.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 18283
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: cezary123 » pn kwie 14, 2014 9:57 am

Żeby brać coś pod uwagę trzeba mieć na to niezbite dowody.

To tak, żeby nie było, że jestem przeciwko psychoterapeutom.

pamal
zaufany użytkownik
Posty: 6828
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:07 am
Gender: Female

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: pamal » pn kwie 14, 2014 10:02 am

Pewnie, że tak może być. Uznaję to bez niezbitych dowodów ;-)

F20
bywalec
Posty: 10136
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: F20 » pn kwie 14, 2014 10:12 am

cezary123 pisze:Żeby brać coś pod uwagę trzeba mieć na to niezbite dowody.

To tak, żeby nie było, że jestem przeciwko psychoterapeutom.
A macie jiezbite dowody ze psychoterapeuta dziala dobrze i ze to od psychoterapii sie pogorszylo bo przeciez to tak musi byc w terapii. Jednym słowem gehenna może mieć przechlapane psychoterapeuta możenwywierać na nią presję dołożyć jej jeszcze więcej problemów poczym się beszczelnie wyłgiwać na konto psychoterapii no gehenny że ją uświadamiał. Jak wówczas dorwać takiego drania w gabineciku który prowadzi sam na sam "terapię" amoże być po prostu nadzwyczajnym w świecie łajdakiem, który wykorzystuje gehennę do swoich celów sponsorując jej w jej problemach życiowych gehennę.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9978
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Gehenna » śr kwie 16, 2014 6:08 pm

x
Ostatnio zmieniony pn sie 04, 2014 10:49 pm przez Gehenna, łącznie zmieniany 1 raz.

F20
bywalec
Posty: 10136
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: F20 » śr kwie 16, 2014 9:00 pm

Gehenna pisze:zadzwoniłam do fundacji i wysłałam sms do terapeuty. zrezygnowałam...

Nie chcę abyście myśleli, że to zły człowiek albo niekompetentny. Czasem zwyczajnie się nie udaje. Może ja nie wkładałam w to pracy? Może brakuje mi inteligencji aby mieć wgląd w własne życie. Czasem nie da się pomóc, albo trzeba szukać innej metody, innej drogi.
Qlbo on jest po prostu idiota ktorego traeba pozbawic wykonywania zawodu zqnim narozrabia jeszcsemocniej. Zastanow sie czy nienisc do dyrektora na skarge ale lajdak pewnie wylga sie co tu nieraz pisano i co go usprawiedliwi. Wkurzaja mnie takie bydlaki takich to powinni rozstzeliwac bi zahowuja sie jqkby nie mieli z ludsmi do czynienia.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9978
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: Gehenna » śr kwie 16, 2014 9:24 pm

uspokój się proszę
nie chcę czytać takich rzeczy

F20
bywalec
Posty: 10136
Rejestracja: sob kwie 06, 2013 2:02 pm
Status: Elektrotechnik
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896
Gender: None specified

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Post autor: F20 » czw kwie 17, 2014 9:01 am

Ok ok już jest dobry.

Wróć do „psychoterapia”