Czy chcecie mieć dzieci

relacje rodzinne i ogólnie interpersonalne
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
Kicius_XXL
moderator
moderator
Posts: 1147
Joined: Sun Jan 13, 2008 3:35 pm
płeć: mężczyzna
Location: opodal miasta Kraka

Re: Czy chcecie mieć dzieci

Postby Kicius_XXL » Mon Nov 13, 2017 11:09 pm

Nie wyobrażam sobie rodziny bez dziecka. Życie dzięki dziecku nabiera barw i wesołości, śmiechu i zabawy.
Trzeba pamiętać, że decydując się na dziecko zostajemy uwikłani w obowiązek poświęcania dużej uwagi temu dziecku na wiele lat. Trzeba mu zmieniać pieluchę, karmić, kąpać, uspokajać kiedy płacze. Potem mieć wszedzie oczy kiedy zaczyna chodzić. Uczyć wszystkiego, powtarzać wielokrotnie co wolno czego nie. Dbać, by dziecko codziennie myło zęby, uczyć poprawnej wymowy, uczyć używać nocniczka. Wszystko tysiąc razy powtarzać to samo. Być przygotowanym na stres związany ze zdrowiem, by dziecko było akceptowane przez innych by nie było pośmiewiskiem. Wpajać, wychowywać i mieć cierpliwość.
Właśnie to wszystko jest w tym piękne, że to właśnie od nas tak bardzo zależy jaka nasza pociecha będzie i co będzie umiała.
http://www.twoja-psychiatria.pl
Żyję i mam się dobrze. Nawet cebula zaczęła mi smakować
Image

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9098
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Re: Czy chcecie mieć dzieci

Postby zbyszek » Thu Dec 07, 2017 4:50 am

Ja nie chce bo schizofrenia jest dziedziczna wiec nie chce skazywać dziecka na to cierpienie które ja otrzymałem.
Sama schizofrenia nie jest dziedziczna. Dziedziczna jest jedynie podatność, co oznacza ułatwione zapadnięcie na nią. Czy ktoś z taką zwiększoną zapadalnością rozwinie realną chorobę zależy od wielu różnych czynników, ale przyjąć można chyba, że jeśli ktoś żyje w zdrowy sposób, bez jakichś dramatycznych obciążeń długotrwałym stresem, to nie ma powodu, żeby zapadł na schizofrenię. Dbajmy o pewien komfort psychiczny.

donkichote+
bywalec
Posts: 170
Joined: Mon Dec 04, 2017 5:13 am

Re: Czy chcecie mieć dzieci

Postby donkichote+ » Thu Dec 07, 2017 6:35 am

wydaje mi się że to "ułatwienie zapadnięcia na schizofrenie u osób chorych na nią" jest niedopowiedzeniem.

po prostu osoby chore są takie a nie inne i w procesie wychowania dziecka przekazują takie a nie inne cechy.
\g+ame_ove{r

User avatar
zdrowy
zaufany użytkownik
Posts: 305
Joined: Sun Sep 25, 2011 11:07 pm
płeć: mężczyzna
Location: Toruń

Re: Czy chcecie mieć dzieci

Postby zdrowy » Fri Dec 08, 2017 2:24 am

I to jest ciekawe: Wychowywałem się w rodzinie gdzie ojciec jest chory na F20. Teraz ja mam stwierdzone F20.
Biorę leki systematycznie, ojca nie pytam o to, ale wiem że nie bierze lub nie bierze systematycznie.. Jestem i byłem w stanie wychwycić każde jego dziwne, chore zachowanie zarówno przed diagnozą jak i teraz. Wiem kiedy gada od rzeczy... Zastanawiam się czasami nad tym ile cech zewnętrznych można nabyć w procesie wychowywania? Przez przebywanie z osobą chorą.. A ile to jest kwestia choroby? U mnie w rodzinie w każdym pokoleniu ktoś zapada na tą chorobę. Z drugiej strony trzeba spojrzeć na sytuację obiektywnie i to z dalszej perspektywy. Niemożliwe jest bym nabył od ojca cechy schizofrenii i został tak wychowany. Druga kwestia: ufam naszym lekarzom psychiatrom i skoro mądrzejszy mi mówi że jestem chory to nie jestem zdrowy :lol: . Skłonność do choroby to fakt+ sytuacje stresowe= F20.

User avatar
Tup
zaufany użytkownik
Posts: 9743
Joined: Tue Apr 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna

Re: Czy chcecie mieć dzieci

Postby Tup » Fri Nov 02, 2018 10:28 am

Ja czuję się już chyba za stary na bycie ojcem.Poza tym przekazanie podatności chorób psychicznych ,to spore ryzyko.Po moim doświadczeniu chorowaniu i to co widziałem u innych rodzin,to więcej tam problemów,smutków i płaczu,żalu,niż radości z faktu dzieci.Fajnie mieć dziecko,ale pod warunkiem zdrowia,silnych genów.Wtedy można mu zapewnić jakiś start,a nie cierpienie.Jeżeli dziecko zachoruje,to my też możemy razem z nim będziemy cierpieć.Opieka na całe życie to nic przyjemnego i znosić psychozy dziecka gdy samemu się choruje.Łatwo wtedy o dysfunkcyjny dom i mieć piekło w życiu.

Nic chyba też tak nie boli jak dziecko zachoruje.Może jestem pesymistycznie nastawiony do tematu,ale nie jest też mi całkiem obcy.Człowiek też po pewnym ciężkim okresie życia marzy o pewnym spokoju i nie wchodzenie w duże obciążenia życiowe,a trochę skorzystać z tego życia i zadbać o siebie.Jeszcze jedno,mi terapeutka mówiła,która ma męża chorego,że najgorsze w jego ojcostwie było to,że gdy był potrzebny,to go nie było i musiała,musi się nim bardzo opiekować.Ja sobie dałem mniejszy kaliber wychowanie psa,też czasem potrafi wymęczyć,dać radość.Jednak póki co podołałem temu i jestem zadowolony z tego.Nie mam parcia na dziecko,to nie jest mój priorytet już życiowy.Nie w tym wieku,nie z taką chorobą.


Return to “rodzina i otoczenie”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests