Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

  -TMOVE_BUTT AMOVE_BUTT SMOVE_BUTT
User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16843
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby cezary123 » Sat Apr 14, 2018 10:32 pm

Z tego co widzę, to w sprawach damsko-męskich panuje w społeczeństwie jedno wielkie....

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16843
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby cezary123 » Sun Apr 15, 2018 11:16 am

To dla rozluźnienia zastanówmy się nad tym przypadkiem:

"Wyrokiem z dnia 21 listopada 1997 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację
powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w G., którym tenże Sąd oddalił
powództwo o unieważnienie małżeństwa. Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia Sądu I
instancji, a mianowicie że strony zawarły związek małżeński w dniu 5 listopada
1994 r. Pozwany od marca 1994 r. do połowy 1996 r. leczył się w Poradni
Psychiatrycznej w W. z powodu encefalopatii, umiarkowanego upośledzenia
umysłowego oraz zespołu depresyjnego z zaburzeniami charakterologicznymi.
Zaburzenia te utrudniają pozwanemu wykonywanie roli męża i ojca, ale nie
wykluczają takiej możliwości. W czasie wspólnego pożycia dochodziło do
konfliktów między stronami oraz między pozwanym a rodzicami powódki, u których
strony mieszkały. Do konfliktów między stronami dochodziło przeważnie na skutek
odmowy powódki współżycia z pozwanym
. Niski stopień inteligencji pozwanego
wynika głównie z uwarunkowań społeczno-wychowawczych, a nie fizjologicznych,
czy anatomicznych, a stan zdrowia pozwanego pozwalał na zawarcie małżeństwa
bez zezwolenia Sądu. Brak jest podstaw do unieważnienia małżeństwa, skoro
pozwany był świadomy swoich czynów, działał logicznie i racjonalnie, wykazywał
się znacznym poczuciem odpowiedzialności za rodzinę, pracował, nie lekceważył
swoich obowiązków i rozumiał społeczną funkcję rodziny."


Jednak nie ubiegali się o zgodę Sądu na zawarcie małżeństwa, więc sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia do Sądu Apelacyjnego. Niby mógłby uzyskać zgodę, ale to później jest tylko takie gdybanie. Żona może unieważnić ten ślub na podstawie art. 12 k.r.o.


http://sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzecze ... 202-98.pdf

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16843
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby cezary123 » Sun Apr 15, 2018 12:02 pm

On był w porządku, tylko może żona "za bardzo" zrozumiała alokacyjną funkcję rodziny. Nie chciała żeby kojarzono ją i jej dzieci z tym dziedzictwem.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16843
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby cezary123 » Sun Apr 15, 2018 12:59 pm


"GDY PO MIŁOŚCI NIE MA JUŻ ŚLADU

Proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa nie jest „rozwodem kościelnym”, gdyż Chrystus Pan ustanowił małżeństwo między ochrzczonymi jako nierozerwalny sakrament. Proces nie jest też „unieważnieniem” małżeństwa, gdyż unieważnić można jedynie coś, co jest prawnie ważne..."

(...)

Po rozwodzie czy unieważnieniu świeckim:
"Wobec Kościoła nadal jest przecież mężem tamtej kobiety, żoną tamtego mężczyzny. Nikt nie zwolnił rozwiedzionych małżonków z odpowiedzialności za zbawienie wieczne współmałżonka. Bóg jest większy niż sąd cywilny. Prawa i obowiązki dotyczące współmałżonka zostały przekazane w małżeńskim przymierzu wobec Boga".


