solian czy abilify?

amisulprid

Moderator: Moderatorzy zwykli

bbb
zaufany użytkownik
Posty: 287
Rejestracja: śr mar 30, 2005 8:27 pm
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: bbb » ndz lis 09, 2008 9:41 pm

Aga-to bierzesz bardzo mała dawkę.Ja żeby móc pracować musze brac Solian 800mg w dobowej dawce.Pracuje mi się dobrze, ale musze bardzo uważać,żeby się zbytnio nie aktywizowac.Pracuję w placówce, gdzie nie mogę sobie pozwolic na zbytnio wybujałe zachowanie.Dlatego dawke mam rozdzielona na 200-200-400.Owszem krócej sypiam.Waga stoi w miejscu.Natomiast moje mysli sa realne , słowa wyważone i nie miewam stanów watpliwych, co się kiedys zdażało.

baba jaga
zaufany użytkownik
Posty: 36
Rejestracja: śr gru 19, 2007 4:48 pm
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: baba jaga » pn lis 10, 2008 2:21 am

tak to prawa ze mało był okres że brałam100 mg dziennie ale chodziłam bardziej przytłoczona, a z drugiej strony byłam maksymalnie zaktywizowana i problemy z pamięcią wystąpiły, więc wróciłam do poprzedniej 50 mg a dziwne myśli zawsze u mnie przy lekach występowały więc nauczyłam się z tym żyć ważne że je odróżniam i nie wdrażam w życie, w tej chwili jest to dla mnie najlepsza opcja z wszystkich leków jakie brałam
kiedyś brałam ketrel w dość dużej dawce to sobie wyobraźcie że spałam 22 godziny na dobe to paranoja ale tak było zasypialam na siedząco
ogólnie jak nie powiem to ludzie nie poznają że jestem chora funkcjonuje lepiej niż nie jeden zdrowy ale w środku czasem się muszę pomęczyć
z jednej strony się cieszę że mam tak wrażliwy organizm, że nie muszę się tak kolokwialnie mówiąc faszerować i w przyszłości bez problemu będę mogła delikatnie zwiększyć dawkę
z drugiej strony dziwi mnie moja wrażliwość jestem chora na schizofrenie paranoidalna i nie objawiało się to u mnie delikatnie przez rok nawarstwiało się aż skończyło by się samookaleczeniem i samobójstwem, fakt w chwili jak zaczęłam brać leki to lekarz bardzo dziwił się że tak szybko zareagowalam ale dziwne myśli nigdy do końca nie ustały
jak brałam maksymalne dawki chodziłam przytłoczona, tyłam , miałam parkinsonizm, mrużyłam oczy bez przerwy, nie potrafiłam się skupić czymkolwiek zainteresować itd. mogłabym tego w nieskończoność wymieniać a dziwne myśli nie ustawały więc stwierdziłam jaki sens jest brać takie dawki kiedy to wogóle nie poprawia w zaden sposób mojego funkcjonowania ani nie zwalcza różnych myśli
ryzyko zawsze jest ale spróbowałam dobrałam odpowiednią dawkę i udało się
ale nie polecam tego każdemu mówię dla jednego dawka 400 mg jest za mała dla innego za duża każdy ma inna wrażliwość i podatność słyszałam, że im młodszy organizm tym mniejsza dawka z wiekiem się ją zwiększa
ja miałam uwarunkowania genetyczne i trudne sytuacje życiowe plus zarwane nocki nad książkami na studiach przy kawie co u mnie odrazu powodowało bezsenność i zaczęły się objawy juz dla mnie widoczne chociaż pamiętam cofając się pamięcią że były incydenty które mówiły o mojej skłonności do tej choroby a ja sobie wówczas z tego nie zdawałam sprawy
może na dziś to tyle
pozdrawiam

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: tomsoul » wt mar 02, 2010 8:47 pm

Ja solian wspominam tak sobie. Powoduje on bardzo silną sedacje oraz mocno obniża libido. A co do abilify, to na nim kiepsko się czułem, jest to lek głównie aktywizujący i ma słabe działanie na objawy pozytywne. A ja takie właśnie mam. Najlepszym lekiem który brałem to ten obecny czyli zeldox. Nie mam na nim praktycznie żadnych objawów ubocznych.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: moi » czw mar 04, 2010 10:51 pm

Tomsul, a jak wygląda kwestia łaknienia po zeldoxie? Czujesz, że coś się zmieniło - np. masz wilczy apetyt i tyjesz, czy raczej ten lek nie wpływa na wagę i łaknienie?

Ja również mam przewagę objawów pozytywnych - dlatego, jak sądzę, abilify źle na mnie działają. Przy czym miewam okresy, kiedy faktycznie przydałby mi się lek aktywizujący.

Przez pewien czas brałam ketrel i czułam się bardzo dobrze. Niestety, objawy pozytywne wróciły, abilify dały mi w kość (nadpobudliwość i bezsenność) i czuję się coraz bardziej bezradna i zmęczona tym, że nie mogę dobrać właściwego leku do swoich potrzeb i trybu życia.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: tomsoul » czw mar 04, 2010 11:01 pm

Odpowiem krótko i konkretnie. W ciągu tygodnia straciłem 2 kilo. Na zeldoxie. To mówi samo za siebie.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: moi » czw mar 04, 2010 11:22 pm

tomsoul pisze:Odpowiem krótko i konkretnie. W ciągu tygodnia straciłem 2 kilo. Na zeldoxie. To mówi samo za siebie.
Ok, dzięki. To mnie uspokaja :) Nie muszę chudnąć, ale nie chcę znowu tak tyć, jak na rispolepcie.

