renta

właściwa organizacja opieki nad chorymi
  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 1533
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: renta

Postby wowo21975 » Sat Jul 15, 2017 6:29 pm

A jak bys poszedl do pracy do dalej by ci oplacali mieszkanie i bys mial ten zasilek?
Nie należy się jak pracujesz.

User avatar
kuubaw
bywalec
Posts: 101
Joined: Thu Jul 13, 2017 4:29 pm
płeć: mężczyzna

Re: renta

Postby kuubaw » Mon Jul 17, 2017 12:14 pm

Siemka,a liczy się pobierany zasiłek gdy się nie pracuje do lat przepracowanych lat?

User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 1533
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: renta

Postby wowo21975 » Tue Jul 18, 2017 1:26 am

Siemka,a liczy się pobierany zasiłek gdy się nie pracuje do lat przepracowanych lat?
Jak to jest to Ci nie powiem bo nie wiem, wiem jednak że już powinienem brać rentę nie chorobowe, wiadomo jednak że nie jestem angolem i nie chcą tak łatwo dawać, żebym z tą rentą nie uciekł do kraju. Pewnie po jakimś czasie dostanę bo jak wiemy F20 to przewlekła i nie uleczalna choroba.

User avatar
hvp2
zaufany użytkownik
Posts: 7691
Joined: Sun Nov 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: renta

Postby hvp2 » Tue Jul 18, 2017 1:50 am

jak wiemy F20 to przewlekła i nie uleczalna choroba.
Jakieś mity przywołujesz! :mrgreen:

User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 1533
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: renta

Postby wowo21975 » Tue Jul 18, 2017 1:51 am

jak wiemy F20 to przewlekła i nie uleczalna choroba.
Jakieś mity przywołujesz! :mrgreen:
Zgadzam się mit, ale na dzień dzisiejszy tak jest.

User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 1533
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: renta

Postby wowo21975 » Tue Jul 18, 2017 1:53 am

Powiedzmy że jak ponad połowa chorych zostanie wyleczona to będziemy mogli powiedzieć że jest wyleczalna.

User avatar
hvp2
zaufany użytkownik
Posts: 7691
Joined: Sun Nov 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: renta

Postby hvp2 » Tue Jul 18, 2017 6:29 am

Moim zdaniem może być wyleczalna, przynajmniej w niektórych przypadkach, tyle że przebyta schizofrenia pozostawia w psychice blizny i upośledzenia psychiczne. Tyle że obowiązujący w psychiatrii sposób pisania o schizofrenii jest inny, np. pisze się o procesie schizofrenicznym. Ten obowiązujący w psychiatrii sposób myślenia i pisania o schizofrenii umożliwia niszczenie osób chorych i np. ich ubezwłasnowolnianie (często jedynie dla wygody tzw. opiekunów).

schizek
zaufany użytkownik
Posts: 1036
Joined: Tue Nov 03, 2009 5:30 pm

Re: renta

Postby schizek » Tue Jul 18, 2017 3:58 pm

mi sie wydaje ze odnosnie wyleczenia sie ze schizy decyduje dlugosc i ilosc przezytych psychoz

User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 1533
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: renta

Postby wowo21975 » Wed Jul 19, 2017 12:50 am

Gdyby człowiek chory na schizofrenię zdobył od razu wiedzę jaką ma po 10 co najmniej latach leczenia, to było by duże prawdopodobieństwo że by opanował swój stan chorobowy. Jednak jak jest to wiemy dobrze wszyscy, tu nie będę się rozpisywał.

schizek
zaufany użytkownik
Posts: 1036
Joined: Tue Nov 03, 2009 5:30 pm

Re: renta

Postby schizek » Thu Jul 27, 2017 5:24 pm

wiekszosc ludzi zaczyna sie wtedy interesowac schizofrenią gdy go ta choroba "nawiedzi" chyba ze ma kogos w rodzinnie co ma jakies zaburzenia i wtedy zaczyna je studiowac, przynajmniej mi sie tak wydaje ze czlowiek ktory w jakis sposób ma doczynienia z osobami chorymi psychicznie mniej lubi bardzie to zbiera, analizuje itd źródła na temat schizy, tak sobie myslie skoro 1% ludzi choruje na schize a ostatnio przeczytalem u siebie w przychodni ze co 4 czlowiek przejdzie kryzys psychiczny w swoim zyciu, to wcale to by nie byl glupi pomysl zeby w szkolach wprowadzic choćby 1h miesiecznie na temat chorób psychicznych i wielu ale to wielu ludzi nie musialo by przezyc tego co przezyly w pore by sie zareagowalo i by sie zwrócił o pomoc do specialisty i jak by od dziecka sie uczylo ludzi ze to nie żaden wstyd chorowac psychicznie to by sie zmienilo nastawienie do ludzi chorych

User avatar
hvp2
zaufany użytkownik
Posts: 7691
Joined: Sun Nov 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: renta

Postby hvp2 » Thu Jul 27, 2017 8:34 pm

tak sobie myslie skoro 1% ludzi choruje na schize a ostatnio przeczytalem u siebie w przychodni ze co 4 czlowiek przejdzie kryzys psychiczny w swoim zyciu, to wcale to by nie byl glupi pomysl zeby w szkolach wprowadzic choćby 1h miesiecznie na temat chorób psychicznych i wielu ale to wielu ludzi nie musialo by przezyc tego co przezyly w pore by sie zareagowalo i by sie zwrócił o pomoc do specialisty
W szkołach to by się przydała po prostu psychologia, jakieś jej podstawy przynajmniej...