Nieważność nieważnego ślubu stwierdza się na podstawie określonych przyczyn:

"I. Przeszkody zrywające
II. Wady zgody małżeńskiej
III. Wady formy kanonicznej

Pierwsze są obiektywnymi przyczynami nieważności małżeństwa, czyli pewnymi zewnętrznymi okolicznościami, które sprawiają, że człowiek rozumny i wolny nie może ważnie zawrzeć małżeństwa. Jest ich dwanaście:

- Wiek
- Pokrewieństwo
- Powinowactwo
- Różna wiara
- Impotencja
- Święcenia
- Wieczysty ślub czystości
- Małżonkobójstwo
- Uprowadzenie
- Węzeł małżeński
- Przyzwoitość publiczna
- Pokrewieństwo prawne

Druga grupa przyczyn nieważności jest związana z zaburzeniami zdolności myślenia albo wyboru człowieka lub z brakiem szczerości małżeńskiego oddania. Wady zgody małżeńskiej mogą mieć następujące formy:

- Brak dostatecznego używania rozumu
- Brak rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich wzajemnie przekazywanych
- Niezdolność do przyjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej
- Błąd co do osoby lub jej przymiotów
- Symulacja, czyli zgoda pozorna
- Wykluczenie potomstwa, wierności lub nierozerwalności związku
- Zgoda warunkowa
- Przymus i bojaźń
- Podstępne wprowadzenie w błąd

Trzecią, najrzadziej spotykaną grupę stanowią wady formy kanonicznej, czyli najczęściej brak uprawnień kapłana asystującego przy zawieraniu małżeństwa".



(...)
"Sensem procesu jest danie odpowiedzi na zasadnicze pytanie: Czy małżeństwo X – Y zostało nieważnie zawarte z tytułu np. wykluczenia nierozerwalności małżeńskiej po stronie pozwanego? Trzeba zaznaczyć, że domniemanie przemawia za ważnością małżeństwa, a ten, kto twierdzi, że jest inaczej (strona wnosząca skargę), musi nieważność przed sądem udowodnić. To on musi przekonać sąd, że jego małżeństwo jest nieważne. Druga strona w procesie ma pełne prawo do obrony ważności tego małżeństwa i dostarczania dowodów przeciwnych. W procesie bierze udział także tzw. obrońca węzła małżeńskiego, czyli pracownik sądu, którego zadaniem jest odnajdywanie w faktach z życia narzeczeńskiego i małżeńskiego stron wszystkiego, co przemawia za ważnością małżeństwa. Jego rola może zostać niekiedy mylnie odebrana jako osoby złośliwie robiącej trudności w uzyskaniu stwierdzenia nieważności. Nie jest tak, gdyż obrońca węzła małżeńskiego swoim argumentami równoważy proces, czyniąc go bardziej sprawiedliwym i wiarygodnym.Badanie kanoniczne ma prowadzić sędziów do jak najbliższego podejścia do prawdy o tym małżeństwie, do uzyskania tzw. moralnej pewności, że ten związek był zawarty nieważnie. Jeśli tej pewności wewnętrznej nie uzyskają w oparciu o weryfikowane fakty, nie mogą wyrokować pozytywnie, czyli stwierdzić nieważność małżeństwa".

"Czasami, gdy przyczyną nieważności małżeństwa była choroba psychiczna, zaburzenia osobowości, impotencja lub zła wola którejś ze stron, sąd może zakazać takiej osobie zawarcia małżeństwa w przyszłości, by uchronić innego potencjalnego współmałżonka przed kolejnym nieważnym związkiem".

https://opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/wy ... nstwa.html


"Kiedy małżeństwo jest nieważne

Wady zgody małżeńskiej, czyli psychiczna niezdolność jednego lub obojga stron do podjęcia obowiązków i praw małżeńskich - to najczęściej spotykana dzisiaj przyczyna orzekania nieważności małżeństwa"
(...)

"Jeden z diakonów diecezji warszawsko-praskiej, który przebadał orzeczenia Sądu Metropolitarnego w Warszawie, dotyczące nieważności małżeństwa wiernych diecezji warszawsko-praskiej w latach 1992-2002 również stwierdził, że najczęstszym, bo występującym w ponad 70 proc. przypadków, powodem podawanym we wniosku o stwierdzenie nieważności jest właśnie niezdolność do podjęcia „istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej”. Wymieniane najczęściej przyczyny to: niedojrzałość emocjonalna, alkoholizm, zaburzenia osobowości, choroba psychiczna oraz zaburzenia seksualne.
Jednak ks. Paweł Buchta, sędzia Sądu Metropolitalnego, wyjaśnia, że przywoływana często przez strony na przykład „rażąca niezgodność charakterów” w żadnym przypadku nie może być przyczyną uznania sakramentu za nieważny. Chyba, że niezgodność ta wypływa z zatajenia poważnego defektu psychicznego".



Czyli oklepane "nie pasujemy do siebie" nie daje żadnych podstaw do unieważnienia tego, co sobie ślubowali przed Bogiem na całe życie. Nikt do nikogo nie pasuje idealnie na świecie a żyć i kochać się trzeba.
Tak się nie wykiwa partnera.


(...)
Innym aktom symulacji daje wyraz para, która z góry zakłada, że nie chce mieć dzieci, albo ta, która z góry odrzuca wierność. „Jak mi się nie uda to odejdę”, albo „jak przestanę ją (jego) kochać to odejdę” - zakładają symulanci obojga płci.
(...)

„Z ważnego małżeństwa powstaje między małżonkami węzeł z natury swej wieczysty i wyłączny.
W małżeństwie chrześcijańskim małżonkowie zostają ponadto przez specjalny sakrament wzmocnieni i jakby konsekrowani do obowiązków swego stanu i godności”.
(z Katechizmu Kościoła Katolickiego)

http://www.niedziela.pl/artykul/50811/n ... t-niewazne

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16843
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby cezary123 » Sun Apr 15, 2018 1:05 pm

I pewnie dlatego o takim ślubie wiecznym marzą niektóre osoby.
Żeby tak jak ściśle określona jest nasza osoba, tak samo była konkretna ta a nie inna osoba połączona z nami jedyną i wyjątkową relacją wiecznie żywą.

8-r48iT
bywalec
Posts: 288
Joined: Sat Apr 28, 2018 4:03 pm

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby 8-r48iT » Mon May 21, 2018 10:10 pm

ja pierdziele. odciąć internet. usunąć. przywrócić ład i porządek.
świat nie płacze za zapomnianymi bohaterami którzy chcieli zmienić świat. cieszy się tym co miał do tej pory. nikt nie rozumie reguł gry. ostatni wygrywa wyścig do pieniędzy, ale nie do nieba.

User avatar
j Eden
zarejestrowany użytkownik
Posts: 7
Joined: Tue May 22, 2018 7:48 pm
Status: osobowość schizotypowa
płeć: mężczyzna

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby j Eden » Tue May 22, 2018 8:01 pm

Prawdziwa miłość nie bierze rozwodu.

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16843
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby cezary123 » Wed May 23, 2018 10:06 pm

Ale musi być ważna a nie na niby. (co się zdarza w psychozach, snach, stanach złej woli i szukania swojej przyjemności, stanach po użyciu środków psychoaktywnych i stanach zakochania).

User avatar
danielek
zaufany użytkownik
Posts: 1526
Joined: Thu Aug 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896
Location: Bydgoszcz

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby danielek » Mon May 28, 2018 9:26 am

Prawdziwa miłość nie bierze rozwodu.
No dokładnie .

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16843
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby cezary123 » Mon Jun 04, 2018 8:56 pm

Pięknie. :eusa-violin:
Tyle, że dla niektórych specjalistów od chorób psychicznych i prawa, wcale nie jest takie jasne, czy osoby chorujące są w stanie dać małżonkowi prawdziwą miłość.

Poczytajmy:

