O czym nie wiedzą ateiści?

duchowość, etyka, religia
Regulamin forum
W tematach dotyczących choroby proszę pisać w odpowiednim poddziale "dyskusji ogólnej".
Awatar użytkownika
Kamil Kończak
zaufany użytkownik
Posty: 12349
Rejestracja: śr cze 24, 2009 5:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: Kamil Kończak »

Oj Clamo Clamo... Jak widać definicja rozmowy jest Ci obca.
Nie chce się spierać ale zastanów się nad swoim zachowaniem.
Ja też nigdzie nie pisałem, że jestem idealny.
Pragniesz czegoś? - rób to bo zaczniesz o tym marzyć.

" May your love of the form culminite in the love of
the formless."

https://www.youtube.com/watch?v=0joS1fzwFcU

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: Unknown »

cezary123 pisze:
Schizo pisze:Życie ateisty jest bardzo fajne. Ciągle zastanawia się nad tym skąd wziął się świat, ludzie, życie... i wykorzystuje w tym celu naukę!
I umiera nieoświecony.
A Ty umrzesz oświecony bo zobaczyłeś kazania jakiegoś księdza na youtube? :lol:
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 20840
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: cezary123 »

Jeżeli jestem oświecony to nie muszę bać się śmierci :)
Bóg potrafił całą ludzkość łącznie ze mną i Tobą wtrącić w wieczny niebyt, to i potrafi spowodować, żebyśmy z nicości zaistnieli na wieczność.
https://mojelinki.pl/ - Darmowe eWizytówki dla Osób i Firm

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 20840
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: cezary123 »

O ZABIJANIU ZWIERZĄT I JEDZENIU MIĘSA


"Owszem, nie umiem sobie wyobrazić (proszę jednak zauważyć, że ja tutaj niczego nie twierdzę, ja tylko nie umiem sobie wyobrazić), żeby Pan Jezus zabił w swoim życiu choćby jedną muszkę. On jednak jest Synem Bożym i w najdosłowniejszym znaczeniu Panem całego stworzenia. My zaś jesteśmy grzesznikami, którzy częściowo utraciliśmy nawet to uczestnictwo w panowaniu nad przyrodą, do jakiego zostaliśmy przez Stwórcę uzdolnieni i powołani. Toteż mogę podziwiać kogoś za to, że stara się nie jeść mięsa, a swoją życzliwością ogarnia nawet pchły, pod warunkiem jednak, że nie uważa się on z tego powodu za lepszego od innych ani nie wmawia innym arbitralnie, jakoby tego wymagało od nas Boże przykazanie"


http://mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_49.htm

http://mateusz.pl/ksiazki/js-pww/
https://mojelinki.pl/ - Darmowe eWizytówki dla Osób i Firm

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 20840
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: cezary123 »

Dusza nieśmiertelna i Zmartwychwstały Chrystus.
Czy dusza umiera???

W innym miejscu mówi o tym jeszcze wyraźniej: "Wiemy, że jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana. Albowiem według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy. Mamy jednak nadzieję... i chcielibyśmy raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana" (2 Kor 5,6-8). Śmierć zatem jest tu nazwana "opuszczeniem ciała". Nie cały więc człowiek umiera.

To, co we mnie stanowi o moim "ja", nie ulegnie zniszczeniu, lecz opuści ciało i stanie w obliczu Pana.

Z kontekstu wynika, że to "opuszczenie ciała" nawet dla żarliwie wierzącego Pawła nie jest samo w sobie czymś pożądanym. Przeciwnie, "udręczeni wzdychamy, pozostając w tym przybytku, bo nie chcielibyśmy go utracić" (w. 4). Skoro jednak nie przyszedł jeszcze czas na ostateczne uwielbienie ciała, to chrześcijanin "chciałby raczej opuścić ciało", żeby tylko "stanąć w obliczu Pana". Według adwentystów śmierć ciała wprowadza człowieka w otchłań nieświadomości. Według Apostoła Pawła przeciwnie: po opuszczeniu ciała, a więc jeszcze przed zmartwychwstaniem, wiara ustąpi widzeniu (w. 7). Gdy teraz, chociaż dzięki wierze mamy już jakąś znajomość Boga, jesteśmy "z daleka od Pana", to wówczas będziemy "z Nim" (w. 6 i 9).

W tym samym duchu wypowiada się Paweł w Liście do Filipian: "Dla mnie bowiem żyć -- to Chrystus, a umrzeć -- to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele -- to dla mnie owocna praca, co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele -- to bardziej dla was konieczne" (Flp 1,21-24; por. Rz 14,8). Toteż Apokalipsa z naciskiem podkreśla, że "już teraz błogosławieni są ci, którzy umierają w Panu" (14,13).

Otóż ludzi, którzy "odeszli z ciała", w Nowym Testamencie nazywa się niekiedy duszami. Apokalipsa mówi o "duszach zabitych dla Słowa Bożego", które "donośnym głosem wołały" (Ap 6,9; por. 20,4). Zaś kamienowany Szczepan modlił się: "Panie Jezu, przyjmij ducha mego" (Dz 7,59). Z kolei Apostoł Piotr powiada, że "celem wiary naszej" jest "zbawienie dusz" (1 P 1,9), a czekających na Chrystusa w szeolu nazywa duchami (1 P 3,19).

Nie są to oczywiście wszystkie teksty biblijne, z których wynika, że śmierć nie może istotnie zapanować nad tymi, którzy złączeni są z samym Źródłem życia, z Bogiem. "Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga -- czytamy w jednej z ostatnich ksiąg starotestamentalnych, w Księdze Mądrości (3,1-3) i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju".

http://mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_16.htm
Ostatnio zmieniony śr sie 29, 2012 11:20 am przez cezary123, łącznie zmieniany 2 razy.
https://mojelinki.pl/ - Darmowe eWizytówki dla Osób i Firm

Awatar użytkownika
Kamil Kończak
zaufany użytkownik
Posty: 12349
Rejestracja: śr cze 24, 2009 5:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: Kamil Kończak »

cezary123 pisze:
jakoby tego wymagało od nas Boże przykazanie"


http://mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_49.htm

http://mateusz.pl/ksiazki/js-pww/
Nie jem mięsa ale też niczego nie narzucam. Jednak przykazanie brzmi "Nie zabijaj" a nie " Nie zabijaj ludzi".
Proste jak drut. Człowiek może się obejść bez zabijania i jedzenia mięsa.
Pragniesz czegoś? - rób to bo zaczniesz o tym marzyć.

" May your love of the form culminite in the love of
the formless."

https://www.youtube.com/watch?v=0joS1fzwFcU

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: moi »

"Niczego nie narzucam, ale ..." ;)

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
Kamil Kończak
zaufany użytkownik
Posty: 12349
Rejestracja: śr cze 24, 2009 5:11 pm
płeć: mężczyzna

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: Kamil Kończak »

co ale? Nie mam prawa wypowiadać tego co myślę i mam zachować swoje przemyślenia dla siebie?

Mylisz dwie różne sprawy. Kiedy jednak ktoś zaczyna cytować Pismo święte i do bardzo konkretnych słów dodaje interpretacje kleru nie mogę nie zaregować.
Pragniesz czegoś? - rób to bo zaczniesz o tym marzyć.

" May your love of the form culminite in the love of
the formless."

https://www.youtube.com/watch?v=0joS1fzwFcU

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 20840
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: cezary123 »

"Nikt nie zna Boga, tylko Duch Boży, nikt nie zna człowieka tylko duch ludzki, który mieszka w nim — stwierdził święty Paweł4. Wiedział, co mówi."





"Dla światopoglądu naukowego najważniejsze jest formułowanie hipotez i ich eksperymentalna weryfikacja. Proponuję więc ateistom, aby zweryfikowali „hipotezę Boga” w sposób naukowy. Boga nie znajdziecie w świecie materialnym. Należy On do porządku duchowego. Jedynym sposobem poznania Go jest nawiązanie osobistej relacji. Dlatego odezwijcie się do Boga. Zaproście Go na rozmowę, poproście, aby dał wam się poznać. Jeśli Boga nie ma, nic nie stracicie. A jeśli jest?"

http://znakiczasu.pl/o-tym-sie-mowi/107 ... i-ateistow





"Skoro papież Dawkins zakazał wiary w Boga, profesor Blackmore ucieka w buddyzm. Jakaś religia jest jej niezbędna. Nauka nie wystarcza nawet najgorliwszym ateistom. Końcowe fragmenty Maszyny memowej czyta się jak sutrę Pradżniaparamitę. Zdziwiłbym się, gdyby profesor Blackmore nie modliła się już do Awalokiteśwary w walce z pasożytami własnego umysłu."