A tak w ogóle, to zeldox działa trochę aktywizująco? Czuję, że coraz częściej się rozklejam i jeszcze trochę, a zabraknie mi motywacji do wstawania z wyrka.
Czy szybko czułeś poprawę, czy jednak trzeba sobie dać ok. miesiąca czasu na "rozeznanie tematu"?

Nie wiem, czy wytrzymam miesiąc czasu. Czuję, że dłużej nie dam rady już się tak męczyć. Prześladują mnie myśli samobójcze, urojenia i ogólnie nie jest dobrze.

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: tomsoul » pt mar 05, 2010 6:49 am

Z tą aktywnością to jest tak różnie. Do południa aktywność jest bardzo dobra ale kiedy wracam ze szpitala z dziennego to przyznam szczerze że troche mi się nie chce. Pozatym ten lek powoduje u mnie akatyzje i bóle nóg. Wprawdzie ja biore maksymalną dawke 160 mg, może na mniejszych jest lepiej pod tym względem. Świetnie poprawia on funkcje seksualne i ogólnie libido. Jest to najlepszy lek jaki brałem jesli chodzi o tą sfere. Biore ten zeldox dopiero 2 tygodnie także urojenia mi jeszcze całkowicie nie zniknęły. Ale mam nadzieje że znikną.

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: tomsoul » pt mar 05, 2010 11:32 pm

czesc moi

Dopisze jeszcze coś na temat urojeń. Biore zeldox 2 tydzień. Dzisiaj się dowiedziałem że mam urojenia ksowne. Czyli takie jak poczucie że mnie nie lubią lekarze i inni pacjenci ze szpitala. Co do lekarzy to mam nieodparte wrażenie że lekarze mnie nie lubią za to że nie jestem typem przygłupa czy przymuła i mają obawy abym nie "wszedł im na głowe". Abym po prostu nie rządził lekarzami. Ja oczywiście nie mam takiego zamiaru i nigdy nie chciałem rządzić lekarzami. Po prostu takie mam urojenia. To tyle co do moich urojeń.

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7617
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: zbyszek » pt mar 05, 2010 11:52 pm

Urojenia ksobne to interpretacje nadmiernie skierowane ku własnej osobie, zbyt silne odnoszenia różnych spraw do siebie. Przykład: obcy rozmawiają, a mnie wydaje się, że mówią o mnie.

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: tomsoul » sob mar 06, 2010 10:53 am

Cześć Zbyszku

No ja też troche tak mam że odnosze za bardzo wszystko ku sobie. Że lekarze mnie nie lubią bo jestem taki a taki. Rany, kiedy to przejdzie?

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: tomsoul » pn mar 08, 2010 9:48 pm

Nie...to jednak nie to...Odczuwam takie coś jakbym potrafił czytać w czyichś myślach na podstawie mimiki twarzy, grymasu, spojrzenia czy ruchów ciała.

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7617
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: zbyszek » wt mar 09, 2010 3:22 am

Każdy trochę potrafi czytać z mimiki - ona po to jest. Jednak w chorobie na co nie "spojrzysz" rośnie do niebywałych rozmiarów - Dlatego masz do razu wrażenie CZYTANIA !

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: tomsoul » czw mar 11, 2010 7:57 pm

Do dupy z tym zeldoxem. Mam nieodparte wrażenie że z dnia na dzień czuje się coraz gorzej. Pierwsze dwa tygodnie były ok ale ten jest już totalna masakra... Dzisiaj miałem bardzo silne urojenia, silniejsze nawet niż na serdolectcie. Czasami próbuje zrzucać to na sebidin, to taki lek na gardło bo jestem lekko przeziębiony, ale nie wiem czy to trafiona diagnoza. We wtorek chciałem się wypisać bo nie mam już sił. Ale wtedy co ja będe robił w domu? chyba fiksował kompletnie...

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: moi » pt mar 12, 2010 10:24 pm

Tomsul, wytrzymaj jeszcze trochę. W końcu dopiero zacząłeś leczenie.
Masz internet, możesz do nas pisać, jakbyś czuł kryzys. Ale weź się w garść i zrób to dla siebie - wytrzymaj w tym szpitalu tyle, ile trzeba.
Bo nakrzyczę na Ciebie, jak złośliwa zołza ;)

Czy możesz coś robić w szpitalu? Czytać, robić zdjęcia, itd?

Trzymaj się.
Pozdrawiam Cię serdecznie.m.

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: solian czy abilify?

Post autor: tomsoul » sob mar 13, 2010 10:29 am

Dzieki moi za słowa wsparcia. Wczoraj w piątek było już dużo lepiej. Może to od tego sebidinu??? Dostałem dodatkowo małą dawke klozapolu. Powinno być lepiej. Przynajmniej taką mam nadzieje.

Wróć do „solian”