"Prawodawca, określając niezdolność konsensualną w kan. 1095, 3°
KPK odnosi ją do tzw. istotnych obowiązków małżeńskich (obbligationes
matrimonii essentiales). Jak zauważa W. Góralski, niezdolność,
o której mowa nie dotyczy obowiązków nieistotnych, ale jedynie tych,
których nie podjęcie może poważnie wpłynąć na tworzenie wspólnoty
życia i miłości, jaką jest małżeństwo 53. Szczegółowe określenie
istotnych obowiązków małżeńskich nie jest łatwe, a różni autorzy
w odmienny sposób je interpretują. Jak już zauważono R. Sztychmiler,
szeroko omawiając zakres istotnych obowiązków małżeńskich wyróżnia
obowiązki służące przede wszystkim realizacji dobra małżonków.
W tym względzie wymienia obowiązki związane z rodzeniem
dzieci oraz ich wychowaniem. W tej pierwszej grupie dostrzega m.
in. obowiązek zachowania wierności, ludzkiego pożycia intymnego
ze współmałżonkiem oraz obowiązek nierozerwalności czyli zachowania
dozgonnego charakteru małżeństwa54
Można zatem przyjąć, że istotne obowiązki małżeńskie należy
przede wszystkim odnosić do celów i przymiotów małżeństwa, o któ-
rych mówi kan. 1055, § 1 i kan. 1056 KPK55 albo jak czytamy w wyroku
coram Colagiovanni z 23 stycznia 1990 r. do consortium totus
vitae56. Obowiązki natury etycznej, zwyczajowej czy też społecznej
z pewnością odgrywają istotną rolę w życiu dwojga osób połączonych
węzłem małżeńskim, trudno jednak uznać je za te, które Kodeks
określa terminem essentiales. Wydaje się natomiast, że podstawowym
obowiązkiem małżeńskim jest pełna integracja małżonków, oparta
na wzajemnym oddaniu i przyjęciu siebie, duszą i ciałem, oraz na
stworzeniu wzajemnej więzi. Wszystkie inne wymiary relacji małżeń-
skiej, takie jak ojcostwo, macierzyństwo, wierność wzajemna, nierozerwalność
w tej wyłącznej integracji małżonków mają swoje źródło.
Schizofrenia w orzecznictwie Roty Rzymskiej traktowana jest jako
przyczyna niezdolności, o której mowa w kan. 1095 w numerach 1
i 257. Niemniej istotne jest odniesienie schizofrenii do niezdolności,
o której mowa w kan. 1095, n. 3 KPK58
Niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich, bę-
dąca skutkiem schizofrenii koncentruje się wokół egoizmu i negatywnie
rozumianego indywidualizmu 59. W tym względzie podmiot
nie jest zdolny do realizacji podstawowego celu małżeństwa, jakim
jest ukierunkowanie na dobro małżonków 60. Niemożność ta łączy
się z inną niemożnością: dochowania, a zatem i podjęcia obowiązku
wierności małżeńskiej. Podmiot bardzo często ulegając wpływom
impulsów i fałszywych motywów ulega relacjom pozamałżeńskim
o charakterze seksualnym, okazjonalnym i nie związanym z głębszym
uczuciem. Ukierunkowanie małżeństwa na dobro małżonków
zawiera nie tylko aspekt fizyczny, ale winno być rozumiane
w kontekście całej osoby i jest przezwyciężeniem własnego egoizmu
w celu otwarcia się na dialog z drugą osobą. Małżonkowie oddają
sobie nawzajem nie to, co posiadają, ale to kim są – swoją osobę. Co
więcej jest to oddanie się całkowite, nie dopuszczające jakichkolwiek
wyjątków. Każdy wyjątek byłby bowiem zaprzeczeniem całkowitego
oddania się w sensie ostatecznym i wyłącznym 61. Niezbędne jest, aby
małżonkowie nie tylko pragnęli dobra w momencie wyrażania zgody
małżeńskiej, ale jednocześnie byli zdolni do ukierunkowania swojego
działania na osiągnięcie celu, do którego zdążają
62.
Powinność dochowania wierności z kolei, jak zauważa W. Góralski,
stanowi element składowy rozumienia dobra małżonków. Jest
oczywiste, że ukierunkowanie na dobro małżonków jak cel mał-
żeństwa nie wyczerpuje swojego zakresu pojęciowego we wzajemnej
wierności małżonków, lecz stanowi kamień węgielny małżeństwa
do tego stopnia, że tam gdzie tej wartości zabraknie lub doznaje ona
uszczerbku, słusznie zakłada się, że zostało narażone dobro mał-
żonków 63. Wierność małżonków jest wyrazem – w kategoriach praw
i obowiązków – pełnej i wyłącznej współprzynależności małżonków
do siebie. Owa współprzynależność – jak zauważa R. Sztychmiler –
opiera się na duchowo-cielesnej więzi, którą małżonkowie winni
pogłębiać przez wzajemną pomoc, życzliwość, ofiarność i wychowywanie
dzieci. Sprzeniewierzenie się owej więzi, które objawia się
przez uczestnictwo w ich życiu osób trzecich jest naruszeniem nie
tylko porządku sprawiedliwości, ale wywołuje niemożność oddania
się współmałżonkowi w sposób zupełny i wyłączny.

Należy w tym miejscu zauważyć, że pomimo, iż podwyższony
nastrój, szczególnie charakterystyczny dla fazy owładnięcia, może
wywoływać agresję i kłótliwość 64. Z kolei zmęczeniu i utracie energii,
charakterystycznej dla fazy adaptacji, towarzyszy poczucie bezwartoś-
ciowości oraz nadmierne i nieuzasadnione poczucie winy. W takim
stanie, wola człowieka powstrzymuje się od jakichkolwiek działań
mających na celu realizację obowiązków małżeńskich65. W zależ-
ności od natężenia stopnia depresji podmiot wykazuje minimalne
zainteresowanie osobą współmałżonka lub jest absolutnie nią nie
zainteresowany.
Wyobcowanie, charakterystyczne dla schizofrenii sprawia, że
podmiot zamyka się we własnym świecie cierpienia egzystencjalnego,
w konsekwencji stając się egoistą niezdolnym do jakiegokolwiek
otwarcia na potrzeby drugiej osoby. Tworząc relację z drugą
osobą przyjmuje postawę uzależnienia poddając się całkowicie decyzji
drugiej osoby, w zamian formułując wymagania dotyczące miłości
i akceptacji. Główny problem koncentruje się wokół braku relacji
wzajemnej, w której podmiot depresyjnie nastawiony do życia jest
jedynie odbiorcą, zresztą nieustannie niezadowolonym z siebie i z innych.

Brak zainteresowania drugą osobą wpływa negatywnie na jego
życie seksualne. Stąd podmiot zawierający małżeństwo szczególnie
w fazie pierwszej schizofrenii nie jest zdolny do zobowiązania się, iż
jego relacja międzyosobowa będzie miała charakter wzajemny i że
będzie oparta również na wzajemnym darze z siebie w kwestiach dotyczących
życia seksualnego66. Dlatego też można stwierdzić z dużym
prawdopodobieństwem, iż podmiot ten nie jest zdolny do podjęcia
zarówno obowiązku wynikającego z bonum coniugum, jak i z bonum
polis 67. Obowiązki te zresztą przenikają się i wzajemnie uzupełniają.
Obowiązek zrodzenia i wychowania potomstwa jest bowiem dobrem
dla małżonków, które opiera się na wzajemnym dążeniu do tworzenia
wspólnoty obejmującej różne wymiary życia
68.

Z oczywistych względów niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków
małżeńskich musi wynikać z takiego stopnia zaburzenia, iż
podmiot w momencie wyrażania zgody małżeńskiej nie jest w stanie
tychże obowiązków podjąć.
Zakończenie
Współczesne orzecznictwo podaje jednoznacznie brzmiącą zasadę,
że stwierdzenie w podmiocie obecności schizofrenii nie jest wystarczającym
dowodem stwierdzenia jego niezdolności do podjęcia istotnych
obowiązków małżeńskich. W tym względzie bowiem konieczne jest nie
tylko określenie fazy, w czasie której podmiot zawierał małżeństwo,
ale również realny wpływ określonych objawów na podjęcie decyzji
małżeńskiej69. Orzecznictwo rotalne jest zgodne, że w fazie schizofrenii
kwalifikowanej, jak zauważa A. Stankiewicz, podmiot nie jest zdolny
do stworzenia wspólnoty życia małżeńskiego70. Kwestia ta, jakkolwiek
jednoznacznie brzmiąca wywołuje jednak pewne wątpliwości
w odniesieniu do tzw. stanów remisji. Orzecznictwo, jakkolwiek stany
remisji nazywa stanami normalności to jednak precyzuje, jak czytamy
w wyroku coram Doran z 1 lipca 1988 r., że w stanach tych podmiot nie
powraca do pełnego zdrowia pozostając dotkniętym nadal słabością
emocjonalną. Teza ta ma szczególne znaczenie jeśli chodzi o określenie
zdolności podmiotu do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich
wówczas, gdy małżeństwo jest zawierane w stanie remisji czyli względnej
normalności71".