"A wszystko dlatego, że Richard Dawkins myli porządki ontologiczne, porządki istnienia. Bowiem inaczej istnieje porządek materialny, w skład którego wchodzą m.in. nasze ciała, inaczej porządek formalny — domena twierdzeń i relacji matematycznych, a jeszcze inaczej porządek duchowy, w którym istnieją osoby i relacje między nimi, w tym osoba Boga. Gdyby upojony odkryciami zoologicznymi Richard Dawkins nie próbował tłumaczyć nimi wszystkiego, nie zabrnąłby w swój operetkowy ateizm."

http://znakiczasu.pl/o-tym-sie-mowi/107 ... i-ateistow



"Obaj panowie( Hitler i Dawkins) to darwiniści. Dawkins jest co prawda gruntownie wykształcony, a Hitler był kompletnym nieukiem, ale jak widać obu łączy skłonność do stawiania skrajnych tez i wiara w możliwość pokierowania przez człowieka ewolucją."

"Aby jednak Richard Dawkins mógł rozpocząć swoją krucjatę, musi sprawić, aby ludzie przyjęli za punkt wyjściowy jego skrajnie pesymistyczny obraz świata. Obraz ten nie daje się pogodzić z wizją chrześcijańską, dlatego Dawkins tak fanatycznie zwalcza religię. Usunięcie wiary w Boga jest dla niego taką samą koniecznością, jaką było dla Lenina czy Hitlera. W jednym z przypisów do jubileuszowego wydania Samolubnego genu papież ateizmu z lubością cytuje list czytelnika, który skarży się, że po przeczytaniu tej książki utracił wiarę w Boga, wiele lat leczył się psychiatrycznie, ale wciąż nie odzyskał wiary w sens życia."

"Ale może jestem niesprawiedliwy? Porównuję Dawkinsa do Lenina i Hitlera. Oni byli ludobójcami, a Dawkins przecież jeszcze nikogo nie zabił... Ależ zabił! Choćby autora listu, którym tak się chlubi. Trzeba się bać morderców, ale jeszcze bardziej tych, którzy mogą doprowadzić do zatracenia duszy — ostrzegał Mistrz z Nazaretu7. Śmierć fizyczna jest straszna, ale śmierć duchowa jest jeszcze gorsza. A Richard Dawkins stara się zabijać ludzi duchowo. Chciałby widzieć ulice pełne duchowych zombi!"

http://znakiczasu.pl/o-tym-sie-mowi/107 ... i-ateistow









"Niepowodzenia stalinizmu i hitleryzmu nauczyły ateistów, by nie formułować już żadnych pozytywnych programów budowy nowego, lepszego świata. Celem samym w sobie stała się likwidacja religii. Teraz ateiści głoszą, że odrzucenie wiary jest konieczne do uzyskania jednostkowego szczęścia. Ich zdaniem wierzący jest omamiony i nieszczęśliwy. Szczęśliwy stanie się, gdy odrzuci krępujące go więzy religii. Ateiści sami starają się prezentować jako osoby radosne, mają też na podorędziu szereg ateistycznych celebrytów, którzy służą poparciu ich tezy."





"Argumentem na rzecz nieistnienia Boga ma być również fakt, że nauka nigdy nie natrafiła na ślad Jego działania. Jest to jednak argument chybiony, nie może się bowiem odnosić do przebywającego poza światem jego Stwórcy. Bóg pojawia się wewnątrz świata tylko wtedy, kiedy sam chce, a człowiekowi objawia się w głębokiej relacji osobowej, czego konsekwentnie nie chcą dostrzec ateiści, a czego doświadcza bardzo wielu ludzi."



http://znakiczasu.pl/samo-zycie/99-pulapka-ateizmu
https://mojelinki.pl/ - Darmowe eWizytówki dla Osób i Firm

Awatar użytkownika
Clamo
moderator
moderator
Posty: 1262
Rejestracja: śr cze 17, 2009 12:47 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Narnia

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: Clamo »

Z tych cytatów, których podałeś wynika, że autor woli piękną iluzję od brutalnej rzeczywistości. Ludzie wierzący świadomie czy też nie, idą na łatwiznę. Ich sens życia jest podany na tależu. Jest nim Jezus Chrystus, zbawienie, niebo, życie po śmierci. Nikt jednak nie pyta jaki jest sens życia wiecznego. Wieczne szczęście, z punktu widzenia człowieka to niemożliwe i ociera się o absurd. Chociaż tutaj przynaję, te wieczne szczęście nie będzie miało sensu bez wcześniejszego cierpienia, ale to także w zrozumieniu ludzkim - najpierw trzeba coś utracić aby docenić to co się miało.
Ateista czy też agnostyk ma o wiele trudniejsze zadanie. Sam musi nadać czy też odnaleźć sens swojego życia. Do tego możliwe, że będzie zadawał sobie pytanie jaki jest cel tego wszystkiego, choć pytanie z gruntu głupie i bez sensu, to bardzo charakterystyczne dla człowieka.
Warto także zastanowić się jaki bedzie świat bez religii, bez wiary w boga. Nie mówię bez Boga, bo najprawdopodobniej nigdy go nie było (zakładając, że to człowiek go stworzył na własne potrzeby nadania sensu i ze strachu przed śmiercią czy też pustką). Kiedy świat uwolni się od ciemnoty (wiary w zabobon i przesądy) i odrzuci religię czy też wiarę w ponadnaturalne, stanie przed nami o wiele trudniejsze zadanie. Myślę jednak, że gra jest warta świeczki. Bez życia po śmierci człowiek będzie chciał jak najlepiej przeżyć życie tutaj na ziemi. Być może także ludzie zagubieni i słabi przestaną szukać pomocy w sektach i różnych pomylonych ruchach, i zwrócą się o pomoc tam gdzie trzeba.
"Roses are red, violets are blue, I'm schizophrenic, and so am I."
-Oscar Levant

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 20840
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: cezary123 »

Clamo pisze: Bez życia po śmierci człowiek będzie chciał jak najlepiej przeżyć życie tutaj na ziemi.
Niestety jednak już Bóg zrobił swoje.
Człowiek w miliardach egzemplarzy JEST już po śmierci. My go już aktualnie NIE zastąpimy w istnieniu, ani nikt następny w pokoleniach, choćby się tak ateistom wydawało. Problem jest głębszy i realniejszy niż następni ludzie i ich sprawne i szczęśliwe życie doczesne.

"Aby jednak Richard Dawkins mógł rozpocząć swoją krucjatę, musi sprawić, aby ludzie przyjęli za punkt wyjściowy jego skrajnie pesymistyczny obraz świata. Obraz ten nie daje się pogodzić z wizją chrześcijańską, dlatego Dawkins tak fanatycznie zwalcza religię. Usunięcie wiary w Boga jest dla niego taką samą koniecznością, jaką było dla Lenina czy Hitlera."
Ostatnio zmieniony śr sie 29, 2012 12:00 pm przez cezary123, łącznie zmieniany 1 raz.
https://mojelinki.pl/ - Darmowe eWizytówki dla Osób i Firm

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27824
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: moi »

cezary123 pisze:Niestety jednak już Bóg zrobił swoje.
Dla tego, kto nie wierzy w Boga, Bóg nic nie zrobił. Równie dobrze właśnie taka osoba może mieć rację, co osoba wierząca. Więc nie pisz radykalnych tekstów, Cezary, i zawsze zaznaczaj, że piszesz w związku z własnymi przemyśleniami.

Pozdrawiam.m.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 20840
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: cezary123 »

To nie są moje przemyślenia a cytaty, co zaznaczyłem, i nie jest to konfrontacja pomiędzy dwoma rówoprawnymi światopoglądami ludzkimi a pomiędzy Bogiem dla człowieka a brakiem Boga (Satanem) :wink:
https://mojelinki.pl/ - Darmowe eWizytówki dla Osób i Firm

Awatar użytkownika
Clamo
moderator
moderator
Posty: 1262
Rejestracja: śr cze 17, 2009 12:47 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Narnia

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: Clamo »

tak jak czytam te cytaty to dochodzę do wniosku, że ludzie wymyślili Boga, bo brak było im wiary w ludzi. Widać to po tym jak boją się życia "bez Boga", straszą Hitlerem i Stalinem, czy też stawiają wszystkich aktywnych ateistów na równi wraz z największymi zbrodniarzami. Krótko mówiąc, widzą podobnie jak chyba Ty cezary, pułapkę szatana. Najwyraźniej indoktrynacja zrobiła swoje. Śmieszne jest do tego pisanie, że Richard Dawkins nie oferuje nic w zamian, jako, że nauka to za mało. Oni by chcieli go najwyraźniej postawić na piedestał i zrobić kolejnego bożka. Poza tym ateizm nie ma oferować gruszek na wierzbie, tylko prawdę.
"Roses are red, violets are blue, I'm schizophrenic, and so am I."
-Oscar Levant

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 20840
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: O czym nie wiedzą ateiści?

Post autor: cezary123 »

Własnie w ocenie prawdy różnimy się w stosunku do ateistów. Jak prawda dla miliardów zmarłych ludzi poza nami? Całkowite niewiadomego pochodzenia Zło- śmierć, czy nadzieja?
https://mojelinki.pl/ - Darmowe eWizytówki dla Osób i Firm

Wróć do „filozofia”