Psychoza

F25 - zaburzenia schizoafektywne
F20
bywalec
Posty: 9923
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896

Re: Psychoza

Post autor: F20 »

Moja schizofrenia to dluga historia. Najpierw czulem sie jakby mi cos uzmyslawialo moj parszywy charakter to ze jestem niczym i ze tylko wydaje mi sie ze moge cos w zyciu zrobic w dodatku jakies ate mialo wemnie istniec w tym czym sie pasjonowalem z bardzo malym wyjatkiem trwal krotko oprocz tego ze poczulem sie normalnie to szcsesliwiej. Czesto czulem sie szantazowany moralnie, emocjonalnie czulem sie jakby mnie cos chcialo zastraszyc. Kiedys w padlem w takie pieklo nerwowe w ktorym wszystko mnie draznilo tak jakby mnie ktos przedrzeznial niepotrafilem wytrzymac z tych nerwow rozbilem glowa lustro. Pierwsze szantaze szly takie ze mialem byc posluszny bo inaczej ktos mial mi te pieklo urzadzic. Nastepne saantaze moralne i zastraszanie tymi nerwami dotyczyly schizifreni. Mialem sobie wybrac albo bycie nerwowym i podraznianie nerwow albo schizofrenia a tu pomoc mialo mi sie zycie wtedy inaczej toczyc wlasna rodzina zawieranie przyjazni itp. Jak schizofrenik to tamto mialo odejsc o tym powiedzialem tylko matce balem sie z kim kolwiek rozmawiac tu mi schizifrenia kolejne leki naroila balem sie ze trafie do szpitala a tam mnie zrujnuja. Rozpoczal sie paromiesieczny koszmar podrazniania nerwow. Wiec zaczalem jechac na schizifrenie im mocniej mnie to rujnowalo tym mocniej bylem schizofrenikiem zeby to przegnac. Prosilem nawet lekarza ale takiego od schizifreni kompletnie nie znajac sie czy psychiatrzy sie na cos dziela trwalo to mniej wiecej od wrsesnia do poczatku listopada. Po tym epizocie zacalem brac leki nie bylem urzadnego lekarza nikt mnie nie badal rodzice przyniesli haloperidol i wowczas otworzyly mi sie wrota prawdziwych piekiel. Drugi raz juz sie mnie niedalo zastraszyc po prostu probowalem sie zabic zaczela sie pojawiac niezla depresja. To cale piekoo zaczelo mnie w ciskaz w zycie jakiego niechcialem nieszlo sie wyrwac bo albo leki albo nerwy dusily mnie spowrotem wgniatajac w to orzeklete zycie. Bylem jakos dziwnie uswiadamiany swoich symptomow taka choroba ktora rujnuje czlowieka no i akceptacja jej. Jadlem troche tych psychotropow i czulem sie fatalnie niewiem co gorsze bylo zycie bez lekow czy na lekach. Leki dopiero dzialaly kiedy w totalna pustke emocjonalna to byl przedsionek do kolejnego piekla depresji.
Te moje urojeniowe myslenie powstalo w prosty sposob czesto czulem podraznienia nerwow jakby mnie jakis lajdak celowo draznil niewiedzialem kogo chcialem kogos mordowac. W przeroznych sytuacjach odczuwalem podraznienia nerwow tak jakby ktos kpil draznil mnie przy jakims konflikcie za kazdym razem chcialo mi sie kogos mordowac ale szlo sie wyzloscic po czasie zaczely pojawiac pojawilo sie jeszcze cos kiedy jakis stan psychotyczny mnie rozdraznil i pojawila sie zlosc wowczas do tego pojawilo sie tysiace innych stanow psychitycznych jakby cos dodztkowo dodawalo oliwy do ognia. Musialem wszystko dusic w sobie. Teraz tylko jzkie kolwiek zachaczenie tamtego tematu generuje olbrzymia zlosc na kogos i wypluwanie grozb. Znaczy stzny s hizoidalne. Dzisiaj w nocy chcialy szarpac mnie nerwy za kazdym razem kiedy sie to pojawialo lalo sie cos kojacego uspakajajacego moglem sie wyspac. Wczesniej bylo na odwrot kiedy nachodzily mnie jakies troski trwogi leki czy poczucie krzywdy wowczas wyskakiwaly w taki sam sposob jak dzisiejsze kojenie podraznienia jakis taki stan ktory mnie przytym rozsierdzal. Kiedy widzialem cos milego sercu i zamarzylem zeby mnie cos takiego spotkalo kiedy lalo sie dobre ciepelko na serce wowczas znowu pojawialy sie te nerwy roztrajalo to tak ze czlowiekowi odrazu sie zyc odechciewalo. Tego byoo duzo i sporo moglbym pisac.

bogdan
zaufany użytkownik
Posty: 550
Rejestracja: pn lut 25, 2008 1:40 am

Re: Psychoza

Post autor: bogdan »

Najgorsze jest to uczucie, ze czujesz cien psychozy za soba juz cale zycie. Ona doslownie czycha na Ciebie, na Twoja slabosc, by znow sie ujawnic i Cie pognebic. Nie wiem jak to przeklenstwo odczarowac, ale pomimo niezwyklych doswiadczen i nawet tego, ze jakas czesc Ciebie ciagnie Cie znowu w strone mroku, to jednak jest to najgorszy horror. Przynajmniej ja czuje, ze bede na to skazany cale zycie, o ile nie odkupie jakos swojej winy : /.
We barely remember what came before this precious moment
Choosing to be here right now
Hold on, stay inside
This body holding me, reminding me that I am not alone in
This body makes me feel eternal
All this pain is an illusion

