ulubiona książka z dzieciństwa

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
44
zaufany użytkownik
Posts: 1939
Joined: Sun Dec 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna
Location: Na wschodzie Edenu

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby 44 » Mon Jan 26, 2015 11:42 pm

To chyba Encyklopedia Powszechna PWN.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.
"Żaden cudzołożnik, żaden kłamca, żaden bałwochwalca nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego"-JAHSZUA (JEZUS CHRYSTUS)

oiselle
zaufany użytkownik
Posts: 291
Joined: Fri Mar 17, 2006 8:04 pm

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby oiselle » Tue Jan 27, 2015 12:07 am

A czytaliście w dzieciństwie jakieś czasopisma?
Ja lubiłam przeglądać (bo czytać jeszcze nie umiałam po francusku) "Astrapi", które przysyłała nam ciocia.
No more death

pamal
zaufany użytkownik
Posts: 6480
Joined: Sun Dec 30, 2007 1:07 am

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby pamal » Tue Jan 27, 2015 12:27 am

"Miś", "Płomyczek", "Świat młodych", "Filipinka".

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29828
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby moi » Tue Jan 27, 2015 12:48 am

"Miś", "Płomyczek" - jak byłam dzieckiem. Potem, w podstawówce "Świat Młodych" (o gazetach kupowanych dla plakatów nie wspomnę, bo to temat na osobny wątek ;) ). Pod koniec podstawówki i w liceum: "Filipinka", "Na Przełaj" (kultowa gazeta).

Pozdrawiam.m.

Melisa
zaufany użytkownik
Posts: 703
Joined: Sat Jan 13, 2007 12:44 am

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby Melisa » Tue Jan 27, 2015 1:06 pm

Z czasopism dodam jeszcze, że prenumerowałam "Jestem" - to o zdrowym stylu życia.

Z książek w dzieciństwie lubiłam "Bromba i inni", "Atlantyda wyspa ognia" - tak bardziej w fantastykę mnie ciągnęło.
Melisa

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16843
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby cezary123 » Sat Jan 31, 2015 8:17 pm

Karol May - Winnetou (wszystkie części)
Żeby kobieta czytała Winnetou? :)

A wiesz, że autor specjalnie na wstępie uśmiercił siostrę Winnetou, Nszo-czi, zakochaną w Old Shatterhandzie, żeby nic już nie przeszkadzało w podszytej homoseksualną tęsknotą przyjaźni białego i czerwonego brata?

A biedna dziewczyna chciała jechać do cywilizacji, kształcić się, nabywać kultury, ogłady, tak aby dorównać Europejkom i żeby wreszcie ten ... ją pokochał?
Myślała, że to o to chodzi.
Ale on zauroczony indiańskim młodzieńcem postanowił jemu poświęcić swoje życie.


W powieściach K. Maya lubował się rasista Hitler.

User avatar
mei
zaufany użytkownik
Posts: 8272
Joined: Sun Jun 10, 2007 9:12 pm

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby mei » Sun Feb 01, 2015 2:55 pm

Karol May - Winnetou (wszystkie części)
Żeby kobieta czytała Winnetou? :)
To nie było tylko czytanie, to było przeżywanie. :) Pamiętam, że zdarzyło się mi bardzo płakać przy Winnetou. Okres dzieciństwa i dorastania, to było chłonięcie książek, to było przenoszenie się do innego świata. Teraz też czytam, ale to już inne emocje.
A wiesz, że autor specjalnie na wstępie uśmiercił siostrę Winnetou, Nszo-czi, zakochaną w Old Shatterhandzie, żeby nic już nie przeszkadzało w podszytej homoseksualną tęsknotą przyjaźni białego i czerwonego brata?

A biedna dziewczyna chciała jechać do cywilizacji, kształcić się, nabywać kultury, ogłady, tak aby dorównać Europejkom i żeby wreszcie ten ... ją pokochał?
Myślała, że to o to chodzi.
Ale on zauroczony indiańskim młodzieńcem postanowił jemu poświęcić swoje życie.
Tego nie wiedziałam. Niestety nie pamiętam już wielu szczegółów z przeczytanych kiedyś książek. Bardziej pamiętam emocje, które towarzyszyły mi przy ich czytaniu.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

User avatar
moi
moderator
moderator
Posts: 29828
Joined: Thu May 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Location: Dolny Śląsk

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby moi » Sun Feb 01, 2015 2:59 pm

Karol May - Winnetou (wszystkie części)
Żeby kobieta czytała Winnetou? :)
To nie było tylko czytanie, to było przeżywanie. :) Pamiętam, że zdarzyło się mi bardzo płakać przy Winnetou.
Ja też przeczytałam całego Karola Maya, Jacka Londona i Jamesa Curwooda. Również roniłam przy nich łzy, jak bóbr ;)

Pozdrawiam.m.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16843
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby cezary123 » Sun Feb 01, 2015 5:45 pm

Tego nie wiedziałam. Niestety nie pamiętam już wielu szczegółów z przeczytanych kiedyś książek. Bardziej pamiętam emocje, które towarzyszyły mi przy ich czytaniu.
Może warto niektóre przeczytać jeszcze raz, z dzisiejszego punktu widzenia i z dzisiejszym zasobem wiedzy.
Czytając książki z czasów dzieciństwa odnajduje się siebie samego z tamtych czasów, ale już z wyższego punktu widzenia.

Santer zabija siostrę i ojca Winnetou a potem cała akcja, przez całą powieść jest podporządkowana ściganiu go i zemście. A że jest przebiegły, więc prowadzą wyrównaną grę. Oczywiście wiele jest ciekawych wątków pobocznych.
Też pamiętam emocje towarzyszące lekturze książek. To był najbardziej wzruszający moment w powieści. May potrafił sentymentalnie grać na uczuciach.
Akurat w Winnetou trochę raziła mnie ta "przyjaźń" Winnetou i Old Shatterhanda. "Bądź mi ojcem i bądź mi siostrą zarazem; proszę cię o to, Szarlih!", "Szarlih nszo, nszo" - tak dobrze, tak dobrze.. ;)

Co innego "Ród Rodrigandów" czy "Leśna Różyczka", gdzie bohaterscy mężczyźni normalnie starali się o względy panien.
Ale to podobno przeróbka wydawnictwa Karl May Verlag.
May przedstawiał raczej kobiety jako czarne charaktery, np. Judyta z "Szatana i Judasza".

Polecam książkę "Karol May - anatomia sukcesu". Honsza, Kunicki

Wolałem jednak powieści Szklarskiego o Tomku.
Jakieś takie bardziej prawdopodobne i swojskie, polskie.
I relacje damsko-męskie bardziej wiarygodne i heteroseksualne.
Tomek ratujący Sally, kiedy zgubiła się w australijskim buszu albo kiedy została porwana w Meksyku, kapitan Nowicki walczący z pumą w obronie Indianki - to działało na wyobraźnię czternastolatka :)

User avatar
mei
zaufany użytkownik
Posts: 8272
Joined: Sun Jun 10, 2007 9:12 pm

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby mei » Sun Feb 01, 2015 6:07 pm

Wolałem jednak powieści Szklarskiego o Tomku.
Jakieś takie bardziej prawdopodobne i swojskie, polskie.
I relacje damsko-męskie bardziej wiarygodne i heteroseksualne.
Tomek ratujący Sally, kiedy zgubiła się w australijskim buszu albo kiedy została porwana w Meksyku, kapitan Nowicki walczący z pumą w obronie Indianki - to działało na wyobraźnię czternastolatka :)
Też czytałam. To były emocje. :) Niestety ostatnia część już była inna, bo kończył ją przyjaciel Szklarskiego, jakiś ksiądz z tego co pamiętam. Jakoś mnie raziła różnica w stylu pisania. A propos wracania do książek z dzieciństwa, kiedyś profesor językoznawca powiedział nam, żebyśmy nie wracali do Tomka Wilmowskiego, bo popsujemy sobie wspomnienia. :)
Szklarskiego jeszcze czytałam: "Złoto gór czarnych".
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16843
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby cezary123 » Sat Feb 21, 2015 10:15 pm

Ciekawym wątkiem w "Winnetou" jest historia Wiliama Ohlerta - młodego człowieka, który postanowił napisać tragedię o obłąkanym poecie. Zaczął zbierać informacje o chorobach umysłowych, wczuwać się, utożsamiać z bohaterem swojego przyszłego dzieła, tak aż sam uwierzył, że jest chory psychicznie. Oczywiście zaraz pojawił się oszust Gibson/Clinton podający się za wybitnego lekarza psychiatrę i zaplanował wyczyszczenie z kasy zmartwionego ojca Wiliama, będącego bogatym bankierem.
Old Shatterhand jednak po wielu przygodach i tarapatach doprowadził sprawę do dobrego końca. Młody Ohlert nie chciał już nawet słyszeć o schorzeniach umysłowych a na poezję nie mógł już patrzeć.
"Znaszli tę noc, co ducha ci owija...."

W powieści "Old Surehand" z kolei Kolma Pushi - kobieta, która stała się mężczyzną, miała za zadanie pomścić jakąś wielką krzywdę rodzinną, która doprowadziła do obłędu jej siostrę Tokbelę. Na szczęście też z happy endem. Jej duch znowu powrócił do niej.
"Where is my myrtle wreath?”

User avatar
Słonecznik1
zaufany użytkownik
Posts: 3231
Joined: Thu Aug 16, 2012 10:13 pm
płeć: mężczyzna

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby Słonecznik1 » Wed Mar 04, 2015 5:52 pm

jak byłem dzieckiem , dalej mam tą książkę , lubiłem Książkę kucharską Kubusia Puchatka . Różna przepisy itd. w dziecinnej otoczce trochę .

pamal
zaufany użytkownik
Posts: 6480
Joined: Sun Dec 30, 2007 1:07 am

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby pamal » Wed Sep 16, 2015 10:23 pm

Zapomniałam chyba o Małgorzacie Musierowicz. Sprzątając znalazłam "Kwiat kalafiora " i zaczęłam czytać. Ona nie kreowała idealnego świata, tylko opisywała jacy byliśmy. Ojciec Borejko to przecież nie ideał ojca. Ciekawa satyra na tamte czasy.

User avatar
is
zaufany użytkownik
Posts: 2691
Joined: Sat Nov 11, 2006 6:09 pm

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby is » Sun Sep 20, 2015 9:25 pm

Lubiłam większość z wymienionych wcześniej książek. Jednak moje pierwsze skojarzenie to "Karolcia" Marii Kruger. To była chyba pierwsza książka, którą przeczytałam samodzielnie. Wracałam do niej wielokrotnie, o czym świadczy mocno sfatygowana okładka.
"Mówię, krzyczę, piszę. Czy warto było mącić ciszę?"

pamal
zaufany użytkownik
Posts: 6480
Joined: Sun Dec 30, 2007 1:07 am

Re: ulubiona książka z dzieciństwa

Postby pamal » Sun Sep 20, 2015 9:34 pm

Też lubiłam "Karolcię', ale pamiętam tylko, że opowiada o czarodziejskim koraliku.


Return to “książki”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests