Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Gehenna
zaufany użytkownik
Posty: 9556
Rejestracja: sob lip 17, 2010 9:24 am
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: Gehenna » wt maja 26, 2015 10:07 pm

Moi, ja nie odebrałam postu Laury negatywnie, nie czuję też by była tu jakaś pomyłka. Prawda jest taka, że ja sobie radzę, nikt obcy nie powie, że jestem chora. Samej mi też trudno przychodzi myślenie o sobie w ten sposób.
Ale może lepiej w tym wątku nie tworzyć dygresji?

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi » wt maja 26, 2015 11:07 pm

Ok, myślałam, że Laura pomyliła Cię z kimś, bo z tego, że dobrze sobie radzisz uczyniła jakby zarzut. Ja tak to odczytałam - może omylnie, za co przepraszam.

Pozdrawiam.m.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 » śr maja 27, 2015 12:55 pm

laura56 pisze: Ma poziom intelektualny 12 latka i z przerazeniem obserwuje od kilku lat ze po kazdej duzej psychozie jest coraz gorzej- staje sie coraz bardziej dziecinny.
Według jakich kryteriów?

A dlaczego nie na przykład 14 latka?
Gdzieś słyszałem, że osoba ubezwłasnowolniona całkowicie ma prawa takie jak dziecko, a ubezwłasnowolniona częściowo - takie jak niepełnoletni do określonego wieku.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 » śr maja 27, 2015 12:59 pm

laura56 pisze:Ktos musi sie zajac tymi spadkami , tą kasa ktora jak widzicie nie przyniosla nam nic dobrego. Nie zazdroscie. ta kasa przyniosla tylko problemy.
Pecunia non olet.

Szkoda, że syn sam nie walczy o pełnosprawność i majątek.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 » czw maja 28, 2015 2:46 pm

A może to właśnie chciał osiągnąć dla niego ostatnim wysiłkiem śp. ojciec. Nawet, jeżeli tak naprawdę nie zdążył napisać rozsądnego testamentu.
(w sensie: chłopak wyrwie spadek - znaczy rzeczywiście nie jest z nim tak źle. Da sobie odebrać i zrobić z siebie ....
laura56 pisze:Ojciec nie akceptowal jego choroby. Do konca twierdzil, ze syn jest zdrowy tylko leniwy., syn bal sie ojca.

laura56 pisze:Ja bylam ta dobra a ojciec ten zly Nazywalo sie to w jego poetyce , ze ojciec jest diabeł. Unikal kontaktu z ojcem, uciekal od niego na ulicy, zle znosil glos ojca..itd. Krotko mowiac ojciec byl osadzony jako diabel ktory chce go zniszczyc.
laura56 pisze:Mam wrazenie ze wiem co sie stalo; on przeniosl na mnie emocje jakie mial wobec ojca.
No i co z tego, jak to nie są jego sądy ani przekonania, tylko objawy. Nic więcej jak objawy.
Laura56 myślę, że nie jesteś psychiatrą, ja też nie, więc pozwólmy lekarzom interpretować i ratować mu zdrowie.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi » czw maja 28, 2015 10:11 pm

cezary123 pisze: Laura56 myślę, że nie jesteś psychiatrą, ja też nie, więc pozwólmy lekarzom interpretować i ratować mu zdrowie.
No właśnie, a u ciotki-alkoholiczki syn najpewniej nie jest objęty opieką lekarską...

