg. Sam wielokrotnie odstawiałem lekarstwa myśląc jak wy, że mi szkodzą. I było gorzej i gorzej za każdym razem. Bez lekarstw miałem przypływ energii, ale takiej nie fajnej, destrukcyjnej, niezdrowej energii. Nie mogłem usiedzieć w miejscu, latałem po mieście jak helikopter śmigając ulicami i robiąc kilometry nie zauważając nawet dokąd i kiedy. Prowadziłem nic nie wnoszące rozmowy z nic nie znaczącymi ludźmi, traktując ich słowa jako objawione wskazówki i tajemne znaki. A później zaczynał się proces zapadania się w głąb siebie oraz myślenie całymi godzinami nad nie wiadomo czym. Nie prowadzące do niczego i nie mające końca, aż do momentu gdy mózg odmawiał posłuszeństwa. Ten końcowy etap nazywany jest chyba katatonią, gdy wycieńczony chorobą umysł zapętla się i wyłącza, a człowiek zamienia się w warzywo. Mnie akurat uratowano przed tym. Siedzi taki zombi całymi godzinami wpatrzony w jeden punkt, a stróżka śliny sączy się z kącika ust. Ludzie myślą, że tak działają nasze lekarstwa, że to ich działanie. A guzik prawda! Lekarstwa na tego człowieka już wcale nie działają, a takowy stan jest ostateczną przyczyną naszej choroby. Wynikiem braku leczenia gdy jest najniezbędniejsze! Na obecnym etapie już nikt mi nie wmówi, że lekarstwa otępiają. Gdyby nie one nie dałbym rady wstawać z łóżka każdego dnia i robić to co robię. Tu już nie chodzi nawet o otępienie, bez lekarstw jedynym naszym domem byłby warzywniak.

Awatar użytkownika
Catastrophique
zaufany użytkownik
Posty: 10938
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: leki a głupota

Post autor: Catastrophique »

Jak ktos jest glupi, bierze sie to z jego zachowania, czynow, podjetych decyzji a nie przez leki. Leki maja nas chronic przed psychoza, nic wiecej.
Can Delight

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2697
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: leki a głupota

Post autor: Digital »

Dokładnie zgadzam się, to jest w nas. Lekarstwa mogą co najwyżej wydobyć coś co jest ukryte, bo jednak odblokowują, leczą i człowiek może być sobą. W chorobie zmieniamy się w kogoś kim nie jesteśmy, dlatego wielu uważa to nawet za opętanie. Co do głupoty, jak to szło w Forrest Gump: "Poznasz głupiego po czynach jego!"

Awatar użytkownika
yyyyy
zaufany użytkownik
Posty: 12731
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 0

Re: leki a głupota

Post autor: yyyyy »

Zanika sprawność mózgu w czasie choroby, teraz tak: czy to tylko choroba? Nie wiem, ale leki mieszać też potrafią.
Wpierw cię kochają a potem nienawidzą.

Wróć do „rispolept”