Cudowny Medalik św. Katarzyny Laboure - klucz do skarbnicy łask, wybawienie z sideł szatana, pomoc w schizofrenii - 1

duchowość, etyka, religia
Regulamin forum
W tematach dotyczących choroby proszę pisać w odpowiednim poddziale "dyskusji ogólnej".
hagonbc
bywalec
Posty: 37
Rejestracja: pt wrz 23, 2016 8:28 pm
Status: szlachta nie pracuje
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 24522233

Cudowny Medalik św. Katarzyny Laboure - klucz do skarbnicy łask, wybawienie z sideł szatana, pomoc w schizofrenii - 1

Post autor: hagonbc »

Objawienie


Na łamach Rycerza Niepokalanej w czerwcu 1922 roku ukazał się artykuł
opisujący objawienie Cudownego Medalika św. Katarzynie przez Maryję.
Znanym jest powszechnie Medalik "Cudownym" zwany. Pochodzenie jego
sięga roku 1830, a szczęśliwą duszą, której Maryja panna go objawiła,
to Katarzyna Laboure, podówczas nowicjuszka Sióstr Miłosierdzia w
Paryżu przy ulicy du Bac. Posłuchajmy jej opowiadania:

"Dnia 27 listopada, w sobotę przed pierwszą niedzielą adwentu, gdym
odprawiała wieczorem wśród głębokiej ciszy rozmyślanie, zdawało mi
się, że słyszę jakby szelest sukni jedwabnej, od prawej strony
sanktuarium mnie dochodzący i ujrzałam Najświętszą Dziewicę obok
obrazu św. Józefa; była wzrostu średniego, a tak nadzwyczajnej
piękności, że jej opisać niepodobna. W postawie stojącej, odziana była
w czerwonawo połyskującą białą szatę, taką jaka zwykle noszą dziewice,
tj. zapiętą u szyi i mającą wąskie rękawy. Głowę Jej okrywał biały
welon, spadający aż do stóp po obu stronach. Czoło Jej zdobiła obszyta
drobną koronka opaska, ściśle do włosów przylegająca . Twarz miała
dosyć odsłonioną, pod nogami zaś jej była kula ziemska, a raczej pół
kuli, bo widziałam tylko jej połowę. Ręce Jej, aż do pasa podniesione,
trzymały lekko drugą kulę ziemską (symbol całego wszechświata), oczy
wzniosła ku niebu składając jakby w ofierze cały wszechświat Panu
Bogu, twarz jej coraz więcej jasnością promieniała. Nagle zjawiły się
na Jej palcach kosztowne pierścienie wysadzane drogimi kamieniami, z
tych wychodziły na wszystkie strony jasne promienie, które Ją taką
jasnością otoczyły, że twarz Jej i szata stały się niewidzialne.
Drogie kamienie były różnej wielkości, promienie z nich wychodzące
stosunkowo więcej albo mniej jaśniejące. Nie mogę wyrazić tego
wszystkiego, com wtedy uczuła i czego w tym krótkim czasie doznawałam.
Gdym olśniona widokiem Najświętszej Maryi Panny wpatrywała się w Jej
majestat, zwróciła Najświętsza Panna swój łaskawy wzrok na mnie, a
głos wewnętrzny mówił mi: kula ziemska, którą widzisz, przedstawia
cały świat i każdą osobę w szczególności. Tu już nie mogę opisać
wrażenia, jakiego doznawałam na widok cudownie jaśniejących promieni.
Wtenczas Najświętsza panna rzekła do mnie:"Promienie, które widzisz
spływające z mych dłoni, są symbolem łask, jakie zlewam na tych,
którzy mnie o nie proszą" - i dała mi przez to do zrozumienia, jak
hojna jest dla tych, którzy się do Niej uciekają... Ileż to łask
wyświadcza tym wszystkim, którzy Jej wzywają ... W tej chwili
straciłam już świadomość siebie, cała zatopiona w szczęściu...
Następnie otoczył Najświętszą Pannę, która miała ręce zwrócone ku
ziemi, podłóżno okrągły pas, a na nim znajdował się napis złotymi
literami: "O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się
do Ciebie uciekamy". Potem usłyszałam głos mówiący do mnie: "Postaraj
się o wybicie medalika według tego wzoru: wszyscy, którzy go będą
nosili, dostąpią wielkich łask, szczególnie jeśli go będą nosili na
szyi. Tych, którzy we mnie ufają, wieloma łaskami obdarzę" W tej
chwili - tak dalej opowiada siostra - zdawało mi się, że obraz się
obraca. Potem ujrzałam na drugiej stronie literę M z wyrastającym ze
środka krzyżem, a poniżej monogramu Najświętszej Maryi Panny - Serce
Jezusa otoczone cierniową koroną i Serce Maryi przeszyte mieczem" Po
trzykroć powtórzyło się widzenie i za każdym razem zwierzyła się św.
Katarzyna z niego swemu przewodnikowi duchowemu ks. Aladel. Ten
jednakże, obawiając się złudzenia, zwlekał z wybiciem Medalika, a
nawet zabronił jej o tym myśleć. W końcu zdecydował się przedstawić
całą sprawę księdzu arcybiskupowi de Qeuelen i gdy ten okazał się
przychylny, medalik wybito w 1832 roku. Natychmiast zaczęły się dziać
głośne cuda nawróceń, a medalik rozchwytywano tak gorliwie, że już w
pierwszym dziesiątku lat wybito ich do 80 milionów. Czyż nie słuszne
więc, abyśmy i my, oddając się niepokalanej bez zastrzeżeń, zdobili
pierś naszą Cudownym Medalikiem?
======================
CUDOWNY MEDALIK noście na sobie.

