Solian a lęki i niepokoje po południu

amisulprid
Awatar użytkownika
Kot w butach
zaufany użytkownik
Posty: 166
Rejestracja: pt mar 11, 2011 10:17 pm
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: Kot w butach » wt sie 09, 2011 4:40 pm

Ja tak mam, biore solian 800 mg, i mam lęki popolidniu i wieczorem, w ogole boje sie wyjsc na miasto czy do ludzi.

Wsrod ludzi najlepiej okresla moj stan slowo PANIKA, nie da sie zyc normalnie i funkcjonowac

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: moi » wt sie 09, 2011 5:04 pm

Miałam takie napady paniki, kiedy nie mogłam wyjść z domu. Mnie pomógł ketrel.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
AndrzejB
zaufany użytkownik
Posty: 886
Rejestracja: pn lip 25, 2011 12:55 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: AndrzejB » wt sie 09, 2011 6:37 pm

Na każdego co innego działa. Na mnie Solian działa najlepiej antylękowo ze wszystkich leków.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: moi » wt sie 09, 2011 6:55 pm

Niestety, solain to zdecydowanie lek nie dla mnie. Ale inne leki, które brałam (ketrel, abilify, fluanxol, zeldox) podziałały także przeciwlękowo. Dolegliwość minęła.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
Ralf
zaufany użytkownik
Posty: 11809
Rejestracja: sob maja 14, 2011 7:23 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: Ralf » śr sie 10, 2011 8:26 am

Ja tam lubie Solian... :wink:
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości"
"Nie widzę gwiazd, lecz muszę trwać"

Melisa
zaufany użytkownik
Posty: 691
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:44 am
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: Melisa » śr sie 10, 2011 11:37 am

A wiecie że coś jest na rzeczy z tym Solianem a lękami po południu. Brałam dawkę 400 i miałam właśnie takie lęki ale połączone z uciekaniem oczu do góry i było to ok 4 razy w miesiącu zawsze wieczorem albo późnym popołudniem.

Obecnie przechodzę na Abilify ale jest źle, wczoraj nawet zaczęłam się pakować do szpitala. Lekarka kazała mi brać 15mg Abilify rano i 200 Solianu też rano. Skutek - stopniowo narastały problemy ze spaniem tak, że prawie po miesiącu przestałam spać. To jak chińskie tortury - chcesz spać, jesteś wykończony a nie możesz... Myślałam , że z czasem wszystko się unormuje a było coraz gorzej. Wizytę lekarka wyznaczyła mi dopiero za 3 miesiące (!) ale miałam jej numer tel do pracy, zadzwoniłam, okazało się że złapałam ją przed 3-tygodniowym urlopem i wiecie co? Kazała mi zwiększyć Solian znowu do 400mg, abilify jak było 15mg. Nic więcej. :cry: Napomknęłam że mam jeszcze kilkanaście tabletek Doxepiny którą brałam kiedyś na sen i czy mogę jej użyć, lekarka skwapliwie się zgodziła.

No więc jak grzeczna dziewczynka wzięłam wszystko jak mi kazała pani doktor - skutek? wczoraj wieczorem miałam uciekanie oczu z silnymi lękami, straszne dreszcze, aż mną telepało - to chyba z niewyspania plus samo zmęczenie z nieprzespanych nocy. Koszmar! Ale wzięłam Relanium i Doxepin i udało mi się przespać 7 godzin.

Dziś jest OK ale sama nie wiem jak ja już mam brać te leki. Postanowiłam że będę brała 15 Abilify, 200 solianu i Doxepin na noc, może to wystarczy żeby się wyspać.A tak poza tym to będę musiała
wybrać się na prywatną konsultację do innego lekarza.

Boję się że przez to że nie mam dobrze ustawionych leków stracę pracę. Teraz akurat mam urlop, ale wkrótce mi się kończy. Mam dosyć :(
Melisa

Awatar użytkownika
nierzeczywisty
zaufany użytkownik
Posty: 47
Rejestracja: pn sie 08, 2011 2:36 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: nierzeczywisty » śr sie 10, 2011 9:22 pm

Mam pytanie... Jak często napadają Was te lęki? Codziennie? Bo mnie nie. Zdarza się, że raz na tydzień, albo ze trzy razy przez dwa tygodnie. Bywało też częściej, 2-3 razy w tyg. Mniej więcej.

Na Abilify też próbowano mnie przestawić, ale po 7,5mg (pół tabletki!) nie mogłem usiedzieć w miejscu. No ale ja to ja - pisałem o tym już w innych tematach.
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia. -- Albert Eintstein

Melisa
zaufany użytkownik
Posty: 691
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:44 am
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: Melisa » czw sie 11, 2011 1:11 pm

root pisze:Mam pytanie... Jak często napadają Was te lęki? Codziennie?
Mam to tak średnio raz na tydzień, tak jak pisałam wcześniej ok. 4 razy w miesiącu ale to też zależy, bo jak się czymś zastresuję albo zdenerwuję to natychmiast zaczynają mi oczy uciekać do góry i pojawia się lęk i tak jedno nakręca drugie. Kiedy miałam stresującą sytuację w pracy miałam takie lęki dwa razy pod rząd, dzień po dniu. Innym razem, kiedy w życiu trwała sielanka to nawet przez 3 tygodnie miałam spokój. Także u mnie stres wyzwala takie lęki ale też lęki (połączone z uciekaniem oczu) pojawiają się czasem niezależnie od sytuacji stresujących. I tak jak pisałam wcześniej - to ma miejsce zawsze wieczorem. O tyle dobrze że po pracy :roll:
Melisa

Awatar użytkownika
nierzeczywisty
zaufany użytkownik
Posty: 47
Rejestracja: pn sie 08, 2011 2:36 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: nierzeczywisty » czw sie 11, 2011 7:38 pm

Mnie też kiedyś złapało w pracy. Nie opiszę jak to się skończyło, ale... jeszcze pracuję! ;) Nie wiem jednak, co będzie następnym razem...

Zgadzam się, że stres wyzwala lęk. I wydaje mi się, że jest to właściwa reakcja - w pewnych granicach.

Dla mnie nie ma znaczenia czy nieumiejętność właściwego reagowania na stres (przekraczam w/w granice) spowodowała chorobę, czy nieumiejętność reagowania jest wynikiem choroby, ale... chciałbym się nauczyć normalnie żyć. :/
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia. -- Albert Eintstein

Melisa
zaufany użytkownik
Posty: 691
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:44 am
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: Melisa » pt sie 12, 2011 2:58 pm

nierzeczywisty pisze: chciałbym się nauczyć normalnie żyć.
Pewnie wszyscy chcielibyśmy :wink: Nie traćmy nadziei :)
Melisa

Awatar użytkownika
Metaria
zaufany użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: wt lis 15, 2011 10:54 pm
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: Metaria » śr lis 16, 2011 10:18 pm

Czytając wasze wypowiedzi oraz biorąc pod uwagę stan mojej siostry która bierze solian i jakies tam jescze inne leki chyba ze trzy rodzaje to tak naprawdę trzeba trafić no dobry lek i odpowiednio go zatolerować.

Moja siostra niby lepiej się czuje biorąc te leki ale cały czas mówi że nie umie myśleć, że ma pustkę głowie, że niewie co mówić, że napewno ma coś uskzodozne w mózgu.... tylko niewiem czy to skutek uboczny tych lekarstw? czy tez sama choroba?

Co wy (doświadczeni) ludzie o tym sądziecie?????
Podziwiam tego, kto zaprojektował mój życiorys. Gratuluję wyobraźni.

Awatar użytkownika
mei
zaufany użytkownik
Posty: 7518
Rejestracja: ndz cze 10, 2007 9:12 pm
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: mei » śr lis 16, 2011 11:21 pm

.
Ostatnio zmieniony wt lut 11, 2014 8:46 pm przez mei, łącznie zmieniany 1 raz.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

Awatar użytkownika
Metaria
zaufany użytkownik
Posty: 140
Rejestracja: wt lis 15, 2011 10:54 pm
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: Metaria » czw lis 17, 2011 12:46 am

mei pisze:Nie wiem jakie jeszcze leki bierze siostra, ale potwierdzam, że od źle dobranych leków można nie mieć w ogóle myśli w głowie. Miałam tak przez pierwsze 5 miesięcy leczenia. Nie umiałam czytać ze zrozumieniem, byłam ospała i z nikim nie umiałam rozmawiać, nawet z rodziną, nie miałam żadnych myśli w głowie. Nawet jakichś własnych przemyśleń. Po zmianie leku było dużo lepiej, a teraz już jest w porządku.
Problem w tym że jak siostra idzie do lekarza i mówi o tym, że tak własnie jest, po mimo barania tylu lekrstw lekarz odpowiada - "Ja niewiem jak już Panią leczyć"
Podziwiam tego, kto zaprojektował mój życiorys. Gratuluję wyobraźni.

Awatar użytkownika
mei
zaufany użytkownik
Posty: 7518
Rejestracja: ndz cze 10, 2007 9:12 pm
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: mei » czw lis 17, 2011 1:20 am

.
Ostatnio zmieniony wt lut 11, 2014 8:47 pm przez mei, łącznie zmieniany 1 raz.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

Mniejuzniema
zaufany użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: pn kwie 04, 2011 7:18 am
Gender: None specified

Re: Solian a lęki i niepokoje po południu

Post autor: Mniejuzniema » czw lis 17, 2011 8:44 am

Zmiany chorobowe po południu podczas brania Solianu, mam wrażenie,że występuja dlatego.
Solian zbytnio aktywizuje i dlatego nie nalezy brac jego wieczorem, a poniewaz nie jest to lek o przedłuzonym działaniu moga wystepowac u chorych bioracych nizsze dawki i tylko rano. Ja biore Solian w dawce 400-400-0 a wieczorkiem klozapol 300.Pomimo to mam stany gorsze. Nawroty omamów i urojeń. Z oczami sie mi nic nie dzieje, natomiast czesto zamiast słów powstaje bełkot.
A po klozapolu zwiększony slinotok. Żuje całymi dniami gumę,żeby sie nie popluć.
Nie chcę przyjaciół, a z wrogiem sobie poradzę.

Wróć do „solian”