Co dalej?

Bożena Iwicka
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: wt mar 22, 2005 10:33 pm
Lokalizacja: Boguszów
Gender: None specified

Co dalej?

Post autor: Bożena Iwicka » śr kwie 06, 2005 6:23 pm

Moj syn jest uzalezniony od narkotyków ma również stwierdzoną schizofrenię 14 kwietnia powinien być juz w szpitalu w Gliwicach . Boje się, że po raz kolejny ucieknie nam przed wyjazdem . W chwili obecnej sam załatwił sobie skierowanie i dziś dowiedział sie o terminie wyjazdu, wiem jednak,że bardzo nie chce tam jechać. Popwiedział ,że jedzie bo nie ma innego wyjścia.( Powiedziałam, że jak nie pojedzie to musi wynieść się z domu mam już dość kradziezy kłamstw i jego choroby chyba również . pewnie jestem " złą matką ". Czekam żeby muj syn wyjechał z domu i dał nam trochę odsapnąć od jego ćpania i ciagłych "gorszych dni. :?: Co dalej?

Bożena Iwicka
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: wt mar 22, 2005 10:33 pm
Lokalizacja: Boguszów
Gender: None specified

Post autor: Bożena Iwicka » śr kwie 13, 2005 2:29 pm

Jutro 14 kwietnia , wiozę mojego syna do Szpitala do Gliwic. Boję się czy mi dzisiaj nie ucieknie. Dziękuję za wsparcie .Trzymaj za mnie kciuki. Nie wiem co zrobię jak mi dziś ucieknie.!!!!

asdf
Gender: None specified

Post autor: asdf » śr kwie 13, 2005 10:01 pm

Wiktoria pisze:Trzymam z całej siły w obydwu rękach.Może uda się,bardzo Ci tego życzę.Nadejdzie dzień,że i syn zrozumie.Wówczas będziecie szczęśliwi.Napewno nie raz poleją się łzy szczęścia.Głowa do dóry.Napisz czy się powiodło.
jak dlaciebie to takie szczescie az lzy leca to dlaczego caly czas tu swoje smuty walisz?

Bożena Iwicka
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: wt mar 22, 2005 10:33 pm
Lokalizacja: Boguszów
Gender: None specified

Post autor: Bożena Iwicka » pn kwie 18, 2005 9:22 pm

Od czwartku moje dziecko jest już w szpitalu. Po około 10 dniach będzie mógł wejść "do programu" Narazie bierze leki i rozmawia z terapeutą . Dziś tam dzwoniłam z nim będę mogła rozmawiać dopiero za dwa tygodnie . Cieszę się bardzo, że chciał tam pojechać , a jednocześnie każdy telefon przyprawia mnie o mdłości boję się ,że to może być informacja ze szpitala. Przecież to tylko zalezy od niego. Wprawdzie powiedziałam mu, że jak zrezygnuje to powinien sobie szukać miejsca w świecie nie w domu, my go nie przyjmiemy. Tylko czy napewno bym tak zrobiła dziś tego NIE WIEM????

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7564
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified

Post autor: zbyszek » czw kwie 21, 2005 11:59 pm

Wiktoria pisze:Bądź twarda.To jest dla jego dobra.
podoba mi się jak piszesz

Bożena Iwicka
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: wt mar 22, 2005 10:33 pm
Lokalizacja: Boguszów
Gender: None specified

Post autor: Bożena Iwicka » pt kwie 22, 2005 8:46 pm

Wczoraj miałam telefon z Osrodka. Łukasz chce wracać do domu. Nie chce już się leczyć. Powiedziałam,że jesli wyjdzie to nikogo juz nie ma. Zostaje sam i lepeij aby nie przyjeżdżał do domu bo nie ma tu dla niego miejsca. Upierał sie ,że i tak wyjedzie z Gliwic. A jednak dzwoniłam wieczorem ZOSTAŁ. Nie wiem na jak długo ????? Boję się ,że nie wytrzyma !!!!!!

Bożena Iwicka
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: wt mar 22, 2005 10:33 pm
Lokalizacja: Boguszów
Gender: None specified

Post autor: Bożena Iwicka » ndz kwie 24, 2005 3:04 pm

Dziękuję,że piszesz to co myślisz. Nigdy niem przyszło by mi do głowy obrażać się na osobe która bezinteresownie pragnie mi pomóc. Ja tak naprawdę niewiem co powinna mówić i robić. To wszystko co do tej pory zdziałałam to metody prób i błędów. Lekarz mojego syna twierdził,że jest chory na schizofrenię, inny który go badał powiedział,że zaburzenia są powodem brania narkotykówi jeśli przestanie brać to zaburzenia miną. Jego pbóby samobójcze miał ich trzy to sposób na nas( tak mówił lekarz). A ja nic nie wiem o schizofreni dopiero sie uczę . Przez ostatnie 5 lat uczyłam sie o nakomanii i dlatego postępuję tak jak powinna postąpić matka narkomana. Mószę więcej wiedzieć !!!!! Ty wiesz napewno lepiej, będę próbowała robić tak jak mówisz DZIĘKUJE za wszystkie informacje i czekam na jeszcze!!!!!

Awatar użytkownika
zbyszek
admin
Posty: 7564
Rejestracja: ndz lut 02, 2003 3:24 am
Status: webmaster
płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified

Post autor: zbyszek » ndz kwie 24, 2005 5:00 pm

Bożena Iwicka pisze:Lekarz mojego syna twierdził,że jest chory na schizofrenię, inny który go badał powiedział,że zaburzenia są powodem brania narkotykówi
Pani Bożeno, narkotyki mogą wyzwalać stany psychotyczne. schizofrenię porównuje się do przelanego naczynia, które się wywraca. jak każde naczynie ma ograniczoną pojemność tak ludzki umysł ma ograniczone możliwości radzenia sobie, a kiedy coś go przerasta zaczyna reagować niespójnie, odczuwać zagrożenie, których nie ma itp. "wodę umysłu" przelewa stres, brak kontaktów, nierozwiązane konkflikty życiowe, a najlepiej oczywiście narkotyki.
Mószę więcej wiedzieć !!
to najlepsze od czego może pani zacząć. to forum jest dla Pani. proszę pytać. dużo dowie się pani także czytając inne wątki. poradnie psychiatryczne organizują zajęcie dla rodzin, polecam też literaturę.
Bożena Iwicka pisze: chce wracać do domu. Nie chce już się leczyć.
powinien mieć podporę w momentach zwątpień, wtedy ktoś powinien wytłumaczyć mu, że jedyna droga to wytrzymać. czy szpital to zapewnia, czy zostawia go samego w zwątpieniu ?

Bożena Iwicka
zarejestrowany użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: wt mar 22, 2005 10:33 pm
Lokalizacja: Boguszów
Gender: None specified

Post autor: Bożena Iwicka » wt kwie 26, 2005 6:18 pm

Dzieki waszym radą wiem coraz więcej kupiłam też dwie książki UCZĘ się !!!. 14 maja pojadę do syna na spotkanie myślę ,że wtedy uda nam sie porozmawiac jesli do tego czasu nie zrezygnuje z leczenia . Narazie nie wolno nam sie kontaktować. Jeszcze raz dziękuję za dobre rady. Czekam z niecierpliwością na następne!!!!

myszka
Gender: None specified

Post autor: myszka » pn paź 10, 2005 8:18 pm

3mam za panią kciuki,jest pani bardzo dzielna.Myślę jednak ,ze syn potrzebuje teraz wiele ciepła i miłosci.Napewno wszystko się dobrze ułozy.Powodzenia.

Wróć do „moje dziecko jest chore”