Wiele niezwykłych nawróceń, nagłych uzdrowień i innych łask podobało
się Bogu zesłać dla proszących przez pośrednictwo Matki Bożej
Niepokalanej i Jej medalik. Nazywa się go nawet "cudowny", właśnie ze
względu na tę wielką ilość dowodów potęgi wstawiennictwa Panny Maryi.
Objawiła go sama Niepokalana w dniu 27 listopada 1830 roku Katarzynie
Labouré, nowicjuszce sióstr szarytek, w Paryżu przy ulicy du Bac. Oto
relacja młodej nowicjuszki z tego zdarzenia: "Była to sobota przed
pierwszą niedzielą Adwentu... W czasie rozmyślania usłyszałam jakby
szelest w chórze. Popatrzyłam w kierunku ołtarza. Tam ujrzałam
Najświętszą Pannę. Stała ubrana w jedwabną sukienkę, stopy opierała na
półkuli, opasanej splotami węża. W rękach uniesionych do wysokości
piersi trzymała swobodnie glob ziemski, a oczy miała wzniesione ku
niebu... Cała postać tchnęła tak niezwykłym pięknem, że nie umiałabym
Jej odmalować... Najświętsza Panna spuściła wzrok i spojrzała na mnie.
Usłyszałam głos mówiący: "Kula, którą widzisz , przedstawia cały
świat..." Po chwili glob zniknął, a Matka Boża wyciągnęła ręce, jakby
chciała wszystko ogarnąć. Spływały z nich promienie tak jasne,, że
wszystko ginęło w poświacie. Potem ukazał się dokoła postaci owalny
napis złotymi literami: "O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za
nami, którzy się do Ciebie uciekamy". Wówczas usłyszałam wyjaśnienie:
"Promienie, które widzisz, są symbolem licznych łask, jakie zsyłam na
osoby, które mnie o nie proszą. Postaraj się, aby wybito medal z tym
moim obrazem i napisem. A ktokolwiek będzie go ze czcią nosił, otrzyma
mnóstwo łask Bożych". W tej chwili obraz jakby się obrócił. Zobaczyłam
jego drugą stronę. W otoku dwunastu gwiazd nad literą M widniał krzyż,
a pod tym dwa serca, jedno otoczone cierniową koroną, drugie przebite
mieczem. Zrozumiałam że były to Serca Jezusa i Maryi". Pierwszy taki
medal został wybity w roku 1832 za zezwoleniem ks. abp. Ludwika de
Quelen. Przez prawie 150 lat wiele niezwykłych wydarzeń potwierdziło
prawdziwość tego objawienia. Głośne zwłaszcza było nawrócenie
niewierzącego Alfonsa Ratisbonne'a w roku 1841, który przyjąwszy od
przyjaciela medalik Niepokalanej nawrócił się po wizji w jednym z
kościołów rzymskich. Św. Maksymilian zakładając Rycerstwo
Niepokalanej, obrał jako szczególny znak swego stowarzyszenia ten Jej
medalik. Polecił nosić go swym naśladowcom i codziennie odmawiać
krótką modlitwę o nawrócenie i uświęcenie wszystkich ludzi. Propagował
bardzo usilnie ten medalik wśród katolików i niewierzących, ufając, że
ktokolwiek z dobrą wolą go przyjmie, wcześniej czy później otrzyma
łaskę nawrócenia. (L. B. w "Rycerz Niepokalanej" 305 - 1981).



