pytanie do paranoidalnych

F25 - zaburzenia schizoafektywne
y_ennefer
zaufany użytkownik
Posty: 1035
Rejestracja: wt gru 05, 2006 12:23 am

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: y_ennefer »

Przyłączam się do zdania Mei - ja choruję 16 lat na zaburzenia schizoafektywne, chociaż moja choroba jest dużo bliżej chadu niż f20, na leki jestem skazana do końca życia, funkcjonuję właśnie na tej olanzapinie, ale ja lepszego neuroleptyku nie będę mieć i z perspektywy 10 lat leczenia powiem Wam, że bez względu na to czy skończy się u Was na jednym epizodzie, czy będzie tak jak u mnie to mimo tej choroby da się żyć, pracować, być samodzielnym i robić różne inne rzeczy, które robią normalni ludzie. A, kochać się też da oczywiście:) powodzenia!
Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

y_ennefer
zaufany użytkownik
Posty: 1035
Rejestracja: wt gru 05, 2006 12:23 am

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: y_ennefer »

A co do pytania Karola - zaburzenia schizoafektywne są oddzielną jednostką chorobową i nie jest refundowane przy tej diagnozie nic, dlatego 95% lekarzy jako oficjalną diagnozę wpisuje jakąś schizofrenię. Tylko są podzielone zdania lekarzy na temat refundacji stabilizatorów przy F20. Moja poprzednia lekarka wypisywała mi stabilizatory pełnopłatnie z twierdzeniem, że w F20 nie są refundowane, obecna pisze mi stabilizator na B.
Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12670
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: Petruccio »

No mi tak samo z Lamitrinem robiono...
Obrazek

y_ennefer
zaufany użytkownik
Posty: 1035
Rejestracja: wt gru 05, 2006 12:23 am

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: y_ennefer »

Z Lamitrinem to jest w ogóle dziwne, bo z tego, co ja słyszałam to on w ogóle nie był długi czas refundowany w psychiatrii a ja go dostawałam na refundację bodajże jakieś 6-7 lat temu od pierwszego psychiatry jak go miesiąc brałam.
Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

avery
zaufany użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: czw sie 08, 2013 6:46 pm

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: avery »

y_ennefer pisze:Przyłączam się do zdania Mei - ja choruję 16 lat na zaburzenia schizoafektywne, chociaż moja choroba jest dużo bliżej chadu niż f20, na leki jestem skazana do końca życia, funkcjonuję właśnie na tej olanzapinie, ale ja lepszego neuroleptyku nie będę mieć i z perspektywy 10 lat leczenia powiem Wam, że bez względu na to czy skończy się u Was na jednym epizodzie, czy będzie tak jak u mnie to mimo tej choroby da się żyć, pracować, być samodzielnym i robić różne inne rzeczy, które robią normalni ludzie. A, kochać się też da oczywiście:) powodzenia!
Ostatnio zmieniony pt paź 24, 2014 7:38 am przez avery, łącznie zmieniany 1 raz.
'From day one, giving people the message that recovery is about changing our lives, not changing our biochemistry' Dr Patricia Deegan

Open Dialogue http://www.youtube.com/watch?v=QhEVs3Cu5u4

y_ennefer
zaufany użytkownik
Posty: 1035
Rejestracja: wt gru 05, 2006 12:23 am

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: y_ennefer »

Pisalam o remisji w rozumieniu braku psychoz, delikatne zaburzenia nastroju przez ten czas miałam. Potem zmienilam lekarke i przekonała mnie do próby odstąpienia leków pod jej kontrola. Po pół roku sie zgodzilam tylko że tej kontroli nie było. Chodziłam na wizyty, po krótkim czasie już w manii i nie było żadnej reakcji. Skończyłam po raz pierwszy na zamknięty z epizodem schizoafektywnym minimalnym. Leczylam się u tej pani jeszcze przez własną głupotę dłuższy czas i miałam długi epizod afektywny depresja/mania/mieszany/depresja gdzie zaliczyła m 2 razy oddział otwarty. Ogólnie to byl jeszcze schizoafektywny depresyjny i sporo depresji i hipomanii. Lekarke zmienilam pół roku temu. Leczę się farmako i psychoterapeutycznie
Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

y_ennefer
zaufany użytkownik
Posty: 1035
Rejestracja: wt gru 05, 2006 12:23 am

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: y_ennefer »

Błedy bo z komórki autokorekta. Schizoafektywnym maniakalnym i odstawienie powinno być. Sorry!
Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

avery
zaufany użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: czw sie 08, 2013 6:46 pm

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: avery »

Dzieki za odpowiedz :)no to troche przesadzilam z tym lagodnym przebiegiem,troche przeszlas...Pocieszajace jest to z tego co widze po twojej historii,ze nie kazdy epizod manii czy depresji konczyl sie psychoza,z tego co zrozumialam,i nie ládowalas na zamknietym za kazdym razem.W jakiej dawce bierzesz olanzapiné? I czy bierzesz rowniez stabilizatory nastroju?Jak przy tym z wagá?
'From day one, giving people the message that recovery is about changing our lives, not changing our biochemistry' Dr Patricia Deegan

Open Dialogue http://www.youtube.com/watch?v=QhEVs3Cu5u4

y_ennefer
zaufany użytkownik
Posty: 1035
Rejestracja: wt gru 05, 2006 12:23 am

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: y_ennefer »

Oj tam nic nie przesadziłaś:) Fakt też jest taki, że ja wtedy w zasadzie nie chodziłam na terapię albo byłam w jej początkach, terapia też mnie trochę rzuca, ale ja mam za sobą takie doświadczenia, które mnie też skrzywiły bardzo a to jest akurat do korekty tą drogą.

Ja byłam raz na zamkniętym, to był mój najgorszy do tej pory epizod. W sumie po raz pierwszy w szpitalu wylądowałam w 2011 (styczeń), czyli po ok. 14 latach choroby. Pierwszy epizod schizoafektywny miałam w 2004 i był leczony ambulatoryjnie. Na oddziale zamkniętym byłam raz i 2 razy na oddziale otwartym terapeutycznym i, mając na uwadze leczenie i niedoleczanie, więcej się nie wybieram. Ja na Zalaście jestem w miarę stabilna. Tą roczną huśtawkę miałam na ZypAdherze, która mimo że też jest olanzapiną tylko w postaci domięśniowej w ogóle mnie nie trzymała, Zyprexa (oryginał w tabletkach) też na mnie nie działa, jakaś taka dziwna jestem:)

W tym momencie tzn. do wczoraj brałam 12,5 mg olanzapiny i 300 mg Finlepsinu (zamiennik Tegretolu, stabilizator) z tym, że Finlepsin na mnie nie działa. Olanzapiny docelowo będę brać 10mg, Tegretol przyśpiesza metabolizm i zmniejsza jej stężenie we krwi, więc mniejsza dawka może być ryzykowna. A waga? Hmm. Przez pierwsze 2 lata brania olanzapiny przytyłam z 46 do 76, potem schudłam do 53 i niestety rzuciłam palenie, a mnie wtedy waga leci. Trochę się huśtam, choć potem jak schudłam to miałam długi czas stałą wagę 55 kg, ale pod koniec 2011 rzuciłam palenie na miesiąc i przytyłam w ciągu roku 20 kg. Z tego 10 spadło na ZypAdherze, ale nadal mam lekką nadwagę, której samą dietą nie zrzucę a na ćwiczenia brakuje sił, czasu i samozaparcia.

Ale przynudzam:)
Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

avery
zaufany użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: czw sie 08, 2013 6:46 pm

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: avery »

Nie przynudzasz :)Dzieki za wyczerpujace odpowiedzi,narazie mi ciézko sie po tym pozbierac,a najgorsze to zaakceptowac siebie chorá... ale widze na tym forum ,ze sá osoby,ktore swietnie sobie radzá,co daje mi nadzieje,pozdrawiam:)
'From day one, giving people the message that recovery is about changing our lives, not changing our biochemistry' Dr Patricia Deegan

Open Dialogue http://www.youtube.com/watch?v=QhEVs3Cu5u4

y_ennefer
zaufany użytkownik
Posty: 1035
Rejestracja: wt gru 05, 2006 12:23 am

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: y_ennefer »

Trzymam za Ciebie kciuki. Ciężko się pozbierać, ja wiem, ja to się składałam do kupy po tym ostatnim rocznym nawrocie ponad pół roku, a i tak nie mogę powiedzieć, żebym się jakoś bardzo dobrze czuła. A zaakceptowanie choroby to dla mnie jedna z najtrudniejszych rzeczy w życiu i nadal nie akceptuję jej w 100% mimo pełnej świadomości, że to bez sensu, bo zdrowa i bez leków nigdy nie będę. Ale Tobie życzę i dobrego samopoczucia, i żeby Ci ta akceptacja przyszła łatwiej, no i mam nadzieję, że skończy się u Ciebie na jednym epizodzie!
Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

avery
zaufany użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: czw sie 08, 2013 6:46 pm

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: avery »

Dzieki, bardzo mila jestes:) a i w Twoim przypadku nie mow nigdy nigdy,jest cos takiego jak pozna stabilizacja choroby.Poza tym 25 procent ludzi zdrowieje kompletnie nawet po wielokrotnych epizodach,wiec szansa,ze mozesz byc jedna z nich zawsze jest x
'From day one, giving people the message that recovery is about changing our lives, not changing our biochemistry' Dr Patricia Deegan

Open Dialogue http://www.youtube.com/watch?v=QhEVs3Cu5u4

y_ennefer
zaufany użytkownik
Posty: 1035
Rejestracja: wt gru 05, 2006 12:23 am

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: y_ennefer »

Dziękuję za dobre słowo. Myślę, że obie damy radę :)
Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Awatar użytkownika
sheche
zaufany użytkownik
Posty: 1502
Rejestracja: czw paź 22, 2009 3:51 am
Gadu-Gadu: 67364081

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: sheche »

jak przestałam brać leki tak około 2006 roku miałam jazdy jak na amfie, wprawdzie nie brałam amfy ale z opisów wiem jakie ma działanie

y_ennefer
zaufany użytkownik
Posty: 1035
Rejestracja: wt gru 05, 2006 12:23 am

Re: pytanie do paranoidalnych

Post autor: y_ennefer »

Piszesz o obawach odstawiennych? Długo bralas?
Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Wróć do „zaburzenia schizoafektywne”