Jam Jest echinopsis

F25 - zaburzenia schizoafektywne
F20
bywalec
Posty: 9923
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Jam Jest Imtrollowy

Post autor: F20 »

NNFOF pisze:Nie rozumiesz niczego. Nie znasz się na torturach. Najlepsze są chińskie subtelne, w białych rękawiczkach, ale wyniszczające człowieka całkowicie. Np. kapiące krople wody na głowę, tak żeby to na początku tylko lekko irytowało, później przerodziło się w pasje nie do wytrzymania prowadzącą do szaleństwa.

Ale to i tak jest słabe. Największą z największych tortur jest "miłość". Rozkochaj kogoś w sobie, a potem porzuć.
Będzie konał w mękach, których nie zafundujesz mu żadnymi ekwilibrystycznymi torturami. :)
Dobry jestes :-). W mojej torturze chodzilo o odciecie zmyslow. Niwiem czy tak ma kazdy ale kiedys musialem sie pobudzac nieustannie jakimis wyzwaniami do zycia. Mozg nie lubi przestojuszarosci monotonni wydaje mi sie ze tak ma kazdy czlowiek bo kto sie lubi nudzic ?. Moja torura miala czlowieka doprowadzic do szalenstwa poprzez unieruchomienie jedyna czynnoscia jaka by wykonywa to patrzenie sie na jednolita sciane nawet glowy niemogl by ruszyc. Mnie by to w pewnym momencie do szalu doprowadzilo a pozniej do szalenstwa :-)

NNFOF
zbanowany
zbanowany
Posty: 925
Rejestracja: czw sie 01, 2013 9:18 am

Re: Jam Jest Imtrollowy

Post autor: NNFOF »

Kolejnym dobrym pomysłem na torturę jest zabawa z pacjentem w "czy rozumiesz" tak zwane pranie mózgu.
Chodzi o to, żeby wprowadzić pacjenta do takiego stanu, w którym będzie wszystkiemu zaprzeczał, nawet zaprzeczeniu i zaprzeczeniu zaprzeczenia, zaprzeczeniu zaprzeczeniu zaprzeczenia...

Będzie rozumiał, ale nie będzie wiedział czy rozumie, bo wie, że Dr. przeprowadzający badanie dawał mu coś zrozumieć, nie po to żeby rozumiał, tylko po to, żeby nie rozumiał.

F20
bywalec
Posty: 9923
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Jam Jest Imtrollowy

Post autor: F20 »

Nierozumiem, czy chodzi o to ze np doktor mengele dawal do zrozumienia wiezniom ze sa zli bo nie ciesza sie zyciem jak im ssmani prace daja, cwiczenia fizyczne np. Stanie cala noc na placu apelowym nawet im organizowali rozrywke np. Hustawke wieszalo sie zyda za rece poczym bito tak ze zaczal sie hustac. Oczywiscie uczyl ich jeszcze akceptowac swoj los i godzic sie z tym. Czy oto chodzilo ?. Troche to przypomina moja schizofrenie ktorej nigdy mic sie nieda dac do zrozumienia.

Awatar użytkownika
Słonecznik1
bywalec
Posty: 3834
Rejestracja: czw sie 16, 2012 10:13 pm
płeć: mężczyzna

Re: Jam Jest Imtrollowy

Post autor: Słonecznik1 »

ciekawe czy dałoby się zrobić broń dźwiękową na jakiejś optymalnej częstotliwości . Człowiek chodziłby jak w jakby kombinezonie kosmicznym pokrytym czymś specjalnym co by to odbijało a dźwięk o odpowiedniej częstotliwości kosił by wszystko dookoła , ludzi , ludzi w czołgach , samolotach także może teoretycznie w jakimś promieniu .

NNFOF
zbanowany
zbanowany
Posty: 925
Rejestracja: czw sie 01, 2013 9:18 am

Re: Jam Jest Imtrollowy

Post autor: NNFOF »

Słonecznik1 pisze:ciekawe czy dałoby się zrobić broń dźwiękową na jakiejś optymalnej częstotliwości .
Taka broń nie działałaby na większość ludzi. :)
schizofrenik82 pisze:Nierozumiem, czy chodzi o to ze np doktor mengele dawal do zrozumienia wiezniom ze sa zli bo nie ciesza sie zyciem jak im ssmani prace daja, cwiczenia fizyczne np. Stanie cala noc na placu apelowym nawet im organizowali rozrywke np. Hustawke wieszalo sie zyda za rece poczym bito tak ze zaczal sie hustac. Oczywiscie uczyl ich jeszcze akceptowac swoj los i godzic sie z tym. Czy oto chodzilo ?. Troche to przypomina moja schizofrenie ktorej nigdy mic sie nieda dac do zrozumienia.
Chodziło mi o coś innego.
to o czym piszesz to tylko rany zewnętrzne. Tak na prawdę mało znaczące. Dr. Mengele chciał złamać ich ducha. Wiarę w drugiego człowieka. W samych siebie. Chciał ich upodlić, zbrudzić ich dusze. Chciał dać im do zrozumienia, że sami byli dla siebie ssmanamami. On był tylko katalizatorem zła.

Czy mu się udało?


Kto pierwszy był człowiekiem, kto będzie nim ostatni?

F20
bywalec
Posty: 9923
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Jam Jest echinopsis

Post autor: F20 »

Udalo mu sie bo ich wiezil az ciarki mmie przechodza gdyby istnial jakis lajdak ktory by jakos umial grzebac w czlowieku poza jego swiadomoscia i prubowal by wszystkiego przez niszczenienie co zdrowe. To tak jak z czolgiem strzel z pistoletu w czolg ludzie zajdujacy sie w srodku uslysza jakies pykniecie jakby kamyczek uderzyl ale strzel do czolgu przez otworzony wlaz wowczas maly pistolecikowy pocisk najmniejszego kalibru rykoszetujac wewnatrz czolgu poszatkowalby jego zaloge w dodatku pocisk moglby trafic np w przewod paliwowy albo jakis inny element i doprowadzilby do eksplozji czolgu. Nawet stojac bez pancerza na otwartej przestzeni nie odnioslo by sie takich ran co stzrelenie wewnatrz pancerza. Inny bardziej obrazowy przyklad to Nnof zalatw sobie dwa granaty fosforowe jeden w rzuc pod czolg albo na pancerz zaloga nawet nie bedzie wiedziec ze cos sie stalo a drugi wrzuc do srodka przez otwarty wlaz po chwili w srodku znajdziesz dostrzetnke wypalone zwloki wraz z wnetrznosciami czolgu czolk na zewnatrz bedzie taki sam. Kazdy czlowiek ma swoj pancerz i swoja zaloge oczywiscie istnieje roznego rodzaju bron duzego kalibru ktora potrafi pozabijac ludzi wewnatrz czolgu. Dla niektorych taki doktor Mengele to tylko koszmarne przezycie po ktorym mozna strzachnac wspomnienie i idzie sie dalej gorzej gdyby umial strzelac pod pancerz. Zadne zdarzenie w moimzyciu nie doprowadzilo mnie do takiej rozpaczy jak zrobila to schizofrenia tylko ze schizofrenia dzialala pod pancerzem.

Wróć do „zaburzenia schizoafektywne”