Co robić dalej?

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » pt lut 01, 2013 8:16 pm

Marionetka pisze:hm. dobrze się stało w sumie. również życzę powodzenia i cierpliowści :wink:

Cieplutko dziękuję....

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » ndz lut 03, 2013 10:02 pm

Jestem w kropce. Nie wiem co dalej robić. Wiem, że to muszę przekroczyć ale.....

Dzwoniłam do Niego i to co słyszę wstrzymuje Mnie od działania dla Jego dobra to znaczy zapoznania się ze wszystkimi tymi Ośrodkami o których powiedzieliście.

To jest trudne jak się słyszy to co mówi .... po czym rzuca słuchawkę.

Hm....

Mariii
zaufany użytkownik
Posty: 16199
Rejestracja: czw sie 19, 2010 8:24 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Mariii » ndz lut 03, 2013 10:07 pm

Musisz być teraz silna.
Obrałaś drogę, więc nią idź, bez względu na pokusy.
Dasz radę, bo wiesz, że to pomoże Twojemu synowi.
jak długo żyć będę...

And I told you I wasn't here
But in the middle of the night you'd appear
With a hole in your head

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » ndz lut 03, 2013 10:20 pm

Tak dziękuję.
Łzy Mi się zakręciły w oczach po tym jak to przeczytałam.
Głęboki oddech i dalej do przodu...... :!:

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9336
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Co robić dalej?

Post autor: hvp2 » pn lut 04, 2013 1:43 am

Pewno syn się męczy w tym szpitalu, bo tak już często bywa w psychiatrykach. Jednak jak on ma objawy, a nie chce się leczyć, to leczenie w szpitalu jest jedynym sposobem praktycznie.

Poza tym, paradoksalnie, jak w tym szpitalu dostanie trochę w dupę, swoje odcierpi, to być może zajdzie w nim jakaś pozytywna przemiana, co najmniej akceptacja konieczności stałego zażywania leków.

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » pn lut 04, 2013 11:47 am

Tak akceptacja stałego zażywania leków to jest to.......

To prawda. W sumie o to chodzi.

Dziękuję.

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » pn lut 04, 2013 5:01 pm

W sumie przyszło Mi dzisiaj do głowy, że kiedyś miał transfuzje krwi gdy był niemowlakiem. Po niej wrócił do domu odmieniony. Przez wiele lat się zastanawiałam dlaczego tak się wtedy zmienił.....to znaczy czułam go jako kogoś innego. Inne zachowania.

Może to jest bez znaczenia dla tego co się z Nim dzieje...ale to dzisiaj od rana Mi chodzi po głowie.
Muszę coś poczytać na ten temat. Hm.....

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » pn lut 04, 2013 7:43 pm

Zaczęłam dzisiaj pisać książkę SF by się odreagować to znaczy być spokojniejszą...bardziej ułożoną. Natchnął Mnie do tego jeden tutaj na tym forum post o Stanisławie Lemie.
Spróbowałam i zobaczyłam, że jak piszę to zapominam o tym wszystkim i lepiej funkcjonuję. Zawsze chciałam coś takiego napisać ale mało było czasu. Teraz gdy przypomniałam Syna zachowania przed wzięciem Go do szpitala jakoś Mi tak przyszła odwaga. A może to jest ten czas. Spróbuję!
To Mi przynajmniej zajmie czas..... i da odstresowanie.

Kiedyś jako młoda kobieta czytałam bardzo dużo takich książek. Hm....

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » wt lut 05, 2013 1:19 pm

Przygotowuję się do odwiedzenia Go w szpitalu. Zadzwonił do Mojej Mamy na Jej koszt i powiedział, że są małe racje jedzenia i jest głodny a ponadto powiedział by Go stamtąd zabrać i on już nie będzie mieszkał u Mamy.