A wiedza na temat chorób psychicznych :?:
Moim zdaniem nie, przynajmniej tak długo jak długo sami psychiatrzy nie mają dobrej wiedzy na ten temat, tylko jakieś brednie i żałosne przybliżenia aktualne od bieżącej mody w psychiatrii.

Poza tym myślę, że z tą chorobą ma szansę przede wszystkim wygrać ta osoba, która bardziej liczy na samą siebie niż na "pomoc" tzw. specjalistów. Psychiatryczna rutyna i poleganie na schematach leczniczych mogą być dla niektórych osób po prostu zabójcze :!: :evil: :evil: :evil:

User avatar
wowo21975
zaufany użytkownik
Posts: 1533
Joined: Mon Sep 14, 2009 2:00 am
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465

Re: renta

Postby wowo21975 » Thu Jul 27, 2017 11:22 pm

Zabójcze to są dawki leków w szpitalach i u niektórych psychiatrów. Moje zdanie jest takie, aby wyjść z tej choroby trzeba żywo zainteresować się własną osobą, nie wierzyć tylko lekom, owszem pomagają, ale brać je z rozsądkiem. Psychiatra podchodzi w sposób matematyczny, taka i taka waga, tyle od ostatniej psychozy, taka dawka leku. Trzeba zacząć walczyć samemu, zadbać o psychikę, nauczyć się postępować, unikać wrażliwych bodźców, ułożyć własne życie, wyeliminować te czynniki które szkodzą. Niestety tego nie można nauczyć się w szpitalu, bo tego nie uczą, trzeba samemu zacząć pracować nad sobą. W szpitalu powiedzą żeby brać leki i nie odstawiać a dawki końskie, tak się nie da żyć. Moje poprzednie leczenie po pierwszym epizodzie przy dużych dawkach i starych neuroleptykach utrzymało mnie w remisji 6 lat, ale jak wróciła psychoza to była taka silna jak ta pierwsza, a to chyba nie o to chodzi. Byłem już bez leków, dawałem radę przez miesiąc czasu, ale musiałem wrócić do lekarstw bo balansowałem na granicy choroby, Wiem że można i nie trzeba brać zabójczych dawek leków żeby skutecznie walczyć z tą chorobą. Wszystko zależy od nas samych, leki + higiena psychiczna daje skuteczną remisję na długi czas i tego się trzymajmy.

User avatar
hvp2
zaufany użytkownik
Posts: 7691
Joined: Sun Nov 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna

Re: renta

Postby hvp2 » Fri Jul 28, 2017 12:00 am

Zabójcze to są dawki leków w szpitalach i u niektórych psychiatrów. Moje zdanie jest takie, aby wyjść z tej choroby trzeba żywo zainteresować się własną osobą, nie wierzyć tylko lekom, owszem pomagają, ale brać je z rozsądkiem. Psychiatra podchodzi w sposób matematyczny, taka i taka waga, tyle od ostatniej psychozy, taka dawka leku. Trzeba zacząć walczyć samemu, zadbać o psychikę, nauczyć się postępować, unikać wrażliwych bodźców, ułożyć własne życie, wyeliminować te czynniki które szkodzą. Niestety tego nie można nauczyć się w szpitalu, bo tego nie uczą, trzeba samemu zacząć pracować nad sobą. W szpitalu powiedzą żeby brać leki i nie odstawiać a dawki końskie, tak się nie da żyć. Moje poprzednie leczenie po pierwszym epizodzie przy dużych dawkach i starych neuroleptykach utrzymało mnie w remisji 6 lat, ale jak wróciła psychoza to była taka silna jak ta pierwsza, a to chyba nie o to chodzi. Byłem już bez leków, dawałem radę przez miesiąc czasu, ale musiałem wrócić do lekarstw bo balansowałem na granicy choroby, Wiem że można i nie trzeba brać zabójczych dawek leków żeby skutecznie walczyć z tą chorobą. Wszystko zależy od nas samych, leki + higiena psychiczna daje skuteczną remisję na długi czas i tego się trzymajmy.
Masz 100% racji :!:

zelazny
zaufany użytkownik
Posts: 59
Joined: Mon Apr 07, 2008 12:41 am
Location: Anglia

Re: renta

Postby zelazny » Fri Jul 28, 2017 8:31 pm

To, że walkę z chorobą prowadzimy my sami w sobie to nic odkrywczego. Ja miałem taką trójcę: nikt mnie nie filmuje, nikt mnie nie zna i nikt mnie nie obgaduje. Te trzy myśli powtarzałem praktycznie na okrągło, szczególnie jak byłem poza domem. Co do renty to jest ona konieczna na początku choroby a z czasem czując się lepiej warto podjąć pracę. Pracować i żyć godnie.


Return to “opieka medyczna i społeczna, praca, prawo”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests