.

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
Gehenna
zaufany użytkownik
Posts: 9980
Joined: Sat Jul 17, 2010 9:24 am

.

Postby Gehenna » Sat Nov 16, 2013 6:59 pm

x
Last edited by Gehenna on Mon Jan 04, 2016 7:22 pm, edited 2 times in total.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16348
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby cezary123 » Sat Nov 16, 2013 7:12 pm

Dodatkowo czuję,że psychoterapeuta umniejsza moje poczucie własnej wartości (i tak niskie)
Coś w tym jest.
Ja nigdy nie byłem na psychoterapii i chyba nie pozwoliłbym się nikomu dołować. Byłem u psychologa ale wmawiał mi rzeczy i nastawienia, których nie miałem i nawet do głowy by mi nie przyszło, że je mam i chciał je rozwiązywać. :)

Na przykład " Czy jak ktoś mówi mi, że czegoś nie umiem, to bardzo mnie to niszczy?"
Miałem ochotę odpowiedzieć "A powinno?". Odpowiedziałem, że nie zwracam wtedy na to uwagi tylko skupiam się na zadaniu.
No ale chyba ja zrozumiałem, że "wmawia" a nie "mówi"...

User avatar
44
zaufany użytkownik
Posts: 1939
Joined: Sun Dec 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna
Location: Na wschodzie Edenu

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby 44 » Sat Nov 16, 2013 7:14 pm

Nie ma złych tematów w psychoterapii, jeżeli tylko mówi się o sobie. Dobry psycholog wyciągnie słuszne wnioski z wszystkiego, co mówimy. Poza tym, paradoksalnie, pogorszenia stanu jest spowodowane tym, że psychoterapia pomaga. Najpierw jest pogorszenie, a potem poprawa.
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.
"Żaden cudzołożnik, żaden kłamca, żaden bałwochwalca nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego"-JAHSZUA (JEZUS CHRYSTUS)

Gehenna
zaufany użytkownik
Posts: 9980
Joined: Sat Jul 17, 2010 9:24 am

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby Gehenna » Sat Nov 16, 2013 7:39 pm

x
Last edited by Gehenna on Mon Aug 04, 2014 10:38 pm, edited 1 time in total.

User avatar
Arom
zaufany użytkownik
Posts: 2484
Joined: Tue Aug 30, 2011 10:30 pm
płeć: mężczyzna

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby Arom » Sat Nov 16, 2013 7:49 pm

Nigdy nie byłem na psychoterapii. Nie korzystam z usług psychologa, biorę tylko leki. Miałbym jak zdarta płyta wracać do spraw, o których wolę zapomnieć??? Poza tym czy jest zdrowe uzewnętrznianie się z własnymi problemami obcej osobie??? Osobiście nie mógłbym się wówczas pozbyć myśli skierowanych ku 'najemnikowi', że 'znowu mówi to zero, a za słuchanie tego tylko mi płacą'... Ukazywać swoje JA sądzę, że wypada osobie z którą jesteśmy uczuciowo blisko.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posts: 9980
Joined: Sat Jul 17, 2010 9:24 am

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby Gehenna » Sat Nov 16, 2013 7:57 pm

dx
Last edited by Gehenna on Mon Aug 04, 2014 10:38 pm, edited 1 time in total.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posts: 9980
Joined: Sat Jul 17, 2010 9:24 am

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby Gehenna » Sat Nov 16, 2013 8:07 pm

x
Last edited by Gehenna on Mon Aug 04, 2014 10:38 pm, edited 1 time in total.

User avatar
44
zaufany użytkownik
Posts: 1939
Joined: Sun Dec 10, 2006 11:40 pm
płeć: mężczyzna
Location: Na wschodzie Edenu

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby 44 » Sat Nov 16, 2013 8:10 pm


nie ma złych tematów
zgoda, ale dla mnie łatwiej przestawić jakiś problem opierając się na wydarzeniach z życia... a to jest niedozwolone jako mówienie o pierdołach
Właśnie na tym polega psychoterapia, że mówimy o banalnych wydarzeniach z życia, a nie o problemie w świetle fenomenologicznym Husserla :wink:
Just remember that death is not the end. Heaven or hell? The choice is Yours.
"Żaden cudzołożnik, żaden kłamca, żaden bałwochwalca nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego"-JAHSZUA (JEZUS CHRYSTUS)

