Leczy się tu ktoś na Schizofrenię Prostą?

amisulprid
Holahola
zarejestrowany użytkownik
Posty: 24
Rejestracja: sob mar 16, 2019 1:46 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Leczy się tu ktoś na Schizofrenię Prostą?

Post autor: Holahola » czw mar 28, 2019 2:30 pm

wowo21975 pisze:
czw mar 21, 2019 12:17 am
Nie rezygnuj szybko z solian ponieważ trzeba czasu żeby zadziałał . Miesiąc czasu musisz brać żeby cokolwiek powiedzieć .


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
Jutro 2 tygodnie na solianie wowo po jakim czasie zaczął u Ciebie chodź trochę działać?

Awatar użytkownika
wowo21975
zaufany użytkownik
Posty: 3691
Rejestracja: wt maja 28, 2019 10:30 pm
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 9697465
Gender: None specified

Re: Leczy się tu ktoś na Schizofrenię Prostą?

Post autor: wowo21975 » czw mar 28, 2019 4:42 pm

Po miesiącu ale miałem po dwóch tygodniach większą dawkę. Organizm musi się nasycić lekiem dopiero będzie działał .


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

Naznaczonyblekitem
zarejestrowany użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: pn lip 30, 2018 8:23 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Leczy się tu ktoś na Schizofrenię Prostą?

Post autor: Naznaczonyblekitem » czw mar 28, 2019 11:06 pm

Holahola pisze:
pn mar 25, 2019 12:13 pm
Naznaczonyblekitem pisze:
pt mar 22, 2019 7:44 pm
Holahola pisze:
pt mar 22, 2019 11:00 am


Naznaczonyblekitem A jak wygląda sprawa u Ciebie z pamięcią tzw. "Operacyjną",ja mam tak że nie mam w ogóle myśli w głowie,nie mam wyobraźni,nie potrafię nic kompletnie sobie wyobrazić,pomyśleć o czymś lub o kimś,mam problem z pamięcią krotkotrwałą,nie odczuwam przyjemności,nie potrafię przywołać wspomnień.Miałeś też takie objawy?Jak to u Ciebie teraz wygląda? Chodzi mi właśnie o te funkcje poznawcze.Proszę cię jeszcze opisz dokładnie na czym polegał ten "lepszy stan" Dziękuję że odpowiadasz,jest to dla mnie bardzo ważne,dajesz mi nadzieję.Proszę o odpowiedź.
Dobrze opisałeś swoje objawy, i cieszę się że piszesz o nich. Ciężko mi się odnieść na podstawie tego co napisałeś do moich własnych objawów wydaje mi się że lek może ci pomóc, Niestety nie mogę ci powiedzieć/zagwarantować że Solian pomoże ci na to wszystko. Aczkolwiek moja rada, tak jak kolega powyżej pisał jeśli lekarz zapisał to brać lek i odczekać te minimum czasu aż zacznie działać, tymbardziej jeśli piszą osoby którym pomógł. Czyli w skrócie odczekać i do następnej wizyty u lekarza, trzeba też zaufać lekarzowi niejako czasami, najlepiej jeśli mówisz mu o tym wszystkim . A jeśli chodzi o lepszy stan to określam to jako czas w przybliżeniu tygodnia gdy zanikało mi libido, ale miałem taki napęd na obowiązki/krótkie prace i tak jakbym równocześnie był bardziej skupiony na tym co robię jednak nie miałem tej potrzeby odczuwania przyjemności i to nie było do końca to, aczkolwiek byłem rozgadany i towarzyski. A gorszy gdy libido skakało mocno, ale powracały te objawy negatywne. Ale tutaj już piszę o sobie, a przecież lek nie musi działać tak samo na 2 osoby, i to twój temat oczywiście.
Naznaczonyblekitem jak u Ciebie? Jak się czujesz? U mnie tydzień i 3 dni na solianie,na razie bardzo ciężko,mam ogromną nadzieję że się ruszy.Wspominałeś że u Ciebie poprawa wystąpiła po 2 tygodniach,na czym ona polegała?Miałeś takie uczucie "cholera przecież to są dwa całkiem inne światy,jak ja się mogłem tak czuć"?(Nie wiem czy mnie dobrze zrozumiesz) Ja mogę powiedzieć że u mnie przełomowym momentem w leczeniu był lek sulpiryd dzięki któremu w dawce do 300 mg wszystko mi powróciło,po 4 dniach był taki zaskok że myślałem że wyzdrowieję jednak niestety trwał on tylko 3 dni gdzie każdego dnia coraz słabiej (była to dawka 150) później po zwiększeniu do 300 było to samo znów taki zaskok i później spadek.Trzymam za Ciebie kciuki,obyś się czuł jak najlepiej.A jak u Ciebie wygląda teraz sprawa z tą pustką? Jesteś w stanie normalnie pogadać z każdym?,Jak z tymi emocjami czy nie masz już takich problemów o jakich wspominałeś wcześniej?Jak oceniasz teraz swoje funkcjonowanie,nie męczysz się tak?Próbowałeś może zwiększać do 300mg?
Holahola, właśnie zastanawiałem się jak u ciebie, czy jest poprawa, tak jak pisałeś minęły już prawie 2 tygodnie, też właśnie co jakiś czas patrzę na forum i czekam na twoje posty, akurat ostatnio jakoś nie wchodziłem niestety. W sulpirydzie podobno ta sama substancja czynna, i podobno słabiej się wchłania gdy wtedy jesz też w czasie dawki posiłki. Ale sam go nie brałem. Myślę że to coś podobnego tak jakby zaskakiwało jego działanie jak pisałeś z tym sulpirydem, tylko że u mnie niedługo też przestało działać jakby, szukałem przyczyny, zmieniłem dawke na 100 mg, na pare dni ale nic nie ruszyło. Eksperymentowałem znowu z 200 mg i z tego co pamiętam zadziałało brałem dalej, i przeszło chyba wtedy w takie na przemienne działanie jak opisywałem już wyżej. Daje to takiego pozytywnego kopa, i wiarę tak naprawdę w farmakoterapię i to całe leczenie, oczywiście lekarz mi potem powiedział że te eksperymenty to były w ramach rozsądku że tak powiem bo cały czas brałęm silny lek na pozytywy. Tak jak pisałem podjąłem decyzję teraz też sam, za namową lekarza żeby włączyć ten stabilizator. Powiem tak spotkałem się z można powiedzieć przyjacielem, i chyba mogę prowadzić taką przyjacielską więź na tych lekach, tak mi się wydaje. Nie wiem na razie jak generalnie, ze znajomymi większą grupą spotkam się dopiero prawdopodobnie na świętach, jak mnie zaproszą : ) . Na plus na pewno libido.

Naznaczonyblekitem
zarejestrowany użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: pn lip 30, 2018 8:23 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Leczy się tu ktoś na Schizofrenię Prostą?

Post autor: Naznaczonyblekitem » wt kwie 16, 2019 7:49 pm

@Holahola jak u ciebie? Ja zacząłem brać wybiurczo ten stabilizator, wprawdzie niby libido się stabilizuje(i tak z problemami) to niestety nie ma już tego działania jak opisywałem w tych tak zwanych górkach, czyli polepszona pamięć, logiczne myślenie, lepsze zdolności poznawcze ty chyba wiesz o co chodzi. Co kilka dni nie biorę jednej dawki stabilizatora rano i wtedy mam większy napęd do życia, czyli solian trochę lepiej działa ale to i tak nie jest to czego bym oczekiwał. Na razie trochę plany mnie ograniczają (bo jednak jak biorę ten stabilizator, to bez pamięci i takiej bystrości myślenia ale jest lepsza ciągłąść w miare pozytywnego funkcjonowania, nie mam już teoretycznie jakby tych dołków gdzie boję się wyjść z domu czy mam straszną demotywacje do zrobienia czegoś) ale może spróbuje za miesiąc coś kombinować może odstawić stabilizator i spróbować czy organizm na samym solianie po jakimś czasie nie zacznie sam się normować i przy tym może utrzymają się te efekty dobrej pamięci i wyobraźni, chociaż i tak już 4 miesięcy chyba na samym solianie bez stabilizatora byłem i cały czas były te naprzemienne stany). Cholera brakuje jakiegoś autorytety który by miał doświadczenie już i doradził.

Wróć do „solian”