niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

amisulprid
Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9349
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: hvp2 » wt lis 22, 2016 11:54 pm

AMerei pisze:hvp2 to przykre co piszesz. naprawdę niewiele Cię już cieszy? jesteś chyba trochę starszy ode mnie? ja potrafię się bardzo śmiać, ale faktycznie, nie zdarza się to często. psychiatrzy mi piszą w historii choroby "afekt blady", to chyba znaczy spłycenie emocjonalne, czytałam też, że schizofrenia powoduje niezdolność do przeżywania głębokich emocji, chodzi tutaj o jej długotrwały wpływ, w psychozie te emocje są bardzo rozhuśtane.
Tak "w ciemno" to chyba jestem starszy od Ciebie.
Rzeczywiście można tak powiedzieć, że właściwie nic mnie nie cieszy...
A zwłaszcza nic mnie bardzo nie cieszy :!:

Mnie w historii choroby nie piszą "afekt blady", chociaż chyba powinni. Są chyba na to zbyt leniwi...
Medyczni urzędnicy po prostu. :evil:

Spłycenie emocjonalne mam na 100%, choć emocje negatywne ocalały w większym stopniu niż te pozytywne.

Zresztą można się uśmiechać czy śmiać czując równocześnie wewnętrzną emocjonalną szarość i nijakość.

Newt
zaufany użytkownik
Posty: 3386
Rejestracja: pn cze 11, 2007 2:24 pm
Gender: None specified

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: Newt » śr lis 23, 2016 11:12 am

tomsoul pisze:
unreal pisze:
tomsoul pisze:Wszystkie te trzy leki w małych dawkach powinny aktywizować.
A kwetiapina też?
Według instrukcji: tak.
Według mnie kwetiapina nie. Solian i Sulpiryd w dawce 50-100 mg tak. Fluanxolu nie próbowałam. Jeszcze zyprazydon bym dopisała do listy aktywizujących.

hvp2 pisze:
AMerei pisze:Czy to aby nie przez styl życia? Nie wiem, jak u Ciebie wygląda sytuacja z codzienną aktywnością, ale brak zajęć, samotność i izolacja nie pomagają w zdrowieniu.
(...)
Poza tym brak zdolności do przeżycia przyjemności czy radości nie zależy od stylu życia, ale jest po prostu przykrym objawem negatywnym.
Nie wiem czy jest to objaw negatywny schizofrenii czy raczej objaw depresji, ale też mnie nic nie cieszy. Na brak zajęć nie narzekam, nawet bym powiedziała mam nadmiar zajęć i kontaktów z ludźmi. Reaguję jak robot - inni się śmieją, ja też się śmieję. Nie czuję radości, to sztuczny uśmiech.
"My mommy always said there were no monsters. No real ones. But there are."

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: tomsoul » śr lis 23, 2016 12:56 pm

Newt pisze:
tomsoul pisze:
unreal pisze: A kwetiapina też?
Według instrukcji: tak.
Według mnie kwetiapina nie. Solian i Sulpiryd w dawce 50-100 mg tak. Fluanxolu nie próbowałam. Jeszcze zyprazydon bym dopisała do listy aktywizujących.

hvp2 pisze:
AMerei pisze:Czy to aby nie przez styl życia? Nie wiem, jak u Ciebie wygląda sytuacja z codzienną aktywnością, ale brak zajęć, samotność i izolacja nie pomagają w zdrowieniu.
(...)
Poza tym brak zdolności do przeżycia przyjemności czy radości nie zależy od stylu życia, ale jest po prostu przykrym objawem negatywnym.
Nie wiem czy jest to objaw negatywny schizofrenii czy raczej objaw depresji, ale też mnie nic nie cieszy. Na brak zajęć nie narzekam, nawet bym powiedziała mam nadmiar zajęć i kontaktów z ludźmi. Reaguję jak robot - inni się śmieją, ja też się śmieję. Nie czuję radości, to sztuczny uśmiech.
Newt, napisałem że tak jest w INSTRUKCJI czy inaczej ulotki dołączanej do leków. Jak pisałem wcześniej nigdy nie brałem niskich dawek tylko te wyższe, także to co pisze jest według instrukcji. Aczkolwiek zauważam że dotyczy się to działania antydepresyjnego. A nie wiem czy działanie antydepresyjne można zaliczyć tak wprost do działania aktywizującego.

Zeldox tak ma działanie aktywizujące.

Newt
zaufany użytkownik
Posty: 3386
Rejestracja: pn cze 11, 2007 2:24 pm
Gender: None specified

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: Newt » śr lis 23, 2016 1:55 pm

Kwetiapina jest używana do leczenia depresji w dawkach nie przekraczających 300 mg. Ale napisałam że według mnie nie działa aktywizująco, bo takie mam doświadczenia z tym lekiem, to moja subiektywna ocena.
"My mommy always said there were no monsters. No real ones. But there are."

Awatar użytkownika
tomsoul
zaufany użytkownik
Posty: 2070
Rejestracja: pt maja 16, 2008 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: tomsoul » śr lis 23, 2016 3:39 pm

No ok ja tylko jak pamiętam z 10 lat temu brałem 150 mg ketrelu to faktycznie miałem bardzo dobry nastrój. Czy to się przekłada na aktywność to można tylko polemizować.

Awatar użytkownika
Pathetic Heart
zaufany użytkownik
Posty: 177
Rejestracja: czw maja 12, 2016 6:29 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: Pathetic Heart » śr lis 23, 2016 3:51 pm

Jak często się uśmiechacie i śmiejecie z czegoś? Ja zauważyłem, że odkąd się leczę lekami, czyli blisko roku już praktycznie wcale nie reaguję śmiechem, nic nie nie porusza. Ostatni raz nie pamiętam kiedy mnie coś rozśmieszyło. Pytam dlatego, że obserwuje innych domowników i mają naturalną reakcję na coś śmiesznego, a ja w tej samej sytuacji reaguję "Aha, ok". To też jest objaw negatywny? Bo wiadomo, że bez uśmiechu, radości nie dostarczamy sobie tych pozytywnych emocji i nastrój jest ciągle nijaki. Teraz nie wiem co jest przyczyną, a co skutkiem takiego stanu. Przecież "na siłę" nie da się przemóc i reagować bardziej spontanicznie, a jeżeli tak, to jest to takie płytkie.
W dół, na boki, wzwyż ku słońcu, na stracenie, w prawo, w lewo
Kto pamięta, że to w końcu jedno i to samo drzewo...

Awatar użytkownika
SongoSSJ
zaufany użytkownik
Posty: 229
Rejestracja: pn lis 05, 2012 8:57 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: SongoSSJ » śr lis 23, 2016 3:56 pm

amisulpryd, sulpiryd,flupentyksol i arypiprazol w małych dawkach aktywizują - co do reszty neuroleptyków nie mam zdania. Jeśli nie zadziałają znaczy to, że mózg jest już odpowiednio uszkodzony i należy szukać rozwiązania w innych lekach, substancjach czy metodach

Awatar użytkownika
Pathetic Heart
zaufany użytkownik
Posty: 177
Rejestracja: czw maja 12, 2016 6:29 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: Pathetic Heart » śr lis 23, 2016 8:20 pm

SongoSSJ pisze:amisulpryd, sulpiryd,flupentyksol i arypiprazol w małych dawkach aktywizują - co do reszty neuroleptyków nie mam zdania. Jeśli nie zadziałają znaczy to, że mózg jest już odpowiednio uszkodzony i należy szukać rozwiązania w innych lekach, substancjach czy metodach
No właśnie. Jeśli chodzi o leki, to jakie? SSRI działają tak sobie, neuroleptyki np. nie pomagają. A innych to nie znam oprócz benzodiazepin, które w ogóle sie nie nadają do leczenia.
W dół, na boki, wzwyż ku słońcu, na stracenie, w prawo, w lewo
Kto pamięta, że to w końcu jedno i to samo drzewo...

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9349
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: hvp2 » śr lis 23, 2016 9:03 pm

Pathetic Heart pisze:No właśnie. Jeśli chodzi o leki, to jakie? SSRI działają tak sobie, neuroleptyki np. nie pomagają. A innych to nie znam oprócz benzodiazepin, które w ogóle sie nie nadają do leczenia.
Dla porządku i formalności dodam, że jeszcze istnieją tzw. leki nootropowe.

Ponadto na stany depresyjne klasyczne leki przeciwdepresyjne (trój- i czteropierścieniowe) są podobno skuteczniejsze od SSRI.

Poza tym samopoczucie zależy też od układu hormonalnego. Można iść do endokrynologa, dać sobie zbadać gruntownie rozmaite hormony (np. płciowe, tarczycy) i w razie wykrycia nieprawidłowości wdrożyć leczenie endokrynologiczne.

Awatar użytkownika
Pathetic Heart
zaufany użytkownik
Posty: 177
Rejestracja: czw maja 12, 2016 6:29 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: Pathetic Heart » śr lis 23, 2016 9:17 pm

hvp2 pisze:
Pathetic Heart pisze:No właśnie. Jeśli chodzi o leki, to jakie? SSRI działają tak sobie, neuroleptyki np. nie pomagają. A innych to nie znam oprócz benzodiazepin, które w ogóle sie nie nadają do leczenia.
Dla porządku i formalności dodam, że jeszcze istnieją tzw. leki nootropowe.

Ponadto na stany depresyjne klasyczne leki przeciwdepresyjne (trój- i czteropierścieniowe) są podobno skuteczniejsze od SSRI.

Poza tym samopoczucie zależy też od układu hormonalnego. Można iść do endokrynologa, dać sobie zbadać gruntownie rozmaite hormony (np. płciowe, tarczycy) i w razie wykrycia nieprawidłowości wdrożyć leczenie endokrynologiczne.
Przepraszam hvp, zamiast zacytować, najpierw zgłosiłem Twój post omyłkowo!~

To jest dobry pomysł. Ja planuję zrobić badanie krwi i zbadać Tarczycę (TSH, FT3) i prolaktynę. Wiecie co jeszcze można zrobić z krwi, co ma wpływ na obniżony napęd i objawy depresyjne? Tarczyca na pewno, a prolaktyna dlatego, że biorę Solian i podobno ją zwiększa, chcę to sprawdzić
W dół, na boki, wzwyż ku słońcu, na stracenie, w prawo, w lewo
Kto pamięta, że to w końcu jedno i to samo drzewo...

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9349
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: hvp2 » śr lis 23, 2016 9:21 pm

Pathetic Heart pisze:To jest dobry pomysł. Ja planuję zrobić badanie krwi i zbadać Tarczycę (TSH, FT3) i prolaktynę. Wiecie co jeszcze można zrobić z krwi, co ma wpływ na obniżony napęd i objawy depresyjne? Tarczyca na pewno, a prolaktyna dlatego, że biorę Solian i podobno ją zwiększa, chcę to sprawdzić
Testosteron jeszcze warto zbadać - do kompletu z prolaktyną.

Holahola
zarejestrowany użytkownik
Posty: 24
Rejestracja: sob mar 16, 2019 1:46 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: Holahola » śr mar 27, 2019 4:14 pm

hvp2 pisze:
pn lis 21, 2016 9:23 pm
Ja z przykrością muszę napisać, że aktywizujące działanie 100 mg "Solianu" okazało się przejściowe i z czasem zanikło. Negatywy opanowały mnie ponownie. :(
Hvp2 to jak to teraz jest?

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9349
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: hvp2 » śr mar 27, 2019 4:45 pm

Teraz jest dobrze!! :D

Awatar użytkownika
Tup
zaufany użytkownik
Posty: 10872
Rejestracja: wt kwie 12, 2011 3:37 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: Tup » śr mar 27, 2019 7:41 pm

Przecież też dużo ludzi zdrowych musi sobie dodać energii przez rozmaite zajęcia,nawyki,sport.Jak ktoś myśli,że wezmie lek i będzie latał jak po red bullu,to się myli,tak samo jak branie leków,diagnozy,to wszystko też zależy od naszego potencjału,charakteru,osobowości,czasem braku innych chorób jak somatyczne,młodości itp.

A ludzie zdrowi też mają stresy,też czasem gorzej sypiają,mają uzależnienia,złe nawyki i wiele innych rzeczy.

Trzeba dużego wysiłku by mieć powera.

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1170
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am
Gender: None specified

Re: niskie dawki neuro, czy aktywizują, czy to tylko mit?

Post autor: piotrs » śr mar 27, 2019 8:31 pm

napewno niskie dawki troche aktywizuja
ja jestem na dawce 200 mg amisanu na dobe od 10 miesiecy
nie moge zmniejszyc bo bedzie nawrot
ale zauwazylem ze ten lek amisulypryd po roku dzialania w sumie brania 3 i pol roku
jest jakby slabszy dla mie troche
bardziej aktywny spacer roboty w ogrodzie na podworku
wczesniej na 400 mg solianu nic sie nie chcialo tylko lezenie
ale na robote fizyczna jestem nie zdolny wyczerpany czesto jak zrobie dlugi spacer czy popracuje troche

Wróć do „solian”