Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Awatar użytkownika
mei
zaufany użytkownik
Posty: 7518
Rejestracja: ndz cze 10, 2007 9:12 pm
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: mei » ndz maja 31, 2015 5:37 pm

Ok. Dziękuję.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

Awatar użytkownika
mei
zaufany użytkownik
Posty: 7518
Rejestracja: ndz cze 10, 2007 9:12 pm
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: mei » ndz maja 31, 2015 5:39 pm

Cezary, co masz na myśli pisząc "defekt schizofreniczny" i jaka niby degradacja?
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi » ndz maja 31, 2015 6:02 pm

cezary123 pisze: Wiem też, że w schizofrenii nieuchronna jest stopniowa degradacja i pojawi się, czy chcemy czy nie tak zwany defekt schizofreniczny. Nawet u najlepiej leczonej osoby.
Nie wiem, skąd masz takie dane, ale nie jest to prawdą. W schizofrenii nie pojawia się "stopniowa degradacja", ani tzw. defekt schizofreniczny (cokolwiek to jest). Na lekach i po diagnozie można normalnie żyć, tworzyć związki i pracować. Myślę, że kluczowe jest dobry dobór leku.

Pozdrawiam.m.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 » ndz maja 31, 2015 6:06 pm

mei pisze:Cezary, co masz na myśli pisząc "defekt schizofreniczny" i jaka niby degradacja?
To z książki A. Kępińskiego "Schizofrenia".
Trzy fazy schizofrenii: owładnięcia, adaptacji, degradacji.
Degradacja: otępienie szpitalne, mogące być następstwem zbyt aktywnego leczenia i monotonnego reżimu szpitalnego - bladość afektywna, apatia, zobojętnienie, aż do rozpadu osobowości i zwykłego otępienia (uczuciowego, intelektualnego), wygasanie objawów choroby, rozpad (dezintegracja) występujący we wszystkich etapach ale w trzecim zmienia się w rozpad, oderwanie od rzeczywistości, dementia ex inactivitae ( otępienie, osłabienie pamięci, obniżenie poziomu intelektualnego), dedyferencjacja (zanik indywidualnego zróżnicowania prowadzący do ubóstwa form zachowania się) itd..
Spotyka się także w tej fazie zaburzenia wegetatywne, neurologiczne (degradacja łuku odruchowego).
Ciekawe, że Kępiński zalecał w takich przypadkach terapię pracą, albo jakiś mocny wstrząs emocjonalny.

Defekt schizofreniczny jest to trwała zmiana osobowości na skutek przebytej choroby.
Nie musi występować w każdym przypadku, w wielu przypadkach choroba nie zostawia śladów, pełna remisja w 30-50% przypadków, ale w pozostałych występuje widoczny czasem tylko w badaniach psychiatrycznych ubytek:
Defekt jest widoczny w trzech sektorach:
a) dynamika życiowa ulega obniżeniu, wrażenie, że w chorych coś „umarło”, „wygasło”, stają się uodpornieni na ciężkie przeżycia i zdarzenia (np. lepiej znosili okrucieństwa drugiej wojny światowej);
b)stosunek do ludzi zmienia się w kierunku izolowania, nieufności i podejrzliwości, zaciera się normalna perspektywa środowiska społecznego;
c) hamowanie/maskowanie: wzrost drażliwości, impulsywności, niewspółmiernych do sytuacji napięć emocjonalnych i zmian nastroju.
Na podstawie: Kępiński A. "Schizofrenia".

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 » ndz maja 31, 2015 6:08 pm

Pytanie tylko, czy to jest powód, żeby zabierać komuś jego spadek i zarządzać jego kasą....
Cioci żadnej też bym nie dał.

Awatar użytkownika
mei
zaufany użytkownik
Posty: 7518
Rejestracja: ndz cze 10, 2007 9:12 pm
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: mei » ndz maja 31, 2015 6:10 pm

Z całym szacunkiem do Kępińskiego, on i jego twórczość to już zamierzchła przeszłość. Na starość każdemu grozi demencja i inne przypadłości właściwe dla tego wieku. Natomiast zdiagnozowane osoby mogą obecnie prowadzić satysfakcjonujące życie.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 » ndz maja 31, 2015 6:12 pm

mei pisze:Na starość każdemu grozi demencja i inne przypadłości właściwe dla tego wieku. Natomiast zdiagnozowane osoby mogą obecnie prowadzić satysfakcjonujące życie.
Uważasz, że schizofrenia i psychozy nie nagryzają osobowości? Nie ma tak dobrze.
To by znaczyło, że nie są chorobami i są całkiem niegroźne.

Awatar użytkownika
mei
zaufany użytkownik
Posty: 7518
Rejestracja: ndz cze 10, 2007 9:12 pm
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: mei » ndz maja 31, 2015 6:14 pm

Życie samo w sobie zmienia osobowość Cezary. Nie pisz głupot i nie strasz ludzi.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 » ndz maja 31, 2015 6:16 pm

mei pisze:Życie samo w sobie zmienia osobowość Cezary. Nie pisz głupot i nie strasz ludzi.
Zdrowych ludzi, a chorym zmienia dowolna choroba i życie.
Jak nie ja to powiem, to powie to psychiatra.
Marne nasze nadzieje. Za pół roku Laura wejdzie na forum i pochwali się, że wszystko skończyło się dobrze. Jak pewna żona pewnego męża kiedyś.

Awatar użytkownika
mei
zaufany użytkownik
Posty: 7518
Rejestracja: ndz cze 10, 2007 9:12 pm
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: mei » ndz maja 31, 2015 6:21 pm

Znasz w pełni zdrowych ludzi? Choroby, wypadki, tragedie, ale i szczęście zmieniają priorytety, przewartościowują ludzkie życie. Pisanie o jakimś defekcie i degradacji jest nadużyciem.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 » ndz maja 31, 2015 6:23 pm

mei pisze:Choroby, wypadki, tragedie, ale i szczęście zmieniają priorytety, przewartościowują ludzkie życie.
Dla psychiatrów będzie interesujący tylko wpływ choroby psychicznej na życie.
Nie będą pytali o sprawy osobiste ani wypadki.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 » ndz maja 31, 2015 6:27 pm

Nie słyszałem, żeby kogoś ubezwłasnowolnili, tylko dlatego, że coś nowego przeżył i stał się innym człowiekiem.
Wróćmy lepiej do chorego psychicznie spadkobiercy.

Awatar użytkownika
mei
zaufany użytkownik
Posty: 7518
Rejestracja: ndz cze 10, 2007 9:12 pm
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: mei » ndz maja 31, 2015 6:41 pm

cezary123 pisze:
mei pisze:Choroby, wypadki, tragedie, ale i szczęście zmieniają priorytety, przewartościowują ludzkie życie.
Dla psychiatrów będzie interesujący tylko wpływ choroby psychicznej na życie.
Nie będą pytali o sprawy osobiste ani wypadki.
Widocznie byłeś u złych psychiatrów.
Kochajcie tych, których chcecie kochać, żyjcie tak, jak chcecie żyć i nigdy nie pozwólcie by ktokolwiek przeszkodził wam w zmienianiu waszych marzeń w rzeczywistość.
Jared Leto, 13.04.2014.

cezary123
zaufany użytkownik
Posty: 16967
Rejestracja: pn paź 10, 2011 9:47 pm
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: cezary123 » ndz maja 31, 2015 6:49 pm

mei pisze: Widocznie byłeś u złych psychiatrów.
Wracając do Kępińskiego. To nie są prywatne wymysły, tylko dane z tysięcy przypadków. Pewne stałe wynikające z badań. Tacy byli ludzie.
To tak jakbyś protestowała, że po złamaniu nogi człowiek zwykle w pewien sposób inaczej porusza się.
Ostatnio zmieniony ndz maja 31, 2015 6:51 pm przez cezary123, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Uprowadzenie syna chorego na schizofrenie

Post autor: moi » ndz maja 31, 2015 6:51 pm

Cezary, porównaj sobie teorie Kepińskiego z teorię dezintegracji pozytywnej Kazimierza Dąbrowskiego - według niej choroba psychiczna może być czynnikiem przyśpieszającym nasz rozwój osobowościowy, społeczny, intelektualny i pod każdym innym względem.
Kępiński to nie wyrocznia. To tylko jakieś założenia, próba opisania fenomenu choroby psychicznej.

Pozdrawiam.m.

Wróć do „moje dziecko jest chore”