skasowany

Moderator: Moderatorzy zwykli

Awatar użytkownika
Wiktor
zaufany użytkownik
Posty: 574
Rejestracja: czw paź 18, 2007 1:31 pm
Gender: None specified

Post autor: Wiktor » pn lip 28, 2008 8:09 pm

...
Ostatnio zmieniony ndz gru 21, 2008 2:27 pm przez Wiktor, łącznie zmieniany 1 raz.
...zwierzę morskie, które żyje na lądzie i chciałoby fruwać

Awatar użytkownika
marcelinka
zaufany użytkownik
Posty: 7964
Rejestracja: czw sty 25, 2007 9:24 pm
Gender: None specified

Post autor: marcelinka » pn lip 28, 2008 9:00 pm

Ten wiersz odzwierciedla część mojego życia, Dziękuję Wiktor lepiej tego nie mogłeś ująć ... Mandrynka
Każdy zachód jest zapowiedzią poranka, Uśmiechaj się codziennie bo warto, niezależnie od pory dnia :)

Awatar użytkownika
jeremi
zaufany użytkownik
Posty: 647
Rejestracja: sob gru 08, 2007 8:56 pm
Gender: None specified

Post autor: jeremi » pn lip 28, 2008 11:55 pm

'azyl' - nienie wiktor.. nie można pozwolić, żeby nasza krew była przesycona jakimś niedobrym narkotykiem.. oj nie.

ale 'świństwo' - interesujące..

Awatar użytkownika
Wiktor
zaufany użytkownik
Posty: 574
Rejestracja: czw paź 18, 2007 1:31 pm
Gender: None specified

Post autor: Wiktor » pt sie 01, 2008 12:30 am

Mandry, Jeremi, staram się nie pisać o pierdołach i jesli to do kogoś trafia to bardzo się cieszę.

Pozdrowienia!
Ostatnio zmieniony ndz gru 21, 2008 2:27 pm przez Wiktor, łącznie zmieniany 1 raz.
...zwierzę morskie, które żyje na lądzie i chciałoby fruwać

Awatar użytkownika
Wiktor
zaufany użytkownik
Posty: 574
Rejestracja: czw paź 18, 2007 1:31 pm
Gender: None specified

Post autor: Wiktor » pt sie 01, 2008 10:19 pm

...
Ostatnio zmieniony ndz gru 21, 2008 2:27 pm przez Wiktor, łącznie zmieniany 1 raz.
...zwierzę morskie, które żyje na lądzie i chciałoby fruwać

Awatar użytkownika
marcelinka
zaufany użytkownik
Posty: 7964
Rejestracja: czw sty 25, 2007 9:24 pm
Gender: None specified

Post autor: marcelinka » sob sie 02, 2008 5:15 pm

"Taktowanie" po prostu świetny!!!
Każdy zachód jest zapowiedzią poranka, Uśmiechaj się codziennie bo warto, niezależnie od pory dnia :)

Awatar użytkownika
jeremi
zaufany użytkownik
Posty: 647
Rejestracja: sob gru 08, 2007 8:56 pm
Gender: None specified

Post autor: jeremi » sob sie 02, 2008 9:16 pm

hah. fajoskie 'taktownie' rzeczywiście. :)

bardzo ciekawe spostrzeżenia masz wiktor z pobytu w szpitalu.
tak zapytam niedyskretnie.. ile razy byłeś już?..

pozdrawiam..

Awatar użytkownika
Wiktor
zaufany użytkownik
Posty: 574
Rejestracja: czw paź 18, 2007 1:31 pm
Gender: None specified

Post autor: Wiktor » pn sie 04, 2008 1:27 am

Mandry, Jeremi, dzięki!

W psychiatryku byłem pięciokrotnie, dwa pierwsze pobyty to ostre psychozy, trzy pozostałe depresja. Heh, kiedy byłem młody i głupi (bo teraz jestem już tylko głupi) cholernie ciekawy byłem, jak to jest w tym słynnym wariatkowie. Myślałem nawet, żeby udać chorobę i jakoś się tam wkręcić. No i proszę jak to marzenia się spełniają.
Moja choroba ma taką specyfikę, że w stanie ostrym, nawet gdy mam urojenia i omamy zachowuję logiczny tok myślenia i można ze mną nawiązać normalny kontakt. Dlatego wnikliwie obserwowałem, co działo się dookoła mnie. Pamiętam jak pierwszy raz znalazłem się na oddziale, byłem niezmiernie zdziwiony, czym? A no tym, że większość otaczających mnie ludzi sprawia wrażenie całkiem normalnych. To co pokazują na filmach (z nielicznymi wyjątkami) to bzdury, krzywe zwierciadło, totalne nieporozumienie. Nie chciałbym jednak znaleźć się w psychiatryku kilkadziesiąt lat temu, gdy nie było jeszcze leków neuroleptycznych, mogę się tylko domyślać, że było nieciekawie. Z reguły dosyć szybko zaznajomiałem się z chorymi, jak i personelem. Mozna spotkać przeróżnych ludzi: młodych i starych, brzydkich i pięknych, różnych zawodów - od sprzątaczek, przez lekarzy do dyrektorów, bogatych i biednych, głupich i mądrych. Cierpiących na wszystkie znane choroby psychiczne, czasmi jednoczenie, czasmi cierpiących na jeszcze nie znane. Poza tym alkoholików, narkomanów, uzależnionych od hazardu, seksu. Trafiają się zupełnie zdrowi, którzy znaleźli się tutaj z powodu bezdomności, migający się od wojska, więzienia, życia.
W trakcie mojego drugiego pobytu w psychiatryku wypiłem więcej alkoholu, niż kiedykolwiek na wolności, na sali było dwóch alkoholików, którym koledzy przynosili dostawy. Mieliśmy wolne wyjścia, było lato siedzieliśmy w parku i pociągaliśmy wódę z butelek po soku.
Zdarzają się też miłości, znam dzieczynę która poznała chłopaka właśnie w psychiatryku i są razem już cztery lata.
Tam gdzie byłem było bardzo dobre żarcie, niestety niewielkie porcje, ale naprawdę dobre, nawet zwykła kartoflanka z czosnkiem była tak wspaniale doprawiona, że gdyby było jej więcej to zjadłbym cały garnek. Personel raczej przyjazny, zaprzyjaźniłem się z psychoterapeutką, do dziś piszemy do siebie. Poza tym głównie leki, jestem dość potężnie zbudowany, co nie znaczy gruby, i nawet duże dawki nie potrafiły mnie pozamiatać, jak co niektórych. Psycholodzy robili niewiele i jakiejś sensownej psychoterapii nie było. Jak podliczyć wszystkie moje pobyty to spędziłęm tam ponad rok życia, i dość, nie zamierzam więcej wracać.

Tak więc jest o czym pisać i będę do tego tematu wracał, ale już chyba prozą, bo ta cała poezja mi się przejadła. Od dłuższego czasu myśle nad opowiadaniem i kiedyś się za nie zabiorę. Zresztą ja programowo piszę o szaleństwie i swoich bohaterów osadzam w realich szpitali psychiatrycznych. Ubzdurałem sobie, że mam misję pokazania świata choroby ludziom zdrowym. Cóż, widać jestem niereformowalny.

