Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
Agie
zarejestrowany użytkownik
Posts: 12
Joined: Sun Aug 22, 2010 11:21 pm

Moj kochany brat

Postby Agie » Sun Aug 22, 2010 11:33 pm

Moj brat ma 27 lat,w wieku 25 lat rozpaczal sie jego koszmar..Najpierw stany depresyjne,potem psychoza z objawami schozofrenii,tak stwierdzil lekarz.Moj brat zawsze byl zamkniety w sobie,nigdy nie opowiadal o swoich prywatnych sprawach,mial ogromne poczucie humoru i jest bardzo inteligentny.Lekarz mu przepisal Zalaste i kazal brac przez 6 miesiecy.Moj brat moze bral przez 2-3 m-ce odstawil,omamy ustapily,ale twierdzil ze czul sie zle po tym leku,"zmulony"i bolaly go kosci.Po kilku miesiacach znowu byl nawrot choroby,znowu leki,lekarz i szpital.Potem bral inny lek ,ale nie pamietam nazwy.I przestal i znowu to samo..Trzy tygodnie temu zaczal brac zastrzyki Ripsolept,mowil ze czuje sie ok,a wczoraj zabralo go pogotowie,jest w szpitalu,mial mysli samobojcze, powiedzial,ze wszystko mu jedno,ze juz nie ma sily..Jest pod obserwacja..A ja placze caly dzien,czuje sie taka bezuzyteczna.Czy jest jhakas nadzieja,ze dobiora mu odpowiednie leki i moj brat bedize mogl zyc normalnie>Moze on potrzebuje antydepresantow?Nie wiem co mam myslec,prosze pomozcie,tak jest mi go szkoda.Dziekuje

Agie
zarejestrowany użytkownik
Posts: 12
Joined: Sun Aug 22, 2010 11:21 pm

Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby Agie » Sun Aug 22, 2010 11:37 pm

Moj brat ma 27 lat,w wieku 25 lat rozpaczal sie jego koszmar..Najpierw stany depresyjne,potem psychoza z objawami schozofrenii,tak stwierdzil lekarz.Moj brat zawsze byl zamkniety w sobie,nigdy nie opowiadal o swoich prywatnych sprawach,mial ogromne poczucie humoru i jest bardzo inteligentny.Lekarz mu przepisal Zalaste i kazal brac przez 6 miesiecy.Moj brat moze bral przez 2-3 m-ce odstawil,omamy ustapily,ale twierdzil ze czul sie zle po tym leku,"zmulony"i bolaly go kosci.Po kilku miesiacach znowu byl nawrot choroby,znowu leki,lekarz i szpital.Potem bral inny lek ,ale nie pamietam nazwy.I przestal i znowu to samo..Trzy tygodnie temu zaczal brac zastrzyki Ripsolept,mowil ze czuje sie ok,a wczoraj zabralo go pogotowie,jest w szpitalu,mial mysli samobojcze, powiedzial,ze wszystko mu jedno,ze juz nie ma sily..Jest pod obserwacja..A ja placze caly dzien,czuje sie taka bezuzyteczna.Czy jest jhakas nadzieja,ze dobiora mu odpowiednie leki i moj brat bedize mogl zyc normalnie>Moze on potrzebuje antydepresantow?Nie wiem co mam myslec,prosze pomozcie,tak jest mi go szkoda.Dziekuje

User avatar
Guzik
zaufany użytkownik
Posts: 337
Joined: Wed Jan 20, 2010 2:41 am

Re: Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby Guzik » Sun Aug 22, 2010 11:58 pm

W szpitalu powinni chyba dobrać najlepsze dla Twojego brata leki, odwiedzaj brata, zwyczajnie bądź przy nim jak siostra, rozmawiaj, nie jesteś bezużyteczna, czasem chyba samemu niewiele można zdziałać w walce z chorobą stąd takie okropne poczucie bezsilności, musisz mieć nadzieję że będzie lepiej, to chyba nie jest niemożliwe aby dobrać właściwe leki ale jest to trudne, wymaga czasu, cierpliwości.

Agie
zarejestrowany użytkownik
Posts: 12
Joined: Sun Aug 22, 2010 11:21 pm

Re: Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby Agie » Mon Aug 23, 2010 12:05 am

Mieszkam w USA,niestety nie moge go czesto dwiedzac..Moja babcia i siostra sa w Polsce,ma dobra opieka.Wlasnie rozmawialam z siostra mowila,ze on sie pytal kiedy to sie skonczy,byly go odwiedzic w szpitalu,ale siedzial nic sie nie odzywal..Normalnie mam lzy w oczach..Lekarz powiedzial,ze jest bardzo zaniedbane leczenie lekami...Moja babcia mowila,ze moj brat byl taki smutny i obojetny..

niewazne
zaufany użytkownik
Posts: 1486
Joined: Mon Aug 16, 2010 4:15 pm

Re: Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby niewazne » Mon Aug 23, 2010 1:30 pm

To źle że brat odstawił leki. Niestety leczenie schizofrenii to długotrwały proces. Myślę że jest smutny i obojętny z powodu dużych dawek leków, pewnie uspokajających. Na pewno teraz ważne jest wsparcie ze strony najbliższych, choć pozornie może wydawać sie że brat was "olewa" na pewno potrzebuje wsparcia. Musisz pamietać że jego zachowanie ne jest celowe ale wynika z choroby.

życzę cierpliwości dla ciebie i twojej rodziny
Bo strach to nic innego jak zdradziecka odmowa pomocy ze strony rozumowania

User avatar
lea
zaufany użytkownik
Posts: 2894
Joined: Sun May 31, 2009 9:52 am
Location: tunel czasoprzestrzenny

Re: Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby lea » Mon Aug 23, 2010 3:07 pm

Twój brat zaczął brać zastrzyki trzy tygodnie temu, więc zdążył wziąć raptem jeden czy dwa zastrzyki, a działanie leku odczuwa się dopiero po kilku tygodniach. Ja osobiście od ponad roku biorę rispolept w formie zastrzyku i nie mam żadnych skutków ubocznych, a więc nie mam też myśli samobójczych, no ale na każdego lek działa inaczej, jednak trzy tygodnie to moim zdaniem za krótki okres czasu, aby mieć myśli samobójcze.

Twój brat musi brać przede wszystkim regularnie leki, a jeżeli ma myśli samobójcze to powinien o tym porozmawiać chociaż by z psychologiem, ewentualnie z psychiatrą, który może, o ile będzie taka potrzeba przepisze antydepresanty. Najważniejsze aby teraz nie był sam, to naprawdę potrzebne, aby mógł zobaczyć, że komuś na nim zależy, i że ma po co żyć.

Pozdrawiam
pustamiska pomóż klikając
walka zaczyna się w głowie

Agie
zarejestrowany użytkownik
Posts: 12
Joined: Sun Aug 22, 2010 11:21 pm

Re: Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby Agie » Mon Aug 23, 2010 3:33 pm

Hey,dzieki za odpowiedz,tak sie ciesze,ze sa jeszcze ludzie wrazliwi..Wlasnie skonczylam rozmawiac z moim bratem.Mowil,ze ma juz dosyc,ze wszystko mu jedno,on chce tylko jakos przezyc...Nie je,pali papierosy jeden za drugim..Tak bym chciala pojsc i go odwiedzi,ale niestety mieszkam tak daleko..Mowilam mu zeby sie trzymal i byl silny,a on sie mnie pyta."Jak dlugo mam byc silny?Ile jeszcze"Probowalam podtrzymywac go na duchu,opowiadac pozytywnw rzeczy.Jest zly na lekarzy,ze go wzieli do szpitala.Wiem,napewno tam przechodzi koszmar,moze poszukam mu innego lekarz psychiatry..On jest przeciez taki mlody i inteligentny.Nie moge pozwolic zeby cierpial..Jak bral leki,nie mial omamow itp,ale wydaje mi sie ze mial depresje,nie mysle ze wspomnial lekarzowi o tym..Moze jakby bral takze jakies antydepresyjne,cos by pomoglo..

User avatar
Guzik
zaufany użytkownik
Posts: 337
Joined: Wed Jan 20, 2010 2:41 am

Re: Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby Guzik » Mon Aug 23, 2010 4:33 pm

Leczenie jest chyba nieprzyjemne niezależnie od lekarza prowadzącego, chyba zazwyczaj w trakcie leczenia lekarze podają antydepresanty, jeśli Twój brat miał myśli samobójcze to myślę że je dostaje, zawsze można zapytać lekarza jakie brat dostaje leki.

Agie
zarejestrowany użytkownik
Posts: 12
Joined: Sun Aug 22, 2010 11:21 pm

Re: Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby Agie » Mon Aug 23, 2010 4:36 pm

On nigdy nie bral antydepresantow,tylko leki na schizofrenie.Moze to powoduje jego depresje..Nie wiem czy on wspominal lekarzowi na ten temat.Po tym,jak zaczal brac leki,powiedzial ze chce sie leczyc,bo ma dosyc tych koszmarow..A tu nagle to...Jestesmy z nim,wspieramy go ,naprawde.Mimo iz mieszkam daleko,dzwonie codziennie.Czy powinnam znalezc innego lekarza?A jak dlugo on bedzie w szpitalu?Na czym polega dobieranie lekow??Jak czesto je zmieniaja??

niewazne
zaufany użytkownik
Posts: 1486
Joined: Mon Aug 16, 2010 4:15 pm

Re: Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby niewazne » Mon Aug 23, 2010 4:58 pm

