Moje świadectwa

duchowość, etyka, religia
Regulamin forum
W tematach dotyczących choroby proszę pisać w odpowiednim poddziale "dyskusji ogólnej".
Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 3445
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: Moje świadectwa

Post autor: Bright Angel »

W 2015 r. rzuciłem palenie papierosów. Bardzo trudno mi było to zrobić, wcześniej próbowałem wielokrotnie i nic z tego nie wychodziło. Wytrzymywałem ostatnio jedynie jakieś 2, 3 godziny bez papierosów. Ale modliłem się, robiłem marsze Jerycha i w końcu przyjąłem chrzest, poprzez pełne zanurzenie w jeziorze. 7 dni po chrzcie postanowiłem znowu spróbować rzucić palenie, i wydarzył się cud :D :dance: :angelic-cyan: . Przez pierwsze 2 dni niepalenia w ogóle mnie nie ciągnęło do fajek. Przeleżałem w łóżku te 2 dni prawie martwy, ale nie chciało mi się palić. Teraz nie palę już prawie 4 lata dzięki ukochanemu JEHSZUA, JEZUSOWI CHRYSTUSOWI.

Chwała, chwała, chwała Ukochanemu OJCOWI JEHUAH, Ukochanemu JEHSZUA, Ukochanej MAMUSI RUACH ha KODESZ (DUCHOWI ŚWIĘTEMU). Dziękuję CI ukochane OJCZE JEHUAH, w Imieniu TWEGO ukochanego SYNA JEHSZUA, JEZUSA CHRYSTUSA.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 3445
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: Moje świadectwa

Post autor: Bright Angel »

Kilka lat temu w opisie statusu GG napisałem "The Great Tribulation is coming". Moja kuzynka odpisała mi, że jestem żałosny etc. Nawet nie będę w całości tego cytował. Zabolało. My jej pomagaliśmy jak była młodsza. W niedługim czasie po tym ta kuzynka wybrała się ze znajomymi nad jeziorko. Jeden z jej znajomych zaczął się topić, a ono przepływała w pobliżu i złapał się jej i wciągnął ją pod wodę. Jakoś cudem się uwolniła i uratowała. Po tym incydencie unikała mnie długo. Dopiero jakieś 2 lata temu spotkaliśmy się u wujka na grillu, czy spotkaniu. Ja jej wybaczyłem. Podszedłem do niej się przywitać, wyciągnąłem rękę i widzę, że ona z ogromnym trudem wyciąga rękę i ręka zaczęła jej mocno drżeć. Ale bała się nie przywitać. Wiedziała, że została pokarana za to, co mi napisała.

Jak miałem jakieś 14 czy 15 lat wracałem od koleżanki. Nie byłem w zbyt dobrej kondycji psychicznej, bo coś mi się z nią nie układało, a miałem nadzieję. Po drodze zatrzymałem się przy kiosku, aby pooglądać witrynki, co tam ciekawego mają. Stałem z boku kiosku, wychylam się i zobaczyłem moją sąsiadkę jak coś kupuje, speszyłem się i cofnąłem, ale ona mnie zauważyła. Potem była wielka afera, że nie powiedziałem jej wtedy dzień dobry. Nie odzywała się do mnie. Po pewnym czasie zaprosiła mnie i mojego brata na ognisko, to chyba miało być w ramach "pogodzenia się". Na ognisku najechała na mnie i trochę mnie zwyzywała. W niedługim czasie po tym jej mąż zachorował psychicznie i popełnił samobójstwo. Bardzo mocno to przeżyła, mieli 2 małych dzieci. Potem wyjechała do USA do rodziny. Jakoś ułożyła sobie tam życie, ale ostanie wiadomości o nich miałem, że żyją tam podobno w biedzie.

Jak dostałem się do LO, to w pierwszej klasie było u nas "tępienie kotów". Pewien starszy chłopak wziął mnie do toalety i kazał śpiewać "Czarną Madonnę". Powiedziałem, że nie umiem, coś tam zaczął najeżdżać i powiedział, to żebym mu dał pieniądze. Oddałem mu moje pieniądze. To było dla mnie niezrozumiałe, bo to był kolega mojej siostry z klasy. Miał on dziewczynę, z którą był mocno związany. Jeszcze chyba w życiu nie widziałem takiej dobranej, zżytej pary. Jakby byli jednością. Skończył liceum i potem się z nią ożenił. Ona zmarła niedługo potem na czerniaka.


Chwała, chwała, chwała Ukochanemu OJCOWI JEHUAH, Ukochanemu JEHSZUA, Ukochanej MAMUSI RUACH ha KODESZ (DUCHOWI ŚWIĘTEMU). Dziękuję CI ukochane OJCZE JEHUAH, w Imieniu TWEGO ukochanego SYNA JEHSZUA, JEZUSA CHRYSTUSA.
Ostatnio zmieniony sob cze 29, 2019 5:13 pm przez Bright Angel, łącznie zmieniany 1 raz.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Awatar użytkownika
Catastrophique
zaufany użytkownik
Posty: 10667
Rejestracja: pt maja 24, 2013 8:49 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Wawa <3

Re: Moje świadectwa

Post autor: Catastrophique »

44 pisze:
sob cze 29, 2019 3:52 pm
Ona zmarła niedługo potem na czerniaka.
A potem:
44 pisze:
sob cze 29, 2019 3:52 pm
Chwała, chwała, chwała Ukochanemu OJCOWI JEHUAH, Ukochanemu JEHSZUA, Ukochanej MAMUSI RUACH ha KODESZ (DUCHOWI ŚWIĘTEMU). Dziękuję CI ukochane OJCZE JEHUAH, w Imieniu TWEGO ukochanego SYNA JEHSZUA, JEZUSA CHRYSTUSA.
Nie wiem jak to skomentować.
Can Delight

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 19353
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Moje świadectwa

Post autor: cezary123 »

Oko za oko, czerniak za kocenie. Plagi egipskie :mrgreen:

Awatar użytkownika
[usunięte]
zaufany użytkownik
Posty: 15431
Rejestracja: pn lip 30, 2018 9:52 pm
płeć: mężczyzna

Re: Moje świadectwa

Post autor: [usunięte] »

Bóg nie jest mściwy, ale każe za każdy błąd indywidualnie, to dla ciebie się rzeczy dzieją ale jako nauczka dla tych którzy indywidualnie popełniają błędy.
Jak coś złego zrobiłem to rozbiłem sobie szkiełko od epapierosa, jak włączyłem bezbożne radio ZET to mnie komary pogryzły, podczas gdy leciała muzyka irlandzka to mnie wszystkie omijały.
Bóg nie bawi się w karmę, tylko daje feedback od razu aby skorygować swoje czyny.
Rola szatana natomiast sprowadza się do przeszkadzania, nie spowoduje że człowiek dokona zła bo jest na to za słaby, może źle radzić, może też sprawić że jak się robi różaniec to koraliki się posypią lub wszystko z rąk leci, na człowieka nie ma bezpośredniego wpływu ale na na przedmioty.
Co było pierwsze tęcza czy garniec złota?

Awatar użytkownika
Bright Angel
zaufany użytkownik
Posty: 3445
Rejestracja: ndz gru 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna

Re: Moje świadectwa

Post autor: Bright Angel »

W wakacje 2010 r. zacząłem świętować Szabaty, po niedługim czasie nadeszło Święto Sukkot (Święto Namiotów), i w ostatniej chwili zdecydowałem, że będę je także świętował. Zrobiłem sobie w pokoju namiot z kapy, w którym położyłem materac, abym mógł tam spać. I pierwszej nocy pod tym moim namiotem miałem niesamowity sen. Bardzo wyraźny i obrazom ze snu towarzyszyły niesamowite emocje, jakby niewyobrażalnego szczęścia. Nigdy wcześniej nie miałem takiego snu, ani później. Chwała Ukochanemu OJCOWI JEHUAH, Ukochanemu JEHUSZUA, Ukochanej MAMUSI MĄDROŚĆ RUACH ha KODESZ, DUCHOWI ŚWIĘTEMU.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.

Wróć do „filozofia”