Pozdrawiam Wszystkich co tu zaglądają!
...zwierzę morskie, które żyje na lądzie i chciałoby fruwać

Awatar użytkownika
jeremi
zaufany użytkownik
Posty: 647
Rejestracja: sob gru 08, 2007 8:56 pm
Gender: None specified

Post autor: jeremi » wt sie 05, 2008 10:44 pm

uh.. jak wiadomo, ja byłem w tym roku dwa razy.. co prawda, nie tak długo, ale.. dwa pobyty - dwa różne szpitale.. jeden - szpital o bardzo złej reputacji, oddział męski, kilku pacjentów w pasach, a większość bardzo chora.. zero opieki psychologicznej.. i w ogóle - lipa... ciężko było generalnie..
drugi - już spokojniej. psycholog dostępny, oddział ogólny, spokojni pacjenci.. o wiele lepiej... ale i dłuższy pobyt.. no i ostateczne stwierdzenie psychozy. ale nie o tym chciałem...

ja wiem, o czym piszesz wiktor.. doskonale to znam..

w każdym razie.. chcę powiedzieć, że bardzo interesują mnie twoje spostrzeżenia ze szpitala, bo sam szpital przeżyłem i wiem jak to jest..
a niezwykle ciekawie ubierasz to wszystko w słowa. czasami jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak potrafisz wszystko spuentować..

pozdrawiam ciepło. czekam na twoją prozę :)

Awatar użytkownika
Wiktor
zaufany użytkownik
Posty: 574
Rejestracja: czw paź 18, 2007 1:31 pm
Gender: None specified

Post autor: Wiktor » śr sie 06, 2008 2:53 pm

Na tą prozę przyjdzie jeszcze trochę poczekać, bo na razie nie mam czasu. A chcę, żeby to było prawdziwe opowiadanie. Pozdrawiam!
Ostatnio zmieniony ndz gru 21, 2008 2:28 pm przez Wiktor, łącznie zmieniany 1 raz.
...zwierzę morskie, które żyje na lądzie i chciałoby fruwać

Awatar użytkownika
Wiktor
zaufany użytkownik
Posty: 574
Rejestracja: czw paź 18, 2007 1:31 pm
Gender: None specified

Post autor: Wiktor » ndz sie 10, 2008 2:16 pm

...
Ostatnio zmieniony ndz gru 21, 2008 2:28 pm przez Wiktor, łącznie zmieniany 1 raz.
...zwierzę morskie, które żyje na lądzie i chciałoby fruwać

Awatar użytkownika
Wiktor
zaufany użytkownik
Posty: 574
Rejestracja: czw paź 18, 2007 1:31 pm
Gender: None specified

Post autor: Wiktor » śr sie 13, 2008 7:56 pm

...
Ostatnio zmieniony ndz gru 21, 2008 2:29 pm przez Wiktor, łącznie zmieniany 1 raz.
...zwierzę morskie, które żyje na lądzie i chciałoby fruwać

Awatar użytkownika
Wiktor
zaufany użytkownik
Posty: 574
Rejestracja: czw paź 18, 2007 1:31 pm
Gender: None specified

Post autor: Wiktor » pt sie 29, 2008 11:15 pm

...
Ostatnio zmieniony ndz gru 21, 2008 2:29 pm przez Wiktor, łącznie zmieniany 1 raz.
...zwierzę morskie, które żyje na lądzie i chciałoby fruwać

Awatar użytkownika
jeremi
zaufany użytkownik
Posty: 647
Rejestracja: sob gru 08, 2007 8:56 pm
Gender: None specified

Post autor: jeremi » pt sie 29, 2008 11:33 pm

proza, proza..
czekamy na twoją prozę wiktor.
masz bardziej zmysł prozaika niż poety..
pisz i wysyłaj tu.

'dobitnie' spuenotowane. super. :)

Awatar użytkownika
Wiktor
zaufany użytkownik
Posty: 574
Rejestracja: czw paź 18, 2007 1:31 pm
Gender: None specified

Post autor: Wiktor » pt sie 29, 2008 11:40 pm

Będzie ta proza, za dwa, trzy tygodnie. Najpierw trochę pracowałem, a teraz mi się nie chce.

Też widzę swoją przyszłość w prozie.

Jeremi, a co z Tobą, czemu nic nie zamieszczasz?
...zwierzę morskie, które żyje na lądzie i chciałoby fruwać

Wróć do „Wiktor”