Awatar użytkownika
manshero
bywalec
Posty: 565
Rejestracja: czw mar 17, 2016 11:28 pm
płeć: mężczyzna

Re: Psychoza

Post autor: manshero »

Niedawno miałem taki trudniejszy czas, że wolałem nie wychodzić z domu. Izolowałem się po to, żeby nie zrobić czegoś głupiego, bo i tak wiszę już na włosku. Niestety czasami muszę z domu wyjść choćby po to, żeby zrobić najzwyklejsze zakupy. Byłem wtedy tykająca bombą. Dochodziło do tego, że wchodząc do sklepu, będąc obsługiwanym przez ekspedientkę starałem się być przesadnie miły aby nie dać jej najmniejszego powodu do zrobienia czegoś, co mogłoby odpalić wystawiony na wierzch lont i doprowadzić mnie do eksplozji. Często jakieś głupie spojrzenie, jakiś dwuznaczny gest powodował, że w wyobraźni wydłubywałem jej gałki oczne gołymi palcami, masakrowałem i gwałciłem jej ciało. To było dla mnie nie do zniesienia i nie do pozbycia się jednocześnie.
"Jak podajesz najlepszemu przyjacielowi nóż, to zawsze trzymając za ostrze, rękojeścią w jego stronę i drugą ręką blokując możliwość zadania przez niego ciosu prosto w serce."

Awatar użytkownika
Grażka73
zaufany użytkownik
Posty: 3062
Rejestracja: czw lis 19, 2015 12:50 am
Lokalizacja: śląsk

Re: Psychoza

Post autor: Grażka73 »

onemanshero pisze:Niedawno miałem taki trudniejszy czas, że wolałem nie wychodzić z domu. Izolowałem się
Ale już lepiej?
Dogmatyczne wyrocznie lekarskie nie robią już na mnie żadnego wrażenia.

Awatar użytkownika
sin1991
zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: pn mar 07, 2016 1:54 am
Status: ochrona
Gadu-Gadu: 10535572

Re: Psychoza

Post autor: sin1991 »

onemanshero pisze:Niedawno miałem taki trudniejszy czas, że wolałem nie wychodzić z domu. Izolowałem się po to, żeby nie zrobić czegoś głupiego, bo i tak wiszę już na włosku. Niestety czasami muszę z domu wyjść choćby po to, żeby zrobić najzwyklejsze zakupy. Byłem wtedy tykająca bombą. Dochodziło do tego, że wchodząc do sklepu, będąc obsługiwanym przez ekspedientkę starałem się być przesadnie miły aby nie dać jej najmniejszego powodu do zrobienia czegoś, co mogłoby odpalić wystawiony na wierzch lont i doprowadzić mnie do eksplozji. Często jakieś głupie spojrzenie, jakiś dwuznaczny gest powodował, że w wyobraźni wydłubywałem jej gałki oczne gołymi palcami, masakrowałem i gwałciłem jej ciało. To było dla mnie nie do zniesienia i nie do pozbycia się jednocześnie.

witam powiem ci że też szedłem i myślałem że wybuchne a do tego miałem też zapach jak bym się zaczynał palić

to to chyba schizofrenia paroidealna

050319
zarejestrowany użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: czw paź 27, 2016 12:13 am

Re: Psychoza

Post autor: 050319 »

To schizofrenia paranoidalna i jej pozytywne objawy .Pozdrawiam i zdrówka życzę.

Awatar użytkownika
manshero
bywalec
Posty: 565
Rejestracja: czw mar 17, 2016 11:28 pm
płeć: mężczyzna

Re: Psychoza

Post autor: manshero »

Mi trudno jest stwierdzić czy jest lepiej czy nie. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że lekarze trochę przesadzają. Bliscy uważają inaczej. Mi samemu czasem to przeszkadza a czasem nie. Bywa tak, że czuję się świetnie i tak, że nie potrafię pewnych rzeczy znieść i utrudniają mi funkcjonowanie. Biorę stabilizatory nastroju i aktualnie w małej dawce antypsychotyk. Nie chcę brać zbyt dużo, bo solian czy klozapol to są leki które zmniejszają cały mój urok.
"Jak podajesz najlepszemu przyjacielowi nóż, to zawsze trzymając za ostrze, rękojeścią w jego stronę i drugą ręką blokując możliwość zadania przez niego ciosu prosto w serce."

Awatar użytkownika
sin1991
zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: pn mar 07, 2016 1:54 am
Status: ochrona
Gadu-Gadu: 10535572

Re: Psychoza

Post autor: sin1991 »

ja jestem na solian tak zwany amislurpryd chyba w organizmie 2 tyg jest bo nie bralem pewnego razu 5 dni leku i nie czułem żadnej zmiany jak biore to jak witaminke c


można nawet 1 rok leku nie brać ale lekarze mówią że jak powtórzy się atak to uszkodzi mózg

już prawie 4 rok żyje z tym nie miałem żadnego tak zwanego schiza a zapsy leków gromadzą się bo dużo pije a jak pije alkohol to nie biorę :( :angelic-blueglow:

Awatar użytkownika
sin1991
zarejestrowany użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: pn mar 07, 2016 1:54 am
Status: ochrona
Gadu-Gadu: 10535572

Re: Psychoza

Post autor: sin1991 »

a co tego schiza że jesteś chodząca bombą to nie wiem czy to nie jest opentanie bo myśli z bogiem też cisneły się na głowe w moim przypadku :(

Wróć do „zaburzenia schizoafektywne”