On nigdy nie bral antydepresantow,tylko leki na schizofrenie.Moze to powoduje jego depresje..Nie wiem czy on wspominal lekarzowi na ten temat.Po tym,jak zaczal brac leki,powiedzial ze chce sie leczyc,bo ma dosyc tych koszmarow..A tu nagle to...Jestesmy z nim,wspieramy go ,naprawde.Mimo iz mieszkam daleko,dzwonie codziennie.Czy powinnam znalezc innego lekarza?A jak dlugo on bedzie w szpitalu?Na czym polega dobieranie lekow??Jak czesto je zmieniaja??
Myślę że zmiana na innego lekarza nic nie da. Ale możesz oczywiście zasięgnąc rady innego specjalisty. Jednak według mnie Tu głównie chodzi o odpowiedni dobór leku dla twojego brata - a to jest naprawdę bardzo trudne, ponieważ widoczne pozytywne skutki leczenia danym lekiem widoczne są dopiero po kilku miesiącach... Wiem coś o tym, ponieważ mój brat też chorował przez 10 lat. Lekarze próbowali róznych leków (około kilkudziesięciu), niektóre dawały znaczącą poprawę, inne pogarszały jego stan. Jeśli mozesz napisz w jakim szpitalu jest twój brat?

A dobór leków to sprawa indywidualna... na każdego dany lek działa inaczej. Sukces polega na znalezieniu tego, który jest dla niego "stworzony".

Postaraj sie być cierpliwa i wspieraj brata
Bo strach to nic innego jak zdradziecka odmowa pomocy ze strony rozumowania

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9098
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Re: Moj kochany brat

Postby zbyszek » Wed Aug 25, 2010 10:28 am

...I przestal i znowu to samo..
Witaj Agie, jedyna nadzieja jeśli Twój brat będzie stosował się dokładnie do wskazówek lekarza. Po zaostrzeniu choroby i pobycie w szpitalu trzeba średnio brać leki przez okres co najmniej 5 lat, po drugim zaostrzeniu 10 itd.

Agie
zarejestrowany użytkownik
Posts: 12
Joined: Sun Aug 22, 2010 11:21 pm

Re: Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby Agie » Wed Aug 25, 2010 3:19 pm

Witaj Zbyszek.Wiem wlasnie o tym..Na samym poczatku jak zachorowal(2 lata temu)mial brac leki przez 6 miesiecy,i chyba diagnoza wtedy byla Urojenia schizofreniczne..Ale niestety ni bral,a to doprowadzilo do koszmaru.Wlasnie dzwonilam do niego,byla moja siostra u niego w szpitalu.Pytalam jak on sie czuje.Mowil,ze lepiej,ale ze za chwile sie pogorszy..Powiedzialam,ze ma byc dzielny,brac leki i wyjdzie z tego.A on mmi na to,ze lekow nie bedzie bral,bo i tak mu nie pomoga..I odlozyl sluchawke..Tak mi smutno..Caly czas mysle o nim.Mieszkam tak daleko..(USA)mam 2 letniego synka i meza i przez ostatnie dni az ich zaniedbalam.Choroba brata jestkoszmarem.Zbyszku,czy mslisz,ze bedzie lepiej?

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9098
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Re: Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby zbyszek » Wed Aug 25, 2010 5:33 pm

W szpitalu raczej nie ma niebezpieczeństwa odstawienia leków. - Dadzą je na siłę. Jednak warto zastanowić się nad tym co będzie po wyjściu ze szpitala. Doradzam oddział dzienny. Poza tym konieczna jest opieka środowiska i ciągły nacisk, żeby nie zrezygnował. Brat powinien przeczytać coś nt. choroby. Zaproś go także na nasze forum.

Agie
zarejestrowany użytkownik
Posts: 12
Joined: Sun Aug 22, 2010 11:21 pm

Re: Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby Agie » Wed Aug 25, 2010 9:10 pm

Witaj.Mowilam wczesniej bratu o tym forum,mowil,ze tu zgladal.Moze jest tez zalogowany,tego nie wiem..Dzisiaj dzwonil do mnie powiedzial,ze mnie zabije,do mojej siostry i babci tez..Wiem,on jest chory i tak jest podczas leczenia.Lekarz mi powiedzial,ze bedzie dobrze,tylko potrezba czasu,pocieszyl mnie..Moj brat tam zostanie 4 tygodnie.Modle sie zeby sie polepszylo.Z tego co mowil lekarz powinno poprawic sie za kilka dni.Dziwne jest to ,ze daja mu leki a on ma psychozy.Dlaczego?

User avatar
zbyszek
admin
Posts: 9098
Joined: Sun Feb 02, 2003 3:24 am
Status: informatyk
płeć: mężczyzna
Location: Warszawa

Re: Ripsolept zastrzyki/mysli samobojcze

Postby zbyszek » Wed Aug 25, 2010 9:32 pm

Aby wyjść z psychozy trzeba pomimo leków kilku tygodni.
Według mnie nie zlekceważ jego słów, że was zabije ! Tą sprawę trzeba koniecznie dogłębnie wyjaśnić w czasie remisji. Jeśli brat ma istotne urojenia w kierunku morderstwa bez wyjaśnienia one mogą się tlić dalej i wybuchnąć podczas następnej psychozy. Takie urojenie powinno być dla brata oczywistą przesłanką, że nie wolno mu odstawiać leków.


Return to “mój brat/siostra jest chory/a”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests