Solian. Moja historia - ku przestrodze.

amisulprid

Moderator: Moderatorzy zwykli

AntonPawlowicz
zaufany użytkownik
Posty: 6646
Rejestracja: sob sie 28, 2010 12:49 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Solian. Moja historia - ku przestrodze.

Post autor: AntonPawlowicz » czw wrz 19, 2013 11:19 pm

Niby zdarzaja sie wyjatki, ale tak jak mowi moj doktor, one jedynie potwierdzaja regule. Male dawki nadal maja niezwykle mocne oraz skuteczne dzialanie przeciwpsychotyczne, przy niezwykle poteznym dzialaniu antydepresyjnym i aktywizujacym. Ponoc 50mg solianu dziala mocniej antydepresyjnie niz Prozack! Mowil mi lekarz, w swietle najnowszych badan zagranicznych. Przy tym, ze Prozac jest stopniowo wycofywany i zabroniony juz w wielu krajach, ze wzgledu na czeste przypadki samobojstw.
W sumie, to ten lek Solian to fenomen. Jego dzialanie napedzajace w malych dawkach mozna przyrownac jedynie do Abilify, ale Abilify jak wiadomo jest malo skutecznym lekiem na objawy pozytywne. Przeciwpsychotycznie, ogolnie, pomagaja wylacznie wysokie dawki. Przy Solianie tak nie jest.
Co do telefonu, to u mojego lekarza nie bylo z tym problemu. Jestesmy z nim prawie, ze tak powiem, na Ty, to swietny gosc, wiem, ze nie wszyscy tak maja ze swoimi lekarzami.

Galard
bywalec
Posty: 50
Rejestracja: śr lis 20, 2013 12:43 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Solian. Moja historia - ku przestrodze.

Post autor: Galard » ndz sty 26, 2014 6:13 pm

Byłem leczony Zalastą, Abilyfy i Solianem. Zalasta zrobiła ze mnie warzywo ważące 126 kilo. Abilify dostałem W SZPITALU, będąc w ciężkiej psychozie. W stanie TOTALNEJ psychozy dostałem przepustkę i wziąłem OD OJCA Zalastę, bo bym chyba wyszedł ze skóry. Jak wróciłem do szpitala lekarka łaskawie "włączyła" mi znowu Zalastę. Taki jest poziom psychiatrii w Warszawie. XD

kawałekmetalu
zarejestrowany użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: śr kwie 16, 2014 5:05 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Solian. Moja historia - ku przestrodze.

Post autor: kawałekmetalu » śr kwie 16, 2014 5:44 pm

dla mnie Solian jest lekiem na całe zło...
zaczynałem 6lat temu od dawki 200mg, brałem już 600, 800, obecnie biorę 400mg.
Solian biore na noc.

Wróć do „solian”