Solian i jego następstwa.....

amisulprid
Awatar użytkownika
W KRAINIE TRAW
zaufany użytkownik
Posty: 167
Rejestracja: czw sie 18, 2011 7:07 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Iglo w dżungli Mozambiku.
Gender: None specified

Solian i jego następstwa.....

Post autor: W KRAINIE TRAW » czw sty 26, 2012 5:53 pm

Hej że!!
Jestem użytkownikiem i czy też nosicielem Solianu od ponad 3 lat.Mam pewne obserwacje i wnioski.Tylko że nieco zamazuje mi obraz leku przez palnie weed and czasem piwka, :P ale ale trzymam się!i nie zamierzam jęczeć i marudzić.
Dopiero po tym leku zacząłem prawdziwe życie,ukończenie szkół,pierwsza praca i w pewnym sensie unormowanie.Teraz gdy znajduje się w tym własnie miejscu w tym czasie w tej rzeczywistości wiele mi pomógł.Ostatnio przesadzam z paleniem mary i to mnie lekko dezorganizuje wiec nie moge spojrzeć obiektywnie na lek czy tez rzetelnie z pełną świadomością to i tak robi swoje.Mam co prawda anhedonie i abulie ale staram się ze wszystkich sił je pokonywać,raz lepiej raz gorzej to wychodzi.Lenistwo a bezradność??Kontrola a poza nią?rzeczywistość a iluzja?
Pozdr.
"Odejdzmy za nim będziemy tańczyć na końcu sznura bez muzyki".

Awatar użytkownika
Ralf
zaufany użytkownik
Posty: 12359
Rejestracja: sob maja 14, 2011 7:23 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Solian i jego następstwa.....

Post autor: Ralf » czw sty 26, 2012 7:05 pm

Mi też solian pomaga, ale strasznie usypia...
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości"
"Nie widzę gwiazd, lecz muszę trwać"

Awatar użytkownika
W KRAINIE TRAW
zaufany użytkownik
Posty: 167
Rejestracja: czw sie 18, 2011 7:07 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Iglo w dżungli Mozambiku.
Gender: None specified

Re: Solian i jego następstwa.....

Post autor: W KRAINIE TRAW » sob sty 28, 2012 10:37 pm

Na mnie absolutnie w ogóle nie działa nasennie,jestem trochę po tym leku "wywinięty" czy też "zapętlony ". Raz pieje z zachwytu nad pięknem życia,niekiedy czuje się jak bym miał wielu ludzi w sobie,krzyczą coś bablotają,chyba mam nawrót tego choróbska heh :P pewnie przez palenie kali tak mi się nasiliło :twisted:
Cóż za ironia losu ha?już nie wiem kim jestem,no oddycham to prawda ale czy to wystarcza?Mam jakieś zadania mi powierzone,wykonuje je.Nie wszystko,nie wszystko rozumiem lecz robię to.Wyżarło mi mózg!obrazy jak z horroru.....cień z nożem na przykład,taki ale wiem teraz że moja schizofrenia się rozwija,przybiera co rusz nowe szaty,formy i kształty,natężenia,naprężenia......co u licha jest!!ki czort?jednak mino wszystko mam jasny umysł i myśli i wyobrażenia się przewijają,wszelakie.
Czy my to my???w śnie wywędrować,wywindować.....i tak też się czyni Panie i Panowie!! :twisted: :twisted:
Więc co z tym zrobić?złoty strzał haha!
Plotę bezsensu....czy ktoś mnie będzie słuchać?czytać......Krzyk,którego nie słychać :(
Nic z tego,pozostało narzucić koc gaszący płomień,a ognisko będzie jeszcze się tliło?tym czasem soundtrack z The Hours....eta :D
"Odejdzmy za nim będziemy tańczyć na końcu sznura bez muzyki".

Awatar użytkownika
Kot w butach
zaufany użytkownik
Posty: 184
Rejestracja: pt mar 11, 2011 10:17 pm
Gender: None specified

Re: Solian i jego następstwa.....

Post autor: Kot w butach » sob sty 28, 2012 11:26 pm

To raczej nie sa jak w tytule nastepstwa solianu, tylko palenia weed'u
Pal wiecej, wieksze prawdopodobienstwo nawrotu

Dla schizofrenikow podobno weed jest dosyc mocnym wspomagaczem nawrotow.

Ja osobiscie to juz nigdy nie zapale, chociaz nie powiem, milo bylo :)

Awatar użytkownika
W KRAINIE TRAW
zaufany użytkownik
Posty: 167
Rejestracja: czw sie 18, 2011 7:07 pm
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Iglo w dżungli Mozambiku.
Gender: None specified

Re: Solian i jego następstwa.....

Post autor: W KRAINIE TRAW » ndz sty 29, 2012 6:14 pm

Zerwać z tym cholerstwem raz na zawsze!!
Tzn. nie solianem :wink:
"Odejdzmy za nim będziemy tańczyć na końcu sznura bez muzyki".

Wróć do „solian”