Angażować syna w różne czynności czy dać spokój

piotrs
zaufany użytkownik
Posty: 1162
Rejestracja: sob paź 08, 2016 11:41 am
Gender: None specified

Re: Angażować syna w różne czynności czy dać spokój

Post autor: piotrs » czw sty 11, 2018 12:43 pm

na forum sa tez ludzie ci maja takie mocne objawy pozytywne i biora np dawki 600-800mg /na dobe solianu
czy ktos sie leczy suliprydem ponoc dobry nie wiem nie bralem

Cainon
zarejestrowany użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: pn sty 08, 2018 1:07 am
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Angażować syna w różne czynności czy dać spokój

Post autor: Cainon » pn sty 15, 2018 2:21 pm

Bratnia dusza pisze:
pn sty 08, 2018 4:58 pm
Pisanie niedoświadczonym ze leki są zbędne, to wielki nietakt moim zdaniem. Jak wielu ludzi poznałem co idą do pracy by zarobić na leki i dzięki temu móc pracować. To kwestia być lub nie być, chyba ze się ma lekkie objawy lub jest się w długiej remisji, nigdy w ostrej fazie i na początku
Nie uważam tego za nietakt. Branie leków to opcja, nie konieczność. Każdy musi być tego świadomy, szczególnie ci, którzy dopiero zaczynają swoje "przygody" z chorobami psychicznymi i środowiskiem psychiatrów. Bardzo łatwo wmówić komuś, że "nie ma innej opcji". Nie namawiam nikogo do zaprzestania farmakologii; chcę tylko by wszyscy wiedzieli, że są inne drogi.

Awatar użytkownika
Petruccio
zaufany użytkownik
Posty: 12550
Rejestracja: pn gru 01, 2008 3:53 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Angażować syna w różne czynności czy dać spokój

Post autor: Petruccio » pn sty 15, 2018 5:20 pm

Cainon pisze:
pn sty 15, 2018 2:21 pm
Branie leków to opcja, nie konieczność.
Ktoś, kto tak myśli, widocznie nie upadł jeszcze wystarczająco nisko, żeby stwierdzić, że bez leków nie da rady.
Obrazek

Awatar użytkownika
Bratnia dusza
zaufany użytkownik
Posty: 311
Rejestracja: śr sty 03, 2018 7:55 pm
Status: Rencista
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Angażować syna w różne czynności czy dać spokój

Post autor: Bratnia dusza » pn sty 15, 2018 7:18 pm

Petruccio pisze:
pn sty 15, 2018 5:20 pm
Cainon pisze:
pn sty 15, 2018 2:21 pm
Branie leków to opcja, nie konieczność.
Ktoś, kto tak myśli, widocznie nie upadł jeszcze wystarczająco nisko, żeby stwierdzić, że bez leków nie da rady.
Tak, niestety. Najgorsze jest to, ze my chorzy zazwyczaj zaraz po odstawieniu leków zazwyczaj się bardzo dobrze czujemy. Ten czas ja nazywam dodaniem skrzydeł, anielskim czasem. Tylko ze, czas zazwyczaj o ile nie jest się w całkowitej remisji, szybko podstępnie wkrada się w stan chorobowy. Nie ma się wglądu w to jak nam ubywa świadomości, jak wkradają się urojenia. Ten czas może być stały lub przebudzi nas psychozy i z strachu wracamy do leków - ja tak miałem przynajmniej bo u mnie nie ma remisji od 16 lat. Stale muszę byc na dawce minimum podtrzymującej.
- jak mogę im przebaczyć?
- gdybyś ich nie potępił nie musiałbyś przebaczać

de mello - minuta mądrości

Wróć do „moje dziecko jest chore”