Myśli s po amizepinie.

carbamazepina, tegretol
Awatar użytkownika
Margareth
zaufany użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: sob cze 08, 2013 10:03 pm
Gender: None specified

Myśli s po amizepinie.

Post autor: Margareth » pt cze 03, 2016 7:14 am

Powinnam brać 600 mg. Na razie zatrzymalam się na 500, pojawiły się myśli s i nie wiem kompletnie co z tym faktem zrobić.
W związku z powyższym powstala okropna potrzeba podzielenia się tym faktem z każdym. Najzwyczajniej w świecie coś w mojej głowie wymaga cudzej obecności i męczę inne osoby.
Dla porównania powiem, że kiedy te myśli spowodowane są depresją czy bezsilnoscia wobec wymagań świata to się izoluje i niechętnie z kimkolwiek rozmawiam, a tu taka odmiana.
Chce również zaznaczyć, że to moje trzecie podejście do tego leku, za pierwszym razem pomógł po dłuższym czasie, drugiego razu nie pamiętam.
Czy to 'normalne' przy tym leku?
Czy może faktycznie jest konieczne branie czegoś jeszcze (np pernazyny lub chlorprotixenu - tego mam zapas i te leki były przepisane razem z amizepinem)?

Pozdrawiam :)
Nie ma już nic za ścianą powiek.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9553
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Myśli s po amizepinie.

Post autor: hvp2 » pn cze 06, 2016 4:31 am

Margareth pisze:Powinnam brać 600 mg. Na razie zatrzymalam się na 500, pojawiły się myśli s i nie wiem kompletnie co z tym faktem zrobić.
W związku z powyższym powstala okropna potrzeba podzielenia się tym faktem z każdym. Najzwyczajniej w świecie coś w mojej głowie wymaga cudzej obecności i męczę inne osoby.
Dla porównania powiem, że kiedy te myśli spowodowane są depresją czy bezsilnoscia wobec wymagań świata to się izoluje i niechętnie z kimkolwiek rozmawiam, a tu taka odmiana.
Chce również zaznaczyć, że to moje trzecie podejście do tego leku, za pierwszym razem pomógł po dłuższym czasie, drugiego razu nie pamiętam.
Czy to 'normalne' przy tym leku?
Czy może faktycznie jest konieczne branie czegoś jeszcze (np pernazyny lub chlorprotixenu - tego mam zapas i te leki były przepisane razem z amizepinem)?
Jak masz rozpoznanie schizofrenii to oprócz stabilizatora nastroju (amizepin) powinnaś brać również jakiś neuroleptyk, zwłaszcza jak został on przepisany przez lekarza.

PS. Zdecydowana większość ludzi do życia potrzebuje kontaktów z innymi ludźmi. Natomiast jak podzielisz się faktem istnienia myśli s. z psychologiem lub psychiatrą, zwłaszcza takim, który zna Cię mało, to ryzykujesz hospitalizację :!: Przede wszystkim koniecznie zacznij zażywać neuroleptyk, zwłaszcza po "Pernazynie" bardzo fajnie się śpi, a przecież sen to "młodszy brat śmierci" ;)

Awatar użytkownika
raichu
bywalec
Posty: 31
Rejestracja: śr lip 06, 2016 9:27 pm
Status: trener pokemon
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Myśli s po amizepinie.

Post autor: raichu » śr lip 06, 2016 9:50 pm

hvp2 pisze:
Margareth pisze:Powinnam brać 600 mg. Na razie zatrzymalam się na 500, pojawiły się myśli s i nie wiem kompletnie co z tym faktem zrobić.
W związku z powyższym powstala okropna potrzeba podzielenia się tym faktem z każdym. Najzwyczajniej w świecie coś w mojej głowie wymaga cudzej obecności i męczę inne osoby.
Dla porównania powiem, że kiedy te myśli spowodowane są depresją czy bezsilnoscia wobec wymagań świata to się izoluje i niechętnie z kimkolwiek rozmawiam, a tu taka odmiana.
Chce również zaznaczyć, że to moje trzecie podejście do tego leku, za pierwszym razem pomógł po dłuższym czasie, drugiego razu nie pamiętam.
Czy to 'normalne' przy tym leku?
Czy może faktycznie jest konieczne branie czegoś jeszcze (np pernazyny lub chlorprotixenu - tego mam zapas i te leki były przepisane razem z amizepinem)?
Jak masz rozpoznanie schizofrenii to oprócz stabilizatora nastroju (amizepin) powinnaś brać również jakiś neuroleptyk, zwłaszcza jak został on przepisany przez lekarza.

PS. Zdecydowana większość ludzi do życia potrzebuje kontaktów z innymi ludźmi. Natomiast jak podzielisz się faktem istnienia myśli s. z psychologiem lub psychiatrą, zwłaszcza takim, który zna Cię mało, to ryzykujesz hospitalizację :!: Przede wszystkim koniecznie zacznij zażywać neuroleptyk, zwłaszcza po "Pernazynie" bardzo fajnie się śpi, a przecież sen to "młodszy brat śmierci" ;)
Ja biorę Tegretol 2x400 i miewam myśli "s" ale to nie od leku od dawna taki byłem. Ale ten lek pozwala mi opanować negatywne emocje i euforyczne reakcje przy pozytywnych jak np coś zobaczę albo usłyszę co mi się podoba. Perazin też biorę w dawce 2x100 i jest ok. Na początku po przejściu z 25 na 100 byłem senny ale jest w porządku.

Wróć do „amizepin”