Leki stosowane w zaburzeniach schizoafektywnych?

F25 - zaburzenia schizoafektywne
Awatar użytkownika
Gucio
zaufany użytkownik
Posty: 270
Rejestracja: wt sie 30, 2011 7:49 pm
płeć: mężczyzna

Leki stosowane w zaburzeniach schizoafektywnych?

Post autor: Gucio »

Witam,
choruję od 2001 roku.
Aktualnie stan psychiczny przedstawia się tak, że od marca 2018 do czerwca 2018 miałem średnią deprę która kończy się nastrojem gniewu i złości ok 1 msc , by po niej nastąpił okres ekstaz/euforii przez okres 3 msc. Zarówno podczas złości i mańki towarzyszy gadatliwość - nadmierna. Teraz nastąpił okres stabilizacji. Takie wahania trwają od początku zachorowania.
Przyjmuję haloperidol 10 mg i Neurotop 450 - dobowo.
Teraz mam mały dylemat, ponieważ rozpocząłem się leczyć w 2007 i lekarz zaproponował, że wpisze mi F20 bym miał refundowane leki a stwierdził, że może to być również zaburzenie schizoafektywne.

Jakie leki są przyjmowane przy zmianach nastroju i jakich mogę się spodziewać skutków ubocznych.

Awatar użytkownika
unreal
zaufany użytkownik
Posty: 4151
Rejestracja: ndz cze 29, 2014 12:34 am

Re: Leki stosowane w zaburzeniach schizoafektywnych?

Post autor: unreal »

Zmień lekarza, który Cię leczy haloperidolem, przy dostępie tylu innych antypsychotyków.
Jeśli Cię tak buja z nastrojami, konieczny jest stabilizator nastroju.
Teoretycznie taki bierzesz - Neurotop, czyli karbamazepinę, ale bierzesz bardzo małą dawkę. Karbamazepinę bierze się od 400 do 1000 mg/dobę.
Jeśli się nie sprawdza, są inne stabilizatory: lamotrygina (brak poważnych skutków ubocznych), walproiniany (np. Depakina - tycie i łysienie), lit (powraca do łask, konieczne badanie krwi co jakiś czas), topiramat.
Jeśli masz 3-miesięczne depresje, to lekarz powinien pomyśleć o antydepresancie (chyba, że Cię wybija w euforię, ale trzeba spróbować).
Gucio pisze:
pn wrz 24, 2018 11:25 pm
może to być również zaburzenie schizoafektywne.
Leczysz się 11 lat, a lekarz nie jest pewny diagnozy???
Tym bardziej zmień lekarza, bo ten nie jest na bieżąco z metodami leczenia.
LaDopamina

Awatar użytkownika
Gucio
zaufany użytkownik
Posty: 270
Rejestracja: wt sie 30, 2011 7:49 pm
płeć: mężczyzna

Re: Leki stosowane w zaburzeniach schizoafektywnych?

Post autor: Gucio »

Dzięki za info i pomoc.
Wiesz - co do diagnozy to ciężko stwierdzić, ponieważ rozpocząłem leczenie na 7 lat od wystąpienia choroby.
Początkowo miałem zapisany trilafon w IPiN w Warszawie, jak zaprzestano jego produkcji to przepisał mi halo.
Sprawdza się - brak skutków ubocznych.
Chodziło mi raczej o zmiany nastroju.
Ostatecznie mam przepisane 1000/dobę neurotopu. Jak się nie sprawdzi to przejdę na coś innego, przy czym przy mniejszych dawkach (450) nie powodował żadnych skutków ubocznych. Na deprę mam prozac - najmniejszą dawkę ponieważ większe wprowadzają w euforię.
Tak więc leczenie byłoby ok. Druga rzecz jest taka, że lekarze często piszą F20 w przypadku schizoafektywnej ponieważ za leki się nie płaci.
Poczytam jeszcze o lamotryginie coś więcej.


Znasz może jakieś wartościowe strony PL o schizoafektywności?

Awatar użytkownika
unreal
zaufany użytkownik
Posty: 4151
Rejestracja: ndz cze 29, 2014 12:34 am

Re: Leki stosowane w zaburzeniach schizoafektywnych?

Post autor: unreal »

Niestety, stron o schizoafektywnych nie znam, bo sama mam chad, więc szukam w tym kierunku.
LaDopamina

Awatar użytkownika
Gucio
zaufany użytkownik
Posty: 270
Rejestracja: wt sie 30, 2011 7:49 pm
płeć: mężczyzna

Re: Leki stosowane w zaburzeniach schizoafektywnych?

Post autor: Gucio »

generalnie posłuchałem Twojej rady i zarejestrowałem się do zupełnie innej przychodni.
Chorobę afektywną dwubiegunową stwierdza się m.innymi w przypadku:
- gdy wystąpił choć jeden epizod depresji
- gdy podane leki antydepresyje wywołały epizod manii.


Mój lekarz wielokrotnie przepisywał mi leki na depresję jak i zmniejszał dawki lub też zmieniał antydepresant na lżejszy w przypadku wywołania manii.
I tu pojawia się kolejna wątpliwość - co z tego, że miałem mieć leki za darmo w schizofrenii, że leczy się chorobę takimi samymi lekami skoro dawki są zgoła różne.

Tym razem wybrałem lekarza świadomie, nie z konieczności pierwszej potrzeby. Padło na dr psychiatrii dorosłych jak i dzieci i młodzieży.
Wybór wynika również z faktu występowania od dzieciństwa gamy zaburzeń które mogą wskazywać na zaburzenia autystyczne, które nie należą do kryteriów CHADU w przeciwieństwie do schizofrenii.

Czytałem, jak w mym przypadku, że CHAD może być przez 10 lat mylony właśnie ze schizofrenią.

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1289
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am

Re: Leki stosowane w zaburzeniach schizoafektywnych?

Post autor: piotrs »


holeperidol to starszy gorszy lek co wiem slyszalem z forum od tych co go bralii
zmien go na
solian np czy amisan sa dodatkowo antydepresyjne w malych dawkach sknnsultuj z lekarzem

Awatar użytkownika
Gucio
zaufany użytkownik
Posty: 270
Rejestracja: wt sie 30, 2011 7:49 pm
płeć: mężczyzna

Re: Leki stosowane w zaburzeniach schizoafektywnych?

Post autor: Gucio »

@piotrs - brałem już chyba wszystkie (dosłownie) neuroleptyki na przestrzeni ostatnich 10 lat.
O ile sulpiryd był dobry, aktywizował o tyle amisulpiryd powodował znużenie - niemożliwe dla mnie do zaakceptowania, pogłębiające chorobę podstawową.
Wydawało mi się, że dobrym lekiem był trilafon, do czasu aż były problemy z jego dostępnością i lekarz przepisał mi haloperidol. Nie leczy dwu urojeń podstawowych (dwa oddziały szpitalne uznały to za urojenia, i na równi dwa oddziały szpitalne uznały nie uznały tego za urojenia) , utrzymujących się niezmiennie przez 17 lat jednak likwiduje nastrój urojeniowy.
Mając lęki wpadam w nastrój urojeniowy, rosnące poczucie zagrożenia - na to działa świetnie haloperidol.
Dwa niby to urojenia trwają niezmiennie przez 17 lat i żadne leki nie zmniejszają ich nasilenia nie mówiąc o ich zaniku.
Tak więc haloperiol nie wywołując absolutnie żadnych skutków ubocznych jest dla mnie całkowicie korzystny.
Tak - mam świadomość, że wywołuje po dłuższym okresie stosowania dyskinezy późne itp ale co zrobić, kiedy brałem inne i powodują znużenie, senność itp.

od ok msc biorę 900 mg neurotopu i nastrój hipomanii wydłuża się na rzecz depresji, co jest do przyjęcia, bo jest po prostu przyjemny. Po nim następował nastrój gniewu na który działa neurotop ale nie do końca ( o ile wcześniej potrafił ciągnąć się nawet ponad msc o zmiennym nasileniu - od "pasji" złości po gniewliwy nastrój aktualnie trwa 4 dzień i jest jeszcze przyzwoicie, raczej się zakończy niedługo).
Dotychczasowy lekarz mówił, że latmirin (nie pamiętam jak się dokładnie nazywa ten lek jest podobny do działania spamilanu na lęki - łagodny), natomiast lit to ostateczność.

Dostałem skierowanie na badanie krwi w związku z zażywaniem większych dawek neurotopu i jeśli wszystko będzie ok, to zapytam lekarza, czy mogę brać 1200 (choć ostatnio przeczytałem, że szkodzi i może uszkodzić wątrobę).

Wróć do „zaburzenia schizoafektywne”