Co robić dalej?

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: moi » śr maja 01, 2013 5:18 pm

Pamiętnik Matki pisze: Wszystko się unormowało. Wraca potężnie do zdrowia. Tak to czuję.
Cieszę się, że jest lepiej. Oby tak dalej :)

Pozdrawiam.m.

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » pn maja 06, 2013 10:44 am

Petruccio pisze:
Pamiętnik Matki pisze:Wrócił Mi dzisiaj pomysł napisania razem książki.
Wow. To fajne!
Piszemy ją rzeczywiście razem. Idzie do przodu.
Książka jest oparta na tym co miało prawo Mu dolegać.
W sumie pisze ją z nadzieją i to jest piękne.
Ostatnio zmieniony pn maja 06, 2013 10:48 am przez Pamiętnik Matki, łącznie zmieniany 1 raz.

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » pn maja 06, 2013 10:47 am

moi pisze:
Pamiętnik Matki pisze: Wszystko się unormowało. Wraca potężnie do zdrowia. Tak to czuję.
Cieszę się, że jest lepiej. Oby tak dalej :)

Pozdrawiam.m.

Serdecznie dziękuję. Tak oby tak dalej. .............

Pozdrawiam cieplutko,

fheng
zaufany użytkownik
Posty: 543
Rejestracja: ndz wrz 18, 2011 2:07 am
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: fheng » pt sty 24, 2014 1:24 pm

To już rok od tego postu..ciekawe czy wytrwal w zdrowieniu?
Moja mamuśka potrafiła tylko drzec się na mojego brata kiedy ten był w b.zlym stanie. I go bić. A on miał silne diskinezy I w ogóle odplywal bardzo fizycznie-mdlal w stresie czy uciekaly mu oczy do góry plus szczekoscisk. Padaczka została wykluczona. Swoją drