lepiej być spalonym niż pochowanym?

duchowość, etyka, religia
Regulamin forum
W tematach dotyczących choroby proszę pisać w odpowiednim poddziale "dyskusji ogólnej".
Awatar użytkownika
karun007
zaufany użytkownik
Posty: 12594
Rejestracja: pt lut 06, 2015 7:06 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 0

Re: lepiej być spalonym niż pochowanym?

Post autor: karun007 »

nie ma czegoś takiego jak dusza (nieśmiertelna tym bardziej)

Awatar użytkownika
pycioslawa
moderator
moderator
Posty: 535
Rejestracja: sob cze 13, 2020 12:55 am

Re: lepiej być spalonym niż pochowanym?

Post autor: pycioslawa »

Z tym sie zgadzam. Ale pytam kogos, kto w dusze wierzy.
i don't give a fudge

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 19353
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: lepiej być spalonym niż pochowanym?

Post autor: cezary123 »

pycioslawa pisze:
pt cze 19, 2020 9:31 pm
A na co komu niesmiertelna dusza?
Platon twierdzi, że po to, żeby ujrzeć rzeczywistość taką jaka ona jest naprawdę, a nie w odbiciu, namiastce, chyboczących cieniach na ścianie. Niematerialna dusza jest przytłumiana i ograniczana przez świat materialny.
Podobnie ma się sprawa z umysłami ludzkimi, ze świadomościami. Najlepszą formą kontaktu między istotami byłoby zetknięcie się bezpośrednie ich świadomości lub umysłów bez okrężnej drogi przez język czy pismo. A nawet śmiertelną postać, która też bardzo ogranicza poznanie świadomości za barierą międzyosobową i nijak ma się do sedna istnienia. Najpierw ktoś musi być przełożony na język, później odkodowany przez umysł drugiej istoty, a później na podstawie tego kodu tworzy się tylko symulacja tamtego w umyśle podmiotu poznającego. W ten sposób większa cześć rzeczywistości jest tracona i zniekształcana.
Prawdopodobnie chodzi też o takie poznanie Absolutu.
W Biblii Paweł z Tarsu też gadał coś o zasłonie i późniejszym zdarciu zasłony i poznaniu twarzą w twarz Boga.
Wierzący w nieśmiertelną duszę próbują też rozwiązać tajemnicę zależności pomiędzy istnieniem a postacią, formą przemijającą. Być może nie ma żadnej zależności poza przypadkową, która w ewolucji kształtuje organizmy ze zbiegu okoliczności i konieczności. Forma i tak przeminie, a istnienie albo wpadnie w przepaść nicości albo zadziała dalej w Kosmosie jego nieznany a właściwy sens.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2624
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: lepiej być spalonym niż pochowanym?

Post autor: Digital »

Bo śmierć nie jest końcem niczego. A życie to tylko krótki sen.

Awatar użytkownika
Digital
zaufany użytkownik
Posty: 2624
Rejestracja: wt sty 22, 2019 7:24 pm
płeć: mężczyzna

Re: lepiej być spalonym niż pochowanym?

Post autor: Digital »

Niemożliwością jest by wszystko zaczynało i kończyło tu i teraz. Dusza, czysta energia pełna świadomości istnienia będąca częścią kosmosu, zwał jak zwał nie może nie istnieć. Ta śmieszna powłoka nasze ciało nie byłoby w stanie bez tego zrobić nawet kroku, nie mówiąc już o rozmowie czy napiciu się herbaty. Stąd nigdy jak dotąd nie sklonowano człowieka. Gdy wszelkie próby zawiodły zaczęto mówić o klonowaniu jako możliwości pozyskiwania organów zastępczych, tyle że nadal to pozostaje nieetyczne. Choć dla mnie wcale nie bardziej niż in vitro przykładowo. W końcu zaczną drukować wszystko z materiału komórkowego na drukarkach 3D.

Wróć do „filozofia”