Gdzie traficie po swoim życiu?

duchowość, etyka, religia
Regulamin forum
W tematach dotyczących choroby proszę pisać w odpowiednim poddziale "dyskusji ogólnej".

Gdzie trafiacie?

do Nieba
4
17%
do piekła
3
13%
do czyścca
1
4%
będzie nowe wcielenie
2
9%
po śmierci nic nie ma, pustka
3
13%
nie wiem
8
35%
inne
2
9%
 
Liczba głosów: 23

Awatar użytkownika
alf
zaufany użytkownik
Posty: 314
Rejestracja: pn lis 21, 2016 8:54 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: alf »

Nie wiem.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 20333
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: cezary123 »

kotek pisze:
ndz kwie 19, 2020 11:26 pm
Myślę, że Wcielenie z Dziewicy to pierwsze, co Stwórca postanowił uczynić w stworzeniu.
Nie, najpierw stworzył niebo i ziemię, następnie rozpędził mgły, dymy wulkaniczne i meteorytowe i chmury, żeby było widać Słońce i księżyc, potem zaroił planetę mnóstwem bydląt pełzających, pływających i latających itd.
Później zaś napisał swoje Pismo Święte.
Poczytajmy sobie. :)
A ile się namęczył z tymi drobnoustrojami, pierwotniakami, bezkręgowcami bezpłciowymi, zanim skonstruował mejozę i kwiatki z organami żeńskimi słupkami i męskimi prącikami. Ale dzięki temu może mogły powstać organizmy bardziej skomplikowane i mające większy styk z rzeczywistością. Rozmnażanie bezpłciowe prawdopodobnie nie dałoby takiej reakcji ze środowiskiem pierwiastków chemicznych, organizmy nie rozwijałyby się ewolucyjnie w wyższe gatunki, albo byłoby nieskończenie trudniej i mielibyśmy do tej pory tylko same pierwotniaki, bakterie i wirusy.

https://pl.khanacademy.org/science/biol ... of-meiosis

Awatar użytkownika
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1335
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: Kicius_XXL »

Seks jest fajny, męczenie krasnala też jest fajne.
Krzywdzenia innej istoty przez niepohamowaną pożądliwość i seks jest zły.

Po śmierci wybieram się do Nieba.
Jeśli św Piotr przyblokuje mi nogą drzwi kiedy będę chciał tam przejść będzie mi przykro.

Awatar użytkownika
alf
zaufany użytkownik
Posty: 314
Rejestracja: pn lis 21, 2016 8:54 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: alf »

Krzywdzenie siebie, np. poprzez szarpanie krasnala, też jest złe

Awatar użytkownika
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1335
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: Kicius_XXL »

Jeśli uwazalbym że złe to nabawilbym się kolejnego zaburzenia, bo zaspokajanie tego jest bardzo silne. A nikt nie chciałby mojego następnego zaburzenia :icon-smile:

Awatar użytkownika
alf
zaufany użytkownik
Posty: 314
Rejestracja: pn lis 21, 2016 8:54 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: alf »

to offtop,
wszyscy wybierają "nie wiem"

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 20333
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: cezary123 »

alf pisze:
pn kwie 20, 2020 3:27 pm
wszyscy wybierają "nie wiem"
Nie. Ja wybrałem: "inne".

Wszechświat jest pełen różnych możliwości. Może za bardzo trzymamy się pępowiny łączącej nas z obecnym bytem i nie myślimy, że może jednocześnie nas nie będzie wcale i będziemy jako inne istoty czy procesy. Wiem, że to trudno zrozumieć i zaakceptować, ale za 100 lat w tym punkcie nie będziemy mieli wiele do gadania. Stanie się i już.

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 2354
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: kotek »

Nie masturbuję się, ale niestety znów oglądałem pornografię, bardzo niesmaczną, nie chodziło mi o oglądanie stosunków płciowych, erekcji, nasienia. Dla mojej psychiki takie coś to żaden seks.

Dla mojej natury ulubioną seksualnie częścią ciała nie są genitalia, a arsen. Jest on bardzo śmieszny i wylatują z niego obrzydliwości. Czasami człowiek "odetchnie arsenem", czemu towarzyszą zabawne dźwięki i nieprzyjemny zapach. Widziałem dużo arsenów. Całkowicie gołych. Z niejednego krówno wyszło i toż krówno widziałem. Mogę marzyć o tym, aby ładna kobieta zrobiła mi okropnie śmierdzące krówno, siedząc na moich udach. Potem pomazalibyśmy się może trochę nim - psychika "marzy". Od dziecka interesowało mnie to, jak z arsena osoby płci żeńskiej wychodzi wstrętne krówno, które śmierdzi, że hej!

Awatar użytkownika
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posty: 1335
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: Kicius_XXL »

kotek pisze:
wt kwie 21, 2020 11:44 pm
Mogę marzyć o tym, aby ładna kobieta zrobiła mi okropnie śmierdzące krówno, siedząc na moich udach.
Od dawien dawna wiem, że świat jest różnorodny. Mnie brzydzi parafilia, jak i jeszcze kilka dewiacji.
Jednak ludzie zostali nimi naznaczeni i muszą z tym żyć. NIc nie poradzimy, natura jest nieprzewidywalna, nie wiadomo na czyje dziecko trafi więc lepiej wstrzymujmy się od oceniania i skreślania innych.

Odnosząc się do tego wpisu czy jeśli człowiek obdarzony taką dewiacją przez naturę trafi po śmierci w wieczne męki, czyli że tak powiem pójdzie do piekła? Uważam, że nie, o ile nad tym jakoś zapanuje i obędzie się bez krzywdzenia innych.
Myślę, że i tak większość chciałaby po śmierci spotkać się ze swymi bliskimi i dobrymi towarzyszami

Awatar użytkownika
alf
zaufany użytkownik
Posty: 314
Rejestracja: pn lis 21, 2016 8:54 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: alf »

kotek pisze:
wt kwie 21, 2020 11:44 pm
Dla mojej natury ulubioną seksualnie częścią ciała nie są genitalia, a arsen.
Każdy ma inne upodobania, nie musisz tak dokłądnie pisać o swoich.
Ja też mam jakieś chore, ale nie będę pisał, bo myślę że mogą się innym spodobać i mogę ich w ten sposob "zakazic".

Awatar użytkownika
alf
zaufany użytkownik
Posty: 314
Rejestracja: pn lis 21, 2016 8:54 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: alf »

Oho, ktoś nawet w ankiecie napisał że pojdzie do piekła...
Natomiast do tej pory nie było żadnego ateisty, który stwierdziłby ze nic nie będzie po śmierci.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 20333
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: cezary123 »

alf pisze:
śr kwie 22, 2020 10:28 am

Natomiast do tej pory nie było żadnego ateisty, który stwierdziłby ze nic nie będzie po śmierci.
Ateiści tak nie twierdzą, albo nie zawsze tak twierdzą. Uważają, że nie ma dowodów na to, że jest coś po śmierci, a druga sprawa, to nawet jeżeli możliwa byłaby kontynuacja świadomości po rozpadzie jednostkowej postaci, to na zasadach naturalnych, obywająca się bez Boga i bóstw.
Na przykład można zastanowić się nad ciekawym zjawiskiem obecnych naszych narodzin: jednocześnie nie było nic i coś było, nie było nas, chociaż cały Wszechświat gotował się i wrzał miliardami bytów, procesów, zjawisk i innych świadomości. Gdzie trafimy, gdzie trafiliśmy i dlaczego? Po czyimś życiu na pewno to było, i obok czyichś żyć.
Sądzę, że to w jakiś sposób równoważne pytanie do tego: "gdzie trafimy po swoim życiu? "

Awatar użytkownika
Niemamnie
bywalec
Posty: 15560
Rejestracja: pn lip 30, 2018 9:52 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: z Czarnych Dziur, z Pustek Kul, z Lasu gdzie nie ma Czasu

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: Niemamnie »

Pewnie trafię do kolejnego wszechświata. :)
Wiele osób mających władzę nad światem nie ma władzy nad życiem. A ci którzy mają władzę nad życiem nie mają władzy nad światem. Gdzie tu sprawiedliwość.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 20333
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: cezary123 »

A, że nie do odróżnienia dla mnie jest rzeczywistość bez Boga i bóstw od rzeczywistości powstałej tak jak wygląda obecnie, przez zamysł i konstrukcję ostatecznego z w ogóle możliwych Absolutu - to wolę pozostać agnostykiem. To nie jest kwestia kaprysu a silnego przekonania, że to jest nieodróżnialne w żaden z możliwych sposobów. Jeżeli Boga nie ma, to tym bardziej świat nie pozna siebie samego od zewnątrz, nie spojrzy z wyższej perspektywy na swoją konstrukcję, tylko od dołu od szczegółu do ogółu - a tam na końcu przerwa i ściana. Jeżeli jest, to dobrze, będzie to samo, tylko bardziej absolutnie, ale dlaczego rzeczywistość taka poszarpana i marnie rozwijająca się?

Ludzie boją się nieskończonej pustki pośmiertnej, nieodwracalnego nieskończonego nieistnienia, chociaż po rzeczywistości marnej wszystkiego można się spodziewać, nawet takich nagłych uskoków dostępu do istnienia dla podmiotów poznających.
Jezus przynajmniej zabawnie porównywał śmierć do snu. Ze snu zawsze można się kiedyś obudzić, nieważne czy w ramionach ukochanej czy w paszczy lwa na sawannie.

No nic, będziemy się bawić w ten raj jeszcze przez miliony lat i tyle...


https://www.youtube.com/watch?v=P015tj4gN9E

kotek
zaufany użytkownik
Posty: 2354
Rejestracja: ndz lip 26, 2015 2:57 pm
płeć: mężczyzna

Re: Gdzie traficie po swoim życiu?

Post autor: kotek »

Mam też taki problem, że mogę czuć "potrzebę", "głód" zobaczenia, słuchania, wąchania, dotykania tego, co stanowi moje chore preferencje seksualne. Gdy tego nie robię, niestety może mi towarzyszyć coś w rodzaju "dyskomfortu" czy "napięcia". Do masturbacji w ogóle mnie nie ciągnie. Tak samo do penetracji czy bycia penetrowanym seksualnie. Głównie osobliwe fetysze są podniecające dla mojej psychiki. Niestety, moja natura ma marzenia o tym, aby dotykać, oglądać i co gorsza wąchać pupę atrakcyjnej kobiety (przy czym pupa ta musi prawdziwie śmierdzieć potem ze szpary międzypośladkowej, bąkami i kupą). Nie chcę nikogo gorszyć tym wpisem, ale naprawdę czuję się z tym dziwnie i chciałbym, aby to ustąpiło.

Wróć do „filozofia”