Solian i jego bezsenność

amisulprid
zdrowy1212121212
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: pt lis 11, 2011 2:07 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

wyleczony naturalnie:))))

Post autor: zdrowy1212121212 » pt lis 11, 2011 2:42 pm

Witam wszystkich, jestem tu po raz pierwszy i chciałem opowiedzieć historyjkę która napewno wszystkich zainteresuje. Przez 6 lat brałem piguły, na początku zolafren przez 3 lata- masakryczna tragedia jedyne co po nim można to spać, wogóle no masakra, potem przez rok zeldox, zdeczka miał za dużo skutków ubocznych no i w końcu zmieniłem na solian i łykałem przez dwa lata, no i muszę przyznać, że lek bardzo dobrze działa ale też przez rok się trochę z nim męczyłem bo nie wiedziałem, że go trzeba brać bez jedzenia, najlepiej na czczo a brać trzeba dwa razy dziennie bo do wieczora nie starcza ale też jak tu po południu brać na czczo? cały dzień nie jeść, a lekarka mi tego nie powiedziała, wogóle ona sama o tym nie wiedziała, tyle warci ci wszyscy lekarze, no ale po dwóch latach kiedy stwierdziłem, że już wszystko w porząsiu to postanowiłem odstawić, no i zmniejszyłem dawke i odrazu wszystko zaczęło powracać, smutny zdołowany bez życia, no i stwierdziłem, że jestem skazany na piguły do końca życia, jednak miesiąc później wpisałem sobie w googlach schizofrenia leczenie naturalne i wyskoczyło mi jak kobitka pisze że sie wyleczyła ze schi za pomocy ziółek, więc się niesamowicie napaliłem i zamówiłem odrazu te ziółka i odstawiłem solian w 10 dni, teraz jest drugi dzięn jak nie biore i jest poprostu wspaniale :D te ziółka to firma Vision, biorę pax, passilat, revien i antiox, co prawda wydałem na nie prawie 500 ziko, no ale sprawa jest bezcenna, i one naprawdę leczą bo prochy jak wynika są skonstruowane tak, żeby je ćpać do końca życia a firmy na tym zarabiają i o to tylko w tym wszystkim chodzi, o kase, i fizycznie jest wspaniale energii dużo i myśli się wyciszyły, już się tak czuje naprawde jak zdrowy i cały czas się dobrze czuje, bo na solianie to było różnie raz lepiej raz gorzej, czasem miałem euforie w głowie jakieś głupkowate myśli, śmiałem się ze wszystkiego a czasem też gorzej zadziałał i mnie zamulił, jak się napiłem to też zaraz zmęczony i spać odrazu, a jak nie wiedziałem wcześniej i wziąłem najedzony pigułe to wogóle jak roślinka byłem, a teraz na tych ziółkach już wszystko wporząsiu a biore je dopiero 2 tygodnie i już bez psychotropów i o niebo lepiej, załącze link który właśnie o nich znalazłem http://www.forum.vipg.org/viewtopic.php?f=5&t=129 z początku się obawiałem, że to może jakaś ściema, że to babka aby reklamuje te ziółka ale no naprawde działają, pobiore sobie pare miesięcy wszystkie na raz a potem zostane myśle na samym paxie, bo on to chyba najważniejszy z nich, no troszke trzeba zainwestować ale co 500 czy 1000 zł jak na całe życie problem z głowy, a solian zmniejszałem z 2 razy po 100 mg, potem po 75 mg, potem 50 i 25 i potem luz, kupiłem sobie krajarke do pigułek i kroiłem na 8 części, żeby mieć 25 mg, i naprawde polecam te ziółka bo wspaniała sprawa :) z rana biorę revien i passilat, potem za około 3 godz pax, po południu antiox i passilat i na wieczór znowu pax, tak to mniej więcej wygląda, i jak ktoś się na nie zdecyduje i mu pomogą to niech porozpowiada na innych forach tak, żeby jak najwięcej chorych się dowiedziało, i jeszcze odradzam mówić o tym lekarzowi bo napewno odradzi, bo straci pacjenta a co za tym kase dla firm, lekarz też ma pewnie jakąś działkę z tego, że jakieś prochy przypisuje, więc nie mówić lekarzowi pobrać ziółka i do wariatkowa już nigdy więcej nie wrócić :) pozdrawionka :)

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 13285
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Solian i jego bezsenność

Post autor: Petruccio » pt lis 11, 2011 3:12 pm

Nie wierzę w ziółka.
Mówisz dopiero po drugim dniu od odstawienia leków.
Dla mnie ziołolecznictwo w wypadku schizofrenii to nabijanie ludzi w butelkę. Ktoś z mojej najbliższej rodziny próbował się leczyć ziołami, co kosztowało niemało pieniędzy i czym się skończyło? Nawrotem! Zielarz też niby jakiś polecony, a to wszystko nic nie warte! Mam nadzieję, że wiara cię uleczy, w co wątpię. Żebyś się tylko nie obudził z ręką w nocniku.

Acha... I proszę: nie dubluj postów.
Obrazek

Awatar użytkownika
Ralf
zaufany użytkownik
Posty: 12316
Rejestracja: sob maja 14, 2011 7:23 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Solian i jego bezsenność

Post autor: Ralf » pt lis 11, 2011 4:00 pm

Nie dublować postów!!!!!

A ziółka są dobre tylko jako suplement psychotropów ;)
"Żyjemy w świecie przyjemności pozbawionych radości"
"Nie widzę gwiazd, lecz muszę trwać"

Wróć do „solian”