.

Moderator: Chłopiec Papuśny

mamuska
zaufany użytkownik
Posty: 848
Rejestracja: czw mar 10, 2011 11:50 am
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: mamuska » sob sty 18, 2014 1:27 am

...
Ostatnio zmieniony pt kwie 08, 2016 12:37 am przez mamuska, łącznie zmieniany 1 raz.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9556
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Gehenna » sob sty 18, 2014 2:54 am

x
Ostatnio zmieniony pn sie 04, 2014 10:43 pm przez Gehenna, łącznie zmieniany 1 raz.

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Unknown » sob sty 18, 2014 3:15 am

Gehenna pisze:Od pewnego czasu terapię dodatkowo komplikuje to, że zaczęłam chodzić do psychiatry w tej samej fundacji. Lekarka ma wgląd do karty i często komentuje to co w niej wyczyta. To blokuje mnie dodatkowo i już zupełnie nie pozwala mi na szczerość.
Już nie pierwszy raz o tym wglądzie psychiatry do kart z psychoterapii czytam i moim zdaniem nie powinni tego robić bez zgody. Taki lekarz/lekarka wyczytując i dodatkowo komentując to wszystko zapewne doszukuje się objawów tylko w celu przepisania jeszcze większej ilości leków psychotropowych - przez to i ona i terapeuta tracą u pacjentów zaufanie... W końcu chory słusznie się zamyka by nie trafić na "kurację" do szpitala, ponieważ taka psychiatra może sobie ubzdurać, że jest to niezbędne, nawet gdy żadnych zachowań agresywnych/autoagresywnych "jej chorzy" nie przejawiają.
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Unknown » sob sty 18, 2014 3:30 am

Gehenna pisze:A antypatię czuję od samego początku, już sam wyraz twarzy terapeuty (niekoniecznie od niego zależny) doprowadzał mnie do irytacji już od pierwszej sesji.
Nie wszystkich można lubić... a to, że jest znany i wielu ocenia go pozytywnie przez internet wcale nie oznacza, że ty również musisz się zgodzić ze zdaniem "większości".
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9556
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Gehenna » sob sty 18, 2014 3:46 am

x
Ostatnio zmieniony pn sie 04, 2014 10:44 pm przez Gehenna, łącznie zmieniany 1 raz.

Unknown
zaufany użytkownik
Posty: 5448
Rejestracja: ndz wrz 27, 2015 3:20 pm
Status: Schizo
Lokalizacja: Void
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Unknown » sob sty 18, 2014 4:23 am

Załamać kogoś kto już i tak wiele przeszedł jeszcze bardziej lub ma zaniżone poczucie wartości to ma być jakaś nowa metoda terapii? A może jeszcze wmawiać by poszukiwał winy za zachowania innych w samym sobie i zastanawiał się co z nim jest nie tak? Skoro ktoś ma zaburzenia psychiczne to wszystko najprościej wyjaśnić bio-psychiatryczną teoryjką i tylko neuroprzekaźniki pacjenta są za wszystkie stany odpowiedzialne - dowody są zbędne, przecież to jest oczywista przyczyna, więc na co komu jakieś śmieszne przeprowadzanie badań naukowych. :wink: Kiedy "schizofrenicy wracają do zdrowia dzięki psychotropom" i to do tego samego otoczenia, które doprowadziło ich do tych zaburzeń wystarczy "dobrać leki" i nauczyć chorych jak rozpoznawać "objawy", a ich bliskich wyczekiwać z obawą "nieuchronnych nawrotów" z telefonem pod ręką, a nie tego jak powinni reagować. - To dobry sposób, ale wyłącznie na zachowanie stałych pacjentów i zarobku na nich, a przy okazji terapeuta też skorzysta na "chorych" (jeśli współpracuje z psychiatrą i zgadza się na dalsze ustawianie pacjenta do apteki) - w pełni świadomych, a raczej wierzących w "choroby mózgu i konieczność dożywotniej farmakoterapii". :roll:
''Insanity - a perfectly rational adjustment to an insane world.'' http://chomikuj.pl/Antypsychiatra

Zapraszam wszystkich popierających antypsychiatrie do dołączenia: http://www.digart.pl/grupy/16361/Anty-psychiatria/ moja grupa ma charakter otwarty.

F20
bywalec
Posty: 9946
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: F20 » sob sty 18, 2014 4:40 am

Moze ona ma schizofrenie emocjonalna ?. Moze sie to leczy na wrednego psychoterapeute. Ponizej link do tego co to jest schizofrenia emocjonalna.
viewtopic.php?f=11&t=16107

F20
bywalec
Posty: 9946
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: F20 » sob sty 18, 2014 5:10 am

Moze Twoj psychoterapeuta to eksperymentator i testuje na Tobie jakies nowe metody ?. U lekarzy czy tez psychologow to typowe zjawisko gdzie nienormalnosc staje sie normalnoscia gdzie zaprzeczaja racji bytu swojemu zawodowi. :roll:
https://www.youtube.com/watch?v=RzYzClF ... ata_player

jakotako
zaufany użytkownik
Posty: 1494
Rejestracja: pt paź 17, 2008 12:11 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Mielec (podkarpacie)
Gender: Male

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: jakotako » sob sty 18, 2014 8:42 pm

Nie możesz gehenna tam nie przychodzić :?:

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9556
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Gehenna » sob sty 18, 2014 11:21 pm

x
Ostatnio zmieniony pn sie 04, 2014 10:44 pm przez Gehenna, łącznie zmieniany 1 raz.

F20
bywalec
Posty: 9946
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: F20 » sob sty 18, 2014 11:47 pm

Twoj terapeuta to idiota! albo niesamowity nieudacznik i partacz zeby nietrafic z diagnoza przez to jeszce bardziej Cie niszczy. Wywrocenie przyczyny do gorynogami i terapia tegi silnie niszczy czlowieka.
Sa ludzie ktorzy obwiniaja za wszystko innych potraktowal Cie slepo jako taki typ chyba ma olbrzymia wiedze i umiejetnosci.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9556
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Gehenna » wt mar 25, 2014 2:27 am

x
Ostatnio zmieniony pn sie 04, 2014 10:44 pm przez Gehenna, łącznie zmieniany 1 raz.

jakotako
zaufany użytkownik
Posty: 1494
Rejestracja: pt paź 17, 2008 12:11 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Mielec (podkarpacie)
Gender: Male

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: jakotako » wt mar 25, 2014 8:42 am

To jeszcze tam chodzisz?

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9556
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Gehenna » wt mar 25, 2014 7:44 pm

z
Ostatnio zmieniony pn sie 04, 2014 10:45 pm przez Gehenna, łącznie zmieniany 1 raz.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9556
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Gehenna » śr kwie 02, 2014 3:34 pm

x
Ostatnio zmieniony pn sie 04, 2014 10:45 pm przez Gehenna, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „psychoterapia”