Jeszcze mam jakiś podświadomy lęk, że dam się zmanipulować i Go stamtąd zabiorę...chociaż wiem, że pobyt tam jest dla jego dobra, zdrowia i przygotowuje Go do stałego brania leków aż do wyleczenia gdy tak lekarze orzekną. To jakaś Moja źle pojęta litość. To tak by dobrze o Mnie myślał.
To jest chore co to przychodzi do głowy. Dam radę.
Uf.....

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: moi » wt lut 05, 2013 8:50 pm

Nie daj się zmanipulować - chcesz, żeby syn znowu walił głową w ścianę? Lekarze wyprowadzą go z psychozy, choć to może trochę potrwać. W moim przypadku leczenie szpitalne trwało niemal trzy miesiące, podczas których byłam trzykrotnie hospitalizowana. Po prostu okłamywałam lekarzy, że już wszystko ze mną ok i po jakimś czasie wracałam z zaostrzonymi objawami.
Synowi nie dzieje się krzywda. Przynieś mu do szpitala jakieś książki, muzykę (MP3?), owoce, słodycze. Niech widzi, że o niego dbasz. Ale porozmawiaj, dlaczego tu jest i dlaczego powinien jeszcze zostać w szpitalu.
Być może teraz Twoje argumenty do niego nie trafią, ale po jakimś czasie będzie Ci wdzięczny za tę decyzję.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9336
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Co robić dalej?

Post autor: hvp2 » wt lut 05, 2013 9:41 pm

moi pisze:Przynieś mu do szpitala jakieś książki, muzykę (MP3?), owoce, słodycze. Niech widzi, że o niego dbasz.
...napoje w plastikowych butelkach (po lekach chce się pić), trochę bilonu i papier toaletowy (bo pewnie nie ma).

W psychiatrykach jest też tolerowane, że pacjenci grają sobie w karty.
(Chyba nadal tolerowane! Na bieżąco szczęśliwie nie jestem.)

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » wt lut 05, 2013 11:04 pm

Dzięki. Tak zrobię. Super podpowiedzi.
Na szczęście strach Mi przeszedł. Wzmocniłam się trochę to znaczy dam radę.

Kikimora
bywalec
Posty: 39
Rejestracja: pt lis 02, 2012 12:15 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Kikimora » śr lut 06, 2013 1:02 am

Ja, kiedy moje dziecko jest w szpitalu, jestem spokojniejsza. Mam jakąś taką siłę i nadzieję, że może tym razem będzie lepiej. No i widzę, że inne matki też mają podobnie.

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » śr lut 06, 2013 1:12 am

Ja też jestem spokojniejsza jak tam jest bo ma profesjonalną opiekę i pod jej kierunkiem wraca do zdrowia. Tak to czuję i tak myślę.
Ja też mam taką nadzieję. Hm..... ja już bym chciała by wszystko było dobrze to znaczy by był zdrowy. Cierpliwość, cierpliwość...... cierpliwość.... Uf.

Tak pewnie w tych sprawach jesteśmy takie same i całe szczęście. Miłość Matczyna...pewnie i Ojcowska jest bardzo silna. Przynajmniej Moja taka jest. Tak to czuję.
Kochamy Nasze dzieci i dobrze Im życzymy.
Mam jeszcze jednego Syna.

Pozdrawiam ciepło,

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » śr lut 06, 2013 6:55 pm

Odbyłam rozmowę z lekarzem. Wszystko opisałam. W sumie chciał wyjść na Swoje życzenie. Do lekarza mam się zgłosić za tydzień.
Zawiozłam "smakołyki". Poprosił o kupienie papierosów.... kupiłam.
Dopiero jak stamtąd wyszłam to doszło do Mnie jak bardzo byłam spięta i zdenerwowana.Nawet nie wiem czego się obawiałam a może tego stanu na 20 minut przed przyjazdem karetki...tydzień temu. Wtedy mówiłam do Niego a On Mnie nie rozumiał. Powiedział: Coś Mi się w głowie stało...nie rozumiem co mówisz.

Jest taki teraz "drewniany" ale rozumie co mówię.

Wróć do „moje dziecko jest chore”