Wspaniale
zaufany użytkownik
Posts: 6183
Joined: Fri Oct 26, 2012 7:59 pm

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby Wspaniale » Mon Nov 18, 2013 6:38 pm

dodam jeszczechciałabym aby terapeuta pomógł mi uwierzyć w siebie w moje możliwości natomiast mój psychoterapeuta pracę ze mną widzi w ten sposób "ona czuje się jak gówno, moją rolą jest aby pogodziła się z tym,że faktycznie tym gównem jest"
Powinnaś mimo swojej lojalności zmienić psychoterapeutę, ponieważ ten nie daje
ci tego, czego pragniesz - nauczyć dostrzegać w sobie siłę, wartość. Ten wychodzi
z założenia, że im prędzej zaakceptujesz siebie taką jaką postrzegasz (jako kogoś bezwartościowego), to będzie tobie lżej. Jak kalectwo, którego nie można uleczyć.

User avatar
dan
moderator
moderator
Posts: 2294
Joined: Wed Mar 22, 2006 2:24 am
płeć: mężczyzna
Location: Poznań

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby dan » Mon Nov 18, 2013 9:06 pm

Do terapeuty czuję ogromną niechęć, nie lubię go.
Psycholog to też człowiek a wiadomo, że nie da się lubić wszystkich. Najlepiej by było, gdybyś mu o tym powiedziała - nie martw się o niego, on ma specjalne przygotowanie do takich sytuacji.
Jeśli dana osoba Ci nie odpowiada, to chyba warto byłoby poszukać kogoś innego.
Zapraszam do rozmowy na czacie.

jakotako
zaufany użytkownik
Posts: 1660
Joined: Fri Oct 17, 2008 12:11 pm
płeć: mężczyzna
Location: Mielec (podkarpacie)

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby jakotako » Tue Nov 19, 2013 8:40 pm

Moja rada taka (dla autorki tematu);

Zrezygnuj jak najszybciej z tej zasranej psychoterapii a to czy komuś tam będzie smutno czy wesoło mniej daleko w dupie.
Amen!

Gehenna
zaufany użytkownik
Posts: 9980
Joined: Sat Jul 17, 2010 9:24 am

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby Gehenna » Tue Nov 19, 2013 9:59 pm

x
Last edited by Gehenna on Mon Aug 04, 2014 10:39 pm, edited 1 time in total.

Wspaniale
zaufany użytkownik
Posts: 6183
Joined: Fri Oct 26, 2012 7:59 pm

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby Wspaniale » Tue Nov 19, 2013 10:03 pm

Jutro zadzwoń do tej przychodni i telefonicznie się umów na ten styczeń do psychoterapeuty.

User avatar
dan
moderator
moderator
Posts: 2294
Joined: Wed Mar 22, 2006 2:24 am
płeć: mężczyzna
Location: Poznań

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby dan » Tue Nov 19, 2013 11:10 pm

rejestratorka zerwała ze mną kontakt wzrokowy i stracilam odwagę, uznałam,że ona sobie nie życzy.
Gehenna, przecież umawianie na wizyty i kontakt z pacjentami to jest zawodowy obowiązek rejestratorek! :)

Odnośnie psychoterapeuty tak sobie pomyślałem, że może nie lubisz go, ponieważ w jakiś sposób wywiera na Ciebie nacisk, co może być elementem terapii.
Psychoterapia, to proces żmudny ale i często całkiem nieprzyjemny (jeśli ma być skuteczny). Zwykle dopiero po latach człowiek zaczyna sobie zdawać sprawę, co dzięki niej zyskał i że bez bólu nie byłoby takiej poprawy. I nie mam na myśli akurat samopoczucia. Efekty psychoterapii w pierwszej kolejności dotyczą sprawności funkcjonowania w społeczeństwie. Samopoczucie to raczej drugorzędna sprawa i zdecydowanie związana z tą pierwszą. Trudno bowiem czuć się dobrze, kiedy ma się trudności w codziennych sytuacjach, jak na przykład wizyta w sklepie.
Zapraszam do rozmowy na czacie.

Gehenna
zaufany użytkownik
Posts: 9980
Joined: Sat Jul 17, 2010 9:24 am

Re: psychoterapia niszczy mi zycie

Postby Gehenna » Tue Nov 19, 2013 11:13 pm

x
Last edited by Gehenna on Mon Aug 04, 2014 10:39 pm, edited 1 time in total.


Return to “psychoterapia”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests