pytanie do paranoidalnych

F25 - zaburzenia schizoafektywne
Karol87
bywalec
Posty: 323
Rejestracja: sob wrz 21, 2013 10:52 pm
płeć: mężczyzna

pytanie do paranoidalnych

Post autor: Karol87 »

mam pytanie do osób ze zdiagnozowaną schizą paranoidalną. czy wy też macie stany pobudzenia i nakręcenia, wktórych zachowujecie się jak po amfie? ja zawsze miałem stany pobudzenia w których występowały euforia i rozdrażnienie. zasugerowałem lekarce, że to może być mania ale ona powiedziała, że w schizie paranoidalnej też występują takie stany. nie wiem co mam o tym myśleć bo jeśli wy tego nie macie to znaczy, że mam postawioną blędną diagnoze i być może nie jestem paranoidalny tylko schizoafektywny. a wiecie czy na schizoafektywność też psychotropy są refundowane czy nie? bo wczoraj oglądałem program i lekarz sie wypowiadał, że refundacja obejmuje tylko schizofreników. i tu pojawia sie pytanie czy schizoafekt też podchodzi pod schizofrenie czy to oddzielna choroba? doradźcie proszę.

Melisa
zaufany użytkownik
Posty: 722
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:44 am

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: Melisa »

Karol87 pisze:mam pytanie do osób ze zdiagnozowaną schizą paranoidalną. czy wy też macie stany pobudzenia i nakręcenia... zasugerowałem lekarce, że to może być mania ale ona powiedziała, że w schizie paranoidalnej też występują takie stany.
Mam zdiagnozowany zespół paranoidalny, właściwie to to samo co schiza. Miałam 2 epizody psychotyczne i przed nawrotem miałam właśnie taki stan "pobudzenia i nakręcenia".
Pisząc o swoich objawach na forum inni użytkownicy sugerowali mi że te moje stany podchodzą bardziej pod chorobę schizoafektywną. Sama nie wiem co o tym myśleć... Za tydzień idę do lekarza, pogadam, zobaczę co mi powie.
I z tego co wiem to leki są takie same w przypadku obu chorób, ale refundacja jest tylko na schizę...
Pocieszeniem może być tylko to, że podobno rokowania są lepsze w przypadku schizoafektu.
Melisa

Karol87
bywalec
Posty: 323
Rejestracja: sob wrz 21, 2013 10:52 pm
płeć: mężczyzna

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: Karol87 »

Melisa pisze:Pocieszeniem może być tylko to, że podobno rokowania są lepsze w przypadku schizoafektu.
to żadne pocieszenie dla kogoś kto na to zachorował w wieku kilku lat... ja zachorowałem jak miałem ok. 4 lat i zawsze wmawiali mi że mam adhd ale ja oprócz tego że byłem pobudzony miałem jeszcze objawy schizofreniczne np. autyzm i urojenia.

rofi
zaufany użytkownik
Posty: 37
Rejestracja: czw sty 14, 2010 4:14 pm

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: rofi »

Pytałem kiedyś o to lekarza. Powiedział, że jedynym sensownym podziałem jest podział na zaburzenia nastroju i zaburzenia myślenia. Wszystkie inne są sztuczne, często stworzone na użytek biurokracji, refundacji itp. I tego się trzymam.
mój blog - [krajobrazy psychotyczne] - http://rofitek.blogspot.com

avery
zaufany użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: czw sie 08, 2013 6:46 pm

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: avery »

.
Ostatnio zmieniony pt kwie 03, 2015 8:15 pm przez avery, łącznie zmieniany 2 razy.
'From day one, giving people the message that recovery is about changing our lives, not changing our biochemistry' Dr Patricia Deegan

Open Dialogue http://www.youtube.com/watch?v=QhEVs3Cu5u4

Awatar użytkownika
lawenda
zaufany użytkownik
Posty: 1757
Rejestracja: pn paź 07, 2013 5:03 pm
Lokalizacja: lubelskie

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: lawenda »

avery pisze:Po psychozie dostalam tak glebokiej depresji ze musialam wrocic do Polski.Teraz nie pracuje,siedze w domu i zastanawiam sie co dalej...Tak bardzo boje sie przyszlosci i przechodzic tego od nowa.Podziwiam osoby tu na forum mialy kilka a nawet kilkanascie nawrotow a mimo to trzymaja sie,zyja jakos,wielu z nich pracuje i daja rade.A ja po jednej psychozie nie umiem sie podniesc...
Avery, trzymam kciuki za Ciebie. Podobnie złe samopoczucie zaczęło się u mnie za granicą, wróciłam do Polski żeby odpocząć, ale dostałam jednak psychozy. Teraz też siedzę w domu i nie wiem jaka będzie moja przyszłość, bo baaardzo powoli dochodzę do siebie. Jednak dostrzegam zmiany i cieszę się nimi. Stopniowe wychodzenie z domu bez lęku, powrót do chęci kontaktu z ludźmi, zanikająca depresja, to następuje powoli, ale zauważam że się poprawia. Ile czasu temu miałaś psychozę? Ja półtorej roku temu, pokonałam przez ten czas odległość jaką przeżyłam dotychczas. Jakbym niemal wszystko zaczynała od nowa. Ważne, żeby w tym czasie mieć wsparcie, człowiek jest bardzo wrażliwy i żal i zwątpienie tak się dają we znaki, że można nas łatwo urazić. Wiem już że schizofrenia nie jest jednorodna, na jednych podziała lżej innych dotknie bardziej, trzeba się z tym pogodzić i zaufać we własny urok i indywidualność. Pozdrawiam :)

avery
zaufany użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: czw sie 08, 2013 6:46 pm

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: avery »

.
Ostatnio zmieniony pt kwie 03, 2015 8:14 pm przez avery, łącznie zmieniany 2 razy.
'From day one, giving people the message that recovery is about changing our lives, not changing our biochemistry' Dr Patricia Deegan

Open Dialogue http://www.youtube.com/watch?v=QhEVs3Cu5u4

Awatar użytkownika
lawenda
zaufany użytkownik
Posty: 1757
Rejestracja: pn paź 07, 2013 5:03 pm
Lokalizacja: lubelskie

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: lawenda »

napisałam post, ale połączenie przerwało i wsiąkł. Napiszę potem, bo mam cos do zrobienia.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
lawenda
zaufany użytkownik
Posty: 1757
Rejestracja: pn paź 07, 2013 5:03 pm
Lokalizacja: lubelskie

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: lawenda »

Niestety i ja nadziałam się na olanzapine i przytyłam ponad 20kg. To dołożyło się poważnie do depresji, bo nie akceptuję swojego ciała. Brałam najpierw 0,5 a potem 1mg. Lekarz uprzedzał, że będę miała apetyt, więc nie jadłam a i tak przytyłam. Od pół roku go nie biorę, ale nie mogę schudnąć. Cały czas biorę pernazynę, wycisza moje rozbujane emocje. Pomaga mi.
Ten strach przed nawrotem będzie malał, tak jest przynajmniej u mnie i myślę, że dojdziesz do tego że zniknie prawie całkowicie. Bo ślad zostanie. Dobrze, że wychodzisz z domu, to znak, że jest coraz lepiej.
Potrwa to jeszcze trochę, ale będzie dobrze :)
Aż dojdziesz do tego, że pomyślisz poważnie o ponownym wyjeździe :)
U mnie bardzo powoli dochodze do siebie i z zazdrością czytam jak inni pracują, a ja nie mam jeszcze na to siły. Chodzę do Ośrodka i tam jest kilku schizofreników, ich opowieści świadczą o tym, że jednym schizofrenia odbiera siły innych za bardzo pobudza i Ci drudzy szybciej dochodzą do siebie, tak jakby mniej spustoszenia doznali. Dwóch kolegów już pracuje.
Ja marzę jeszcze o wyjeździe i Tobie też tego życzę, jeśli oczywiście chciała byś. Myślę że jednak bedzie trzeba już wtedy zadbać o odpoczynek i relaks, a nie tylko pracować. Oszczędnie żyć. Pozdrawiam :)

avery
zaufany użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: czw sie 08, 2013 6:46 pm

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: avery »

.
Ostatnio zmieniony pt paź 24, 2014 7:23 am przez avery, łącznie zmieniany 1 raz.
'From day one, giving people the message that recovery is about changing our lives, not changing our biochemistry' Dr Patricia Deegan

Open Dialogue http://www.youtube.com/watch?v=QhEVs3Cu5u4

Bobek222
zarejestrowany użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: ndz sty 19, 2014 3:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: Bobek222 »

mi tez psychoza od 10 lat nie wraca jak biore leki ale nie chce mi sie nigdzie wyjezdzac najchetniej siedzialbym przed kompem

avery
zaufany użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: czw sie 08, 2013 6:46 pm

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: avery »

O kolejny budujacy przyklad :) a miales Bobek jedna psychozé w zyciu czy wiecej?
'From day one, giving people the message that recovery is about changing our lives, not changing our biochemistry' Dr Patricia Deegan

Open Dialogue http://www.youtube.com/watch?v=QhEVs3Cu5u4

Awatar użytkownika
mei
zaufany użytkownik
Posty: 7518
Rejestracja: ndz cze 10, 2007 9:12 pm

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: mei »

Cześć Avery. :)
10 miesięcy to krótko.
Przed psychozą miałam bardzo dużą manię, potem głęboką depresję, na koniec psychozę, a po psychozie znowu depresję. Też przytyłam i do tej pory mam problemy z wagą, tzn. raz chudnę, raz tyję. Bardzo, bardzo długo żyłam od leków do leków, od nocy do nocy, żeby tylko jak najwięcej przespać, marzyłam o śmierci, o śmiertelnej chorobie. Było, minęło.
Nie wiem ile czasu depresja będzie u Ciebie trwała. Życzę, żeby jak najkrócej. Chcę tylko powiedzieć, że pomimo schizofrenii można kochać, pracować, cieszyć się życiem. Porozmawiaj z lekarzem o leku, po którym będziesz się lepiej czuła, może jakiś antydepresant pomoże. Pomyśl o terapii, może być grupowa, żeby spotykać się z ludźmi, grupowa też jest tańsza.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

avery
zaufany użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: czw sie 08, 2013 6:46 pm

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: avery »

mei pisze: Chcę tylko powiedzieć, że pomimo schizofrenii można kochać, pracować, cieszyć się życiem.
Piékne zdanie Mei :) dziéki.Tego wlasnie pragné ,odzyskac radosc zycia.Czekanie od nocy do nocy by jaki najwiecej przespac i marzenie o smiertelnej chorobie- skad ja to znam hehe.Juz i tak jest o wiele lepiej :)Dziekuje ze Twoje rady,tak czytajác to forum myslé sobie -ilez tu jest DZIELNYCH ludzi ;)I milo ze potrafia tak wspierac innych.
'From day one, giving people the message that recovery is about changing our lives, not changing our biochemistry' Dr Patricia Deegan

Open Dialogue http://www.youtube.com/watch?v=QhEVs3Cu5u4

Bobek222
zarejestrowany użytkownik
Posty: 21
Rejestracja: ndz sty 19, 2014 3:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: Bobek222 »

a very no mialem kilka psychoz ale tylko kiedy odstawialem leki tak to nie

Wróć do „zaburzenia schizoafektywne”