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5582
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: Wspaniale » czw maja 28, 2015 10:16 pm

moi pisze:No właśnie, a u ciotki-alkoholiczki syn najpewniej nie jest objęty opieką lekarską...
Tego nikt nie wie tutaj na forum o tej ciotce poza osobą dla której jest
ona konkurentką do synowskich pieniędzy, więc nie szafujmy oskarżeniami, zwłaszcza, że wyszły od strony bardzo zainteresowanej, by zdyskredytować
tę osobę do której dorosły syn uciekł.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi » czw maja 28, 2015 10:25 pm

Nie mam powodu zakładać, że osoba, z którą rozmawiam kłamie. Wręcz odwrotnie: żeby prowadzić rozmowę należy założyć z góry, że nasz interlokutor nas nie oszukuje. Jest to zgodne z regułami konwersacyjnymi Paula Grice'a, określającymi zasady wszelkich rozmów:
Maksyma ilości (informować w ilości stosownej do celu konwersacji)
Maksyma jakości (podawać informacje prawdziwe; "nie mów tego, o czym sądzisz, że nie jest prawdą")
Maksyma odniesienia (mówić to co istotne dla tematu rozmowy)
Maksyma sposobu (mówić jasno i zrozumiale; "unikaj wieloznaczności, wypowiadaj się zwięźle")
Jeżeli nie przestrzegamy tych reguł konwersacyjnych - rozmowa nie ma sensu.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5582
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: Wspaniale » czw maja 28, 2015 10:31 pm

moi pisze:Nie mam powodu zakładać, że osoba, z którą rozmawiam kłamie.
Ludzie nieustannie kłamią, koloryzują, mówią pół-prawdy, zwłaszcza, kiedy
mają w tym interes, a tutaj był on szeroko opisywany zaraz na początku, jakie
to majętności syn posiadł. Nagle jednak niektórzy jakoś tak stają się naiwni jak dzieci (cytat z gajowego :mrgreen: ) i wierzą bezkrytycznie w czyjeś słowa, co najmniej zastanawiające.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi » czw maja 28, 2015 10:33 pm

Jak już powiedziałam wcześniej: z góry zakładam, że mój interlokutor mówi prawdę. Chyba, że fakty temu przeczą. Ale tu mamy tylko opowieść Laury. Nie widzę jednak powodu, by zarzucać jej kłamstwo.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5582
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: Wspaniale » czw maja 28, 2015 10:37 pm

Można też jednak nieco krytyczniej podchodzić do jej słów z powodów, które podałem, a już na pewno warto by się powstrzymać przed nazywaniem kogoś alkoholiczką.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi » czw maja 28, 2015 10:41 pm

Tak ciotkę nazwała Laura, ale masz rację - nie mam dowodów, że ta osoba jest rzeczywiście alkoholiczką. Wiemy jedynie, że nie stroni od alkoholu (nadal z opowieści Laury, ale -jak wspomniałam wcześniej- zakładam, że Laura mówi prawdę). Nazwanie ciotki alkoholiczką było już moją nadinterpretacją.

Pozdrawiam.m.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 » czw maja 28, 2015 11:22 pm

Tu trzeba współczuć trzydziestolatkowi, który ponoć jest zbyt obłąkany, żeby zarządzać swoim własnym spadkiem i życiem.
Choroba psychiczna to najgorsza pułapka.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi » czw maja 28, 2015 11:32 pm

cezary123 pisze:Tu trzeba współczuć trzydziestolatkowi, który ponoć jest zbyt obłąkany, żeby zarządzać swoim własnym spadkiem i życiem.
A jeśli tak rzeczywiście jest? Jak można chronić go przed nim samym?

Pozdrawiam.m.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 » sob maja 30, 2015 10:26 pm

moi pisze: A jeśli tak rzeczywiście jest?
Nikogo przecież nie zabił.
W tym momencie zrozumiałem, że nic nie rozumiem z życia osób chorych na schizofrenię. Istoty takie jak ja żyją tuż obok mnie, a jakże inny świat.

Myślę, że jednak powinien przynajmniej spróbować niezależnego życia. Jeżeli jest tak, jak matka mówi, to od początku życia ciągle był pod nadzorem i nigdy nie miał na to szans.
Wkroczyć można dopiero jak coś złego zacznie się dziać. (nie mylić z ubywaniem pieniędzy byłego męża)

Wróć do „moje dziecko jest chore”