.

Moderator: Chłopiec Papuśny

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: cezary123 » pt lis 22, 2013 12:57 am

A z drugiej strony często jest bezskuteczna wobec realnych poważnych problemów.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: moi » pt lis 22, 2013 1:02 am

cezary123 pisze:
moi pisze:Ale przecież każdy ma prawo żyć tak jak chce, pod warunkiem, że nie krzywdzi innych?
Tylko obawiam się, że czasem psychoterapia sztucznie popiera różne ludzkie zachcianki.
Psychoterapia ma za zadanie uczynić człowieka szczęśliwym i silnym. Jeśli tego nie robi, to trzeba zmienić metodę, terapeutę, itd.
No i nie rozumiem, dlaczego problemy transseksualistów nazywasz zachciankami?


Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
lemro
zaufany użytkownik
Posty: 1568
Rejestracja: pt lut 25, 2011 7:33 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: lemro » pt lis 22, 2013 1:08 am

Podczas pobytu na Klinice psychiatrii był chłopak który chciał zmienić płeć na kobietę, jak się później dowiedziałem popełnił samobójstwo skacząc z dachu bloku mieszkalnego. Podczas psychoterapii grupowej i rozmów na oddziale można było wywnioskować że był bardzo wrażliwą i sympatyczną osobą.
Wystarczy tylko się uśmiechnąć, by ukryć zranioną duszę i nikt nawet nie zauważy, jak bardzo cierpisz....

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: cezary123 » pt lis 22, 2013 1:11 am

moi pisze:

No i nie rozumiem, dlaczego problemy transseksualistów nazywasz zachciankami?

A dlaczego psychoterapia nie ma na przykład uczynić taką osobę szczęśliwą i zadowoloną ze swojej oryginalnej płci?

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: moi » pt lis 22, 2013 1:13 am

Bo taka osoba nie czuje się z nią szczęśliwa, chce być kimś innym. Dlaczego jej tego nie umożliwić?

Pozdrawiam.m.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9556
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Gehenna » wt lis 26, 2013 2:54 am

x
Ostatnio zmieniony pn sie 04, 2014 10:41 pm przez Gehenna, łącznie zmieniany 1 raz.

jakotako
zaufany użytkownik
Posty: 1494
Rejestracja: pt paź 17, 2008 12:11 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Mielec (podkarpacie)
Gender: Male

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: jakotako » wt lis 26, 2013 11:22 am

Niewiarygodne
Po prostu nie przychodź tam i tyle

jakotako
zaufany użytkownik
Posty: 1494
Rejestracja: pt paź 17, 2008 12:11 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Mielec (podkarpacie)
Gender: Male

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: jakotako » wt lis 26, 2013 11:28 am

Jak to???!!
Gehenna pisze:zostałam zmuszona do umówienia się na kolejną sesję

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: cezary123 » wt lis 26, 2013 1:00 pm

Widocznie psychoterapeuta chciałby na siłę naprawiać czyjeś życie.
Trzeba mieć własny rozum i zdanie.

Gehenna możesz pójść tam kolejny raz ale ze swoim zdaniem.

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5582
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Wspaniale » wt lis 26, 2013 2:27 pm

Gehenna pisze:i dziś po 45 minutach tłumaczenia (naprawdę dosadnie),że terapeuta mnie wk...wia, że go nie lubię,że czuję niechęć, że szkoda czasu mojego, zostałam zmuszona do umówienia się na kolejną sesję aby zrozumieć...
Działa jak sprawny polityk. Pacjent/wyborca niech sobie ponarzeka, wyleje żółć, co tam mu leży - grunt, żeby przychodził i dawał zarabiać - wybierał akurat tego, nie innego. Wybór jednak należy do ciebie. On chwycił się ostatniej deski ratunku skoro chce 'dyskutować' na temat tego, dlaczego masz o nim takie zdanie. Nie szedłbym już do niego, żeby się denerwować, poszukałbym innego, a do tamtego już nie szedł.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9556
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Gehenna » wt lis 26, 2013 9:45 pm

x
Ostatnio zmieniony pn sie 04, 2014 10:41 pm przez Gehenna, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
dan
moderator
moderator
Posty: 2097
Rejestracja: śr mar 22, 2006 2:24 am
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Poznań
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: dan » śr lis 27, 2013 5:46 pm

Gehenna pisze:zostałam zmuszona do umówienia się na kolejną sesję
Czy faktycznie zostałaś zmuszona?
Zapraszam do rozmowy na czacie.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9556
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Gehenna » czw lis 28, 2013 2:07 am

x
Ostatnio zmieniony pn sie 04, 2014 10:41 pm przez Gehenna, łącznie zmieniany 1 raz.

fuKs
bywalec
Posty: 1736
Rejestracja: sob maja 12, 2012 4:44 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: fuKs » czw lis 28, 2013 10:49 am

Znajdź innego terapeutę
Do tego już nie przychodź
Zadzwoń do rzecznika praw pacjenta

Serio to problem nie do rozwiązania?
Tu wielu chce być tylko zwyczajnym człowiekiem - zwyczajnie witać dzień białym mlekiem i czarnym chlebem.

jakotako
zaufany użytkownik
Posty: 1494
Rejestracja: pt paź 17, 2008 12:11 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Mielec (podkarpacie)
Gender: Male

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: jakotako » czw lis 28, 2013 11:43 am

gehenna, zbyt łatwo dajesz sobą manipulować

Wróć do „psychoterapia”