Ten Medalik pomógł już wielu ludziom. Może on więc być pomocą i dla Ciebie!!!

Czy wiesz czym jest Cudowny Medalik? Jest on noszony przez miliony
ludzi. Nawet osoby, które oddaliły się od Boga lub nie zostały
obdarzone łaską wiary, dzięki noszeniu Medalika otrzymywały szczególną
łaskę nawrócenia. Na całym świecie ceniony jest on jako Medalik, który
nawraca, uzdrawia i ochrania. Znany jest pod nazwą, którą mu nadały
osoby obdarzone dzięki niemu łaskami: Cudowny Medalik. Nie zostaniesz
opuszczony jeśli go będziesz nosił.

Czy i Ty potrzebujesz szczególnej łaski? Z wiarą poproś Maryję o łaskę
dla siebie nosząc z nabożeństwem Medalik. Jednego możesz być pewien,
nie zostaniesz pozostawiony samemu sobie. Sama Najświętsza Maryja
Panna złożyła obietnicę, że łask nam nie poskąpi. Matka Boża obiecała
bowiem: "Wszystkie osoby które go nosić będą na szyi, otrzymają
wielkie łaski. Łaski będą obfite dla tych, którzy go nosić będą z
ufnością" Obietnica ta została potwierdzona przez niezliczoną ilość
udzielonych łask! Od objawień w roku 1830 do dnia dzisiejszego wybito
miliony Medalików, które zostały rozprowadzone na wszystkich pięciu
kontynentach. Trudno zliczyć doniesienia o niespodziewanych
nawróceniach, o uzdrowieniach niemożliwych z medycznego punktu
widzenia, o ochronie przed wszelkimi niebezpieczeństwami. Potok łask
nie uległ zmniejszeniu w stosunku do wszystkich, którzy z ufnością
noszą Cudowny Medalik. Uzdrowienie z ciężkiej choroby, ochrona przed
wypadkami, rozwiązanie rozmaitych problemów, takich jak utrata pracy,
zażywanie narkotyków, pociąg do alkoholu, kryzys osobisty lub
rodzinny...

Możesz otrzymać wielkie łaski! Medalik Najświętszej Maryi Panny
powinniśmy nosić z ufnością dziecka, które zawsze ma przy sobie
zdjęcie swojej mamy. Dajemy przez to wyraz naszej dziecięcej ufności,
czci i miłości dla Maryi, naszej Matki Niebieskiej, która, bez grzechu
poczęta, jest najpokorniejszym i najczystszym stworzeniem. Czy Bóg
mógłby nie wysłuchać pełnej ufności prośby przekazanej Mu za
pośrednictwem Jego Świętej Matki?

Możesz otrzymać wielkie łaski, o ile z ufnością będziesz nosić Cudowny
Medalik. Jakże często ludzie nieświadomi i przepełnieni zwątpieniem
szukają niewłaściwych rozwiązań, jak często z tego powodu pozostają w
beznadziei. Dlaczego mamy rzucać się w przepaść, jeżeli dana nam jest
pewna i bezpieczna droga, którą nam wskazuje sama Matka Boża? Czyż Bóg
nie jest źródłem i celem wszelkiego Dobra? Matka Boża oczekuje, że
poprosisz Ją o pomoc. Maryja Panna pokazała Medalik podczas objawienia
oficjalnie uznanego przez Kościół Święty. Od tego czasu mnóstwo łask
rozlanych zostało na wielu ludzi. Medalik może zmienić również Twoje
życie, oraz życie Twoich bliskich!
=====================================
"Kogo diabeł chce uwieść, temu, pod jakimkolwiek pozorem, stara się
odebrać Cudowny Medalik, to okazuje doświadczenie - pisał św.
Maksymilian Kolbe. - Nie dajmy się oszukać szatanowi"
=======================

hagonbc
bywalec
Posty: 37
Rejestracja: pt wrz 23, 2016 8:28 pm
Status: szlachta nie pracuje
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 24522233

Re: Cudowny Medalik św. Katarzyny Laboure - klucz do skarbnicy łask, wybawienie z sideł szatana, pomoc w schizofrenii -

Post autor: hagonbc »

Skąd się wziął Cudowny Medalik, jaka jest jego geneza?

Cudowny Medalik jest szczególnym medalikiem. Nie wymyślił go żaden
człowiek. Jego wygląd zaprojektowała sama Matka Boża i objawiła go
skromnej nowicjuszce Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à
Paulo (szarytki), młodej siostrze Katarzynie Labouré. Stało się to w
1830 roku, w Paryżu, w kaplicy tegoż zgromadzenia przy ulicy du Bac
140 (kaplica ta istnieje pod tym adresem do dzisiaj i jest celem
licznych pielgrzymek wiernych z całego świata).

Niebo wtedy zstąpiło na ziemię… Między lipcem a grudniem 1830 r.
siostra Katarzyna Labouré otrzymała nadzwyczajną łaskę rozmowy z
Dziewicą Maryją trzy razy. W poprzednich miesiącach Katarzyna miała
przywilej innych objawień. Święty Wincenty a Paulo pokazał jej swoje
serce. Podczas modlitwy w kaplicy Katarzyna widziała w trzech
kolejnych dniach serce św. Wincentego w trzech różnych kolorach. Serce
po raz pierwszy wydawało się białe, koloru pokoju; potem czerwone,
koloru ognia; następnie czarne, wskazując na nieszczęścia, które w
szczególności dotknęłyby Francję i Paryż. Wkrótce potem Katarzyna
zobaczyła Chrystusa obecnego w konsekrowanej hostii. „Widziałam
naszego Pana w Najświętszym Sakramencie przez cały czas mojego
nowicjatu, z wyjątkiem okresów, kiedy wątpiłam”. 6 czerwca 1830 r., w
święto Trójcy Świętej, Chrystus ukazał się jako ukrzyżowany Król,
pozbawiony wszystkich ozdób.

Pierwsze objawienie Maryi: 18 lipca 1830 r.

18 lipca 1830 r., w wigilię święta św. Wincentego, którego tak bardzo
kochała, Katarzyna modliła się, aby za jego wstawiennictwem spełniło
się jej pragnienie ujrzenia Najświętszej Maryi Panny. O jedenastej
trzydzieści w nocy została obudzona i wezwana po imieniu. Tajemnicze
dziecko (był to jest Anioł Stróż) leżało u stóp jej łóżka i poprosiło
ją, by wstała. „Matka Boska czeka na ciebie.” – powiedziało owo
dziecko. Katarzyna ubrała się i poszła za dzieckiem, które
„rozprzestrzeniało świetliste promienie, gdziekolwiek się udało”. Po
przybyciu do kaplicy św. Katarzyna zatrzymała się przy krześle
używanym przez kapłana w sanktuarium (obecne położenie pomnika św.
Józefa). Potem usłyszała dźwięk „jak szelest jedwabnej sukienki”. Jej
mały przewodnik powiedział: „Oto Błogosławiona Dziewica”. Zawahała
się. Ale dziecko powtórzyło mocniejszym głosem: „Oto Najświętsza
Dziewica”. Po chwili Katarzyna kleczała już u stóp Najświętszej Maryi
Panny, siedzącej na krześle, i opierała ręce na kolanach Matki Bożej.
„przy tym krześle spędziłam najsłodszy okres mojego życia. Niemożliwe
byłoby dla mnie wypowiedzenie tego, czego tam doświadczyłam.
Błogosławiona Dziewica powiedziała mi, jak powinnam postępować w
stosunku do mojego kierownika duchowego, a także kilka innych rzeczy.”
Matka Boża mówiła o wstrząsach, które dotkną Kościół i społeczeństwo
we Francji, a nawet powiedziała, że „cały świat pogrąży się w mroku”.
Mimo to ludzie powinni podejść do stóp ołtarza w kaplicy przy Rue du
Bac, ponieważ tam „łaski zostaną wylane na tych wszystkich, małych lub
wielkich, którzy proszą o nie z ufnością i zapałem. Łaski zostaną
wylane szczególnie na tych, którzy o nie proszą”. Zapowiedziała też
Katarzynie, że obarczy ją trudną misją do wykonania oraz poprosiła o
ustanowienie Bractwa Dzieci Maryi. Ojciec Aladel spełni tę prośbę 2
lutego 1840 roku.

Drugie objawienie Maryi: 27 listopada 1830 r.

27 listopada 1830 r. Najświętsza Dziewica ukazała się Katarzynie
ponownie w kaplicy. Tym razem było to o 17.30, podczas medytacji
wieczornej, pod obrazem św. Józefa. Na początku, Katarzyna widziała
coś w rodzaju dwóch żywych obrazów, z których jeden zanikał w drugim,
w których to obrazach Matka Boska stała na półkuli, a jej stopy
miażdżyły węża. Na pierwszym obrazie Dziewica trzymała mały złoty glob
zwieńczony krzyżem, który podniosła ku niebu. Katarzyna usłyszała: „Ta
kula ziemska reprezentuje cały świat, w tym Francję i każdą osobę”. Na
drugim obrazie piękne promienie światła błyszczały z otwartych dłoni
Najświętszej Dziewicy, pokrytych klejnotami. W tym samym momencie św.
Katarzyna usłyszała głos mówiący: „Te promienie są symbolem łask,
które wylewam na tych, którzy o nie mnie proszą”. Następnie wokół
objawienia uformował się owal, a Katarzyna zobaczyła w półkolu to
wezwanie: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy sie
do Ciebie uciekamy”, uformowane złotymi literami. Potem usłyszała głos
mówiący: „Postaraj się o wybicie medalu według tego wzoru. Wszyscy Ci,
którzy beda go nosić na szyi i z ufnością, otrzymają obfite łaski”.
Wreszcie obraz odwrócił się i Katarzyna zobaczyła odwrotną stronę
medalu: litera M zwieńczona małym krzyżem i dwa serca, jedno otoczone
cierniami, a drugie przebite mieczem.

Trzecie objawienie Maryi – grudzień 1830 r.

W grudniu 1830 roku, podczas medytacji, Katarzyna ponownie usłyszała
szelest, tym razem za ołtarzem. Ten sam obraz medalu pojawił się w
pobliżu tabernakulum, nieco za nim. „Te promienie są symbolem łask,
które Błogosławiona Dziewica otrzymuje dla tych, którzy o nie proszą…
Już mnie więcej nie zobaczycie”. To był koniec objawień. Katarzyna
przekazała prośby Najświętszej Dziewicy Ojcu Aladel, jej
spowiednikowi. Nie był on jednak otwarty na jej przesłanie i zabronił
jej nawet o tym myśleć. To był dla niej straszny cios. 30 stycznia
1831 r. Katarzyna ukończyła nowicjat i otrzymała habit Sióstr
Miłosierdzia. Następnego dnia wyruszyła do Hospicjum w Enghien, które
zostało założone przez rodzinę Orleanu i znajdowało się przy rue de
Picpus 12 we wschodniej części Paryża, w ubogiej dzielnicy, gdzie
służyła starszym mężczyznom i biednym osobom przez 46 lat lat, w
cichości i całkowitym zapomnieniu.

Cudowny Medalik – jego moc, przesłanie i symbolika

Do tej kaplicy, wybranej przez Boga, Maryja Dziewica przyszła
osobiście, aby objawić swoją tożsamość poprzez mały przedmiot,
medalik, przeznaczony dla wszystkich bez wyjątku i różnicy. Tożsamość
Maryi była przedmiotem kontrowersji wśród teologów od początków
Kościoła. W 431 r. Sobór w Efezie ogłosił pierwszy dogmat maryjny:
Maryja jest Matką Boga. Począwszy od 1830 r., wezwanie: „O Maryjo bez
grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”,
które wznosiło się ku niebu, powtarzane tysiące razy w sercach tysięcy
chrześcijan na całym świecie na prośbę Matki Bożej, odniosło skutek. 8
grudnia 1854 r. papież Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu:
przez szczególny przywilej i łaskę udzieloną przez Boga, w świetle
zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego, Maryja jest bez
grzechu od chwili jej poczęcia. Cztery lata później, w 1858 r.,
objawienia w Lourdes potwierdziły ten przywilej Matki Bożej. Ze swoim
niepokalanym sercem Maryja jest pierwszą odkupioną dzięki zasługom
Jezusa Chrystusa. Ona jest światłem dla naszego świata. Wszyscy
jesteśmy, podobnie jak ona, przeznaczeni na wieczne szczęście.

Kilka miesięcy po objawieniach siostra Katarzyna została przydzielona
do Hospicjum w Enghein (w 12. dzielnicy Paryża), aby opiekować się
starszymi mężczyznami. Zaczęła pracować; jednakże wewnętrzny głos
wciąż mówił jej, że medal musi zostać wybity. Katarzyna mówiła o tym
ponownie swojemu spowiednikowi, ojcu Aladel. W lutym 1832 r. wybuchła
w Paryżu straszna epidemia cholery i spowodowała ponad 20 000 zgonów.
W czerwcu Siostry Miłosierdzia zaczęły rozdawać pierwsze 2000 medali
wyprodukowanych na prośbę Ojca Aladel. Natychmiast zaczeły dziać się
cudowne uzdrowienia i nawrócenia. To było niesamowite. Lud Paryża
zaczął nazywać medal „cudownym”.

Do jesieni 1834 r. istniało już 500 000 medali. W 1835 r. na świecie
było ich ponad milion, a w 1839 r. rozdano już ponad 10 000 000
medali. W chwili śmierci siostry Katarzyny w 1876 r. było wybitych
ponad miliard medali.

Słowa i symbole z awersu medalu wyrażają przesłanie z trzema ściśle
powiązanymi aspektami. 1) „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za
nami, którzy się do Ciebie uciekamy.” – tożsamość Maryi jest nam
wyraźnie objawiona: Dziewica Maryja jest nieskazitelna od chwili
poczęcia. Moc jej wstawiennictwa za tych, którzy się do niej modlą,
pochodzi z tego przywileju wynikającego z zasług Męki jej Syna Jezusa
Chrystusa. Oto dlaczego Dziewica zachęca wszystkich do uciekania się
do niej w trudnościach życia. 2) Jej stopy są osadzone na półkuli
miażdżą głowę węża. Ta półkula to globus. Dla Żydów i chrześcijan wąż
uosabia szatana i siły zła. Dziewica Maryja sama jest zaangażowana w
duchową walkę, walkę ze złem, a pole bitwy to nasz świat. Wzywa nas,
byśmy weszli z nią w Boży sposób myślenia, który nie jest drogą
świata. To jest prawdziwa łaska nawrócenia, o którą chrześcijanie
powinni prosić Maryję, aby mogli z kolei przekazać ją światu. 3)
Dłonie Maryi są otwarte, a jej palce ozdobione są pierścieniami z
drogimi kamieniami. Te klejnoty emitują promienie światła, stające się
coraz większe w miarę przesuwania się ku ziemi. Promieniowanie tych
promieni, tak samo jak piękno objawienia opisanego przez Katarzynę,
wzywa, usprawiedliwia i wzmacnia naszą ufność w wierność Maryi
(pierścienie) wobec jej Stwórcy i jej dzieci, w skuteczność jej
interwencji (promienie łaski które upadają na ziemię) i ostateczne
zwycięstwo (światło), ponieważ jako pierwsza chrześcijanka jest
zarazem pierwszą zbawioną.

Na odwrocie medalu, litera „M” i symbole wprowadząja nas w tajemnicę
Maryi. Litera „M” jest zwieńczona krzyżem. „M” jest inicjałem Imienia
Maryi; krzyż jest krzyżem Chrystusa. Dwa splecione symbole pokazują
nierozerwalny związek, który łączy Chrystusa z Jego Świętą Matką.
Maryja jest związana z misją zbawienia ludzkiego przez swego Syna
Jezusa i poprzez swoje współczucie uczestniczy w tym samym akcie
odkupieńczej ofiary Chrystusa. Na dole są dwa serca, jedno otoczone
koroną cierniową, a drugie przebite mieczem. Serce zwieńczone
cierniami to Najświętsze Serce Jezusa. Przypomina okrutny epizod męki
Chrystusa, zanim został uśmiercony, jak opisano w Ewangeliach.
Reprezentuje Jego namiętną miłość do ludzkości. Sercem przebite
mieczem to Niepokalane Serce Maryi, Jego Matki. Przypomina proroctwo
Symeona, w dniu, w którym Maryja i Józef przedstawili Jezusa w
świątyni, jak opisano w Ewangelii. Reprezentuje miłość Chrystusa,
która mieszka w Maryi i jej miłość do nas: dla naszego Zbawienia
przyjęła ofiarę swego Syna. Przedstawienie tych dwóch serc blisko
siebie wskazuje, że życie Maryi jest ścisle złaczone z Jezusem. 12
gwiazd wokół krawędzi medalu reprezentuje dwunastu apostołów, a tym
samym Kościół. Przynależność do Kościoła to miłość Chrystusa i
uczestnictwo w Jego męce dla zbawienia świata. Każda ochrzczona osoba
jest zaproszona, aby stać się częścią misji Chrystusa, łącząc swoje
serce z sercami Jezusa i Maryi. Medalik apeluje do naszego sumienia,
aby każdy z nas mógł wybrać, podobnie jak Chrystus i Maryja, drogę
miłości, nawet do całkowitej ofiary z siebie.

Wielu świętych czcicieli Maryi z XX wieku było wielkimi zwolennikami i
propagatorami Cudownego Medalika, w tym św. Maksymilian Maria Kolbe –
zamęczony w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu zakonnik, wielki
czciciel Matki Bożej, Frank Duff – założyciel Legionu Maryi i św.
Matka Teresa z Kalkuty. Św. Maksymilian Maria Kolbe został
zainspirowany do założenia swojej organizacji, Rycerstwa Niepokalnej,
podczas 75. rocznicy nawrócenia Alfonsa Ratisbonne, po medytacji,
którą usłyszał na temat tego nawrócenia. Doprowadziło to św.
Maksymiliana do wybrania Cudownego Medalika jako symbolu jego nowego
stowarzyszenia. Święty Maksymilian, następująco pisał o mocy Cudownego
Medalika:

Najświętsza Panna dała ludzkości Cudowny Medalik, który niezliczonymi
cudami uzdrowień i szczególnie nawróceń potwierdził niebieskie swe
pochodzenie. Sama Niepokalana, objawiając go, obiecała wszystkim, co
go nosić będą, bardzo wiele łask; ponieważ zaś nawrócenie i uświęcenie
jest Bożą łaską, Medalik Cudowny będzie najlepszym środkiem do
osiągnięcia naszego celu. (…) Jej medalik rozdawać, gdzie tylko się
da, i dzieciom, by zawsze go na szyi nosiły, i starszym, i młodzieży
zwłaszcza, by pod Jej opieką miały dosyć sił do odparcia tylu pokus i
zasadzek czyhających na nią w naszych czasach. A już tym, co do
kościoła nie zaglądają, do spowiedzi boją się przyjść, z praktyk
religijnych szydzą, z prawd wiary się śmieją, ugrzęźli w błocie
moralnym albo poza Kościołem w herezji przebywają – o, tym to już
koniecznie Medalik Niepokalanej ofiarować i prosić, by zechcieli go
nosić, a tymczasem Niepokalaną błagać o ich nawrócenie.”

Frank Duff był również bardzo entuzjastycznie nastawiony do Cudownego
Medalika i zachęcał Legionistów, by wykorzystywali go, objaśniali jego
znaczenie i przekazywali go tym ludziom, z którymi się zetknęli.
Również Matka Teresa z Kalkuty bardzo kochała Cudowny Medalik i zwykła
wkładać medale w ręce tych, którzy gromadzili się, aby ją zobaczyć. Do
dziś siostry zakonne z jej zgromadzenia rozprowadzają miliony tych
medali każdego roku.

hagonbc
bywalec
Posty: 37
Rejestracja: pt wrz 23, 2016 8:28 pm
Status: szlachta nie pracuje
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 24522233

Re: Cudowny Medalik św. Katarzyny Laboure - klucz do skarbnicy łask, wybawienie z sideł szatana, pomoc w schizofrenii -

Post autor: hagonbc »

Wybawienie z sideł szatana i ochrona przed złem

Cudowny Medalik, poza tym że jest „kluczem do skarbnicy łask Bożych”
jest także „kulką na zło”, jak zwykł o nim mawiać św. Maksymilian
Maria Kolbe. „Kogo diabeł chce uwieść, temu, pod jakimkolwiek pozorem,
stara się odebrać Cudowny Medalik, to okazuje doświadczenie – pisał
św. Maksymilian Kolbe. – Nie dajmy się oszukać szatanowi”. W
dzisiejszych czasach wielu z nas dręczy zło. Mam tu głownie na myśli
zło konkretne, osobowe – szatana i całe legiony złych duchów, a nie
jakąś abstrakcyjną, teoretyczną tylko ideę zła. Szatan i potężne
chmary poddanych mu złych duchów niestety istnieją i mają się dobrze.
Toczą one zażartą walkę z każdym człowiekiem, a im kto gorliwszy w
wierze i praktykowaniu cnót i obowiązków chrześcijańskich, tym
gwałtowniej napierają na niego owi nieprzyjaciele zbawienia. Mamy
jednak potężną wspomożycielkę w tej zażartej walce duchowej. Jest nią
właśnie Maryja – Matka Boża. Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort
pięknie to ujął w swoim słynnym dziele „Traktat o prawdziwym
nabożeństwie do NMP”:

Tylko jeden raz położył Bóg nieprzyjaźń, ale nieprzyjaźń
nieprzejednaną, która trwać będzie do końca świata i wzmagać się
nieustannie: to nieprzyjaźń między Maryją, czcigodną Matką Bożą, a
szatanem, między dziećmi i sługami Najświętszej Dziewicy a dziećmi i
wspólnikami Lucyfera. Maryja, Najświętsza Matka Boża, jest największą
nieprzyjaciółką, jaką Bóg przeciwstawił szatanowi. Już w raju ziemskim
Bóg tchnął w Nią, choć wtedy istniała tylko w myśli Bożej, tyle
nienawiści do tego przeklętego nieprzyjaciela Bożego, dał Jej tyle
zręczności do ujawnienia złośliwości tego starodawnego węża, tyle siły
do zwyciężenia, zdeptania i zmiażdżenia tego pysznego bezbożnika, że
on nie tylko lęka się Jej więcej niż wszystkich aniołów i ludzi, ale
poniekąd więcej niż samego Boga. Nie znaczy to, jakoby gniew,
nienawiść i potęga u Boga nie były nieskończenie większe niż u
Najświętszej Maryi Panny, gdyż doskonałości Maryi są przecież
ograniczone. Raczej tłumaczy się to tym, że po pierwsze: szatan w swej
pysze cierpi nieskończenie bardziej, iż zwycięża go i gromi nikła,
pokorna służebnica Pańska, której pokora upokarza go bardziej niż
potęga Boża; po drugie: Bóg dał Maryi tak wielką władzę nad szatanami,
że – jak często sami zmuszeni byli wyznać ustami opętanych – więcej
boją się jednego za jakąś duszą Jej westchnienia niż modlitw
wszystkich świętych; więcej boją się jednej Jej groźby niż wszelkich
innych mąk.


Czyż zatem możemy wątpić w to, że Matka Boża uwolni spod wpływu
szatana osoby noszące Jej medalik?
==================
strona internetowa sklepu, gdzie mozna zamowic oryginalne, poswiecone Cudowne Medaliki: https://wydawnictwo.niepokalanow.pl

hagonbc
bywalec
Posty: 37
Rejestracja: pt wrz 23, 2016 8:28 pm
Status: szlachta nie pracuje
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 24522233

Re: Cudowny Medalik św. Katarzyny Laboure - klucz do skarbnicy łask, wybawienie z sideł szatana, pomoc w schizofrenii -

Post autor: hagonbc »

https://docdro.id/MVjyV8p

https://docdro.id/y5g4KE2 - Cudowny Medalik, publikacja Instytutu Piotra Skargi z Krakowa, pełna wersja książki w pliku PDF

https://docdro.id/RICeOyI - Cudowny Medalik, klucz do skarbnicy łask - Wincenty Łaszewski, pełna wersja książki w pliku PDF

Wróć do „filozofia”