KS. GRZEGORZ LESZCZYŃSKI
Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego
"SCHIZOFRENIA JAKO PRZYCZYNA
NIEWAŻNOŚCI MAŁŻEŃSTWA"

http://czasopisma.uksw.edu.pl/index.php ... /1069/1340


Moim skromnym zdaniem trudno też odróżnić niezdolność do obdarzenia drugiej istoty pełną miłością i stworzenia wspólnoty na całe życie mając na celu dobro drugiej osoby od niechęci wynikającej z braku prawidłowego doboru partnerskiego i z braku wzajemnej atrakcyjności. Wtedy związek trwa, bo coś chwilowo go trzyma, z poczucia obowiązku, z desperacji, bo ktoś inny zajęty, z chęci zysku, z widoku na korzyści kosztem drugiej osoby itp.
Co do przelotnych romansów i egoistycznego dążenia do współżycia seksualnego z różnymi upatrzonymi osobami, to nie sądzę, żeby wynikało to tylko z upośledzającego człowieka działania choroby psychicznej i wynikającego z niej chorobowego egoizmu itd., a czasem po prostu ze zwykłego ....
Trudno trafić na porządne kobiety i to nie tylko w dzisiejszych czasach, ale odkąd ludzkość zaczęła
pojawiać się ewolucyjnie na naszej planecie.
Nigdy nie wiadomo czy miłość nie pojawia się, bo ktoś nie może kochać, czy dlatego, że ktoś nie chce. Ale to już wykracza poza problem schizofrenii i konsekwencji choroby w życiu małżeńskim.
Last edited by cezary123 on Mon Jun 04, 2018 8:57 pm, edited 1 time in total.

User avatar
danielek
zaufany użytkownik
Posts: 1526
Joined: Thu Aug 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896
Location: Bydgoszcz

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby danielek » Mon Jun 04, 2018 8:57 pm

Miłosć jest dla kazdego.Każdy czuje ciut .

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16843
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby cezary123 » Mon Jun 04, 2018 10:06 pm

To dlaczego młodzi w dzisiejszych czasach, zdrowi i chorujący tak unikają ślubu i wolą żyć z różnymi osobami na kocią łapę? :)

User avatar
danielek
zaufany użytkownik
Posts: 1526
Joined: Thu Aug 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896
Location: Bydgoszcz

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby danielek » Mon Jun 04, 2018 10:36 pm

A 5to chyba nie miłosć ciut

User avatar
cezary123
zaufany użytkownik
Posts: 16843
Joined: Mon Oct 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby cezary123 » Tue Jun 05, 2018 11:03 am

Bo plemię jest niewierne, rozpustne i cudzołożne - powiedział Jesus. :)

User avatar
danielek
zaufany użytkownik
Posts: 1526
Joined: Thu Aug 17, 2017 6:26 pm
Status: portier
płeć: mężczyzna
Gadu-Gadu: 63718896
Location: Bydgoszcz

Re: Sąd: ukrycie prawdy o chorobie psychicznej uzasadnia unieważnienie małżeństwa

Postby danielek » Tue Jun 05, 2018 11:26 am

Bo plemię jest niewierne, rozpustne i cudzołożne - powiedział Jesus. :)
Trudno :)


Return to “mój partner jest chory”

Who is online

Users browsing this forum: CommonCrawl [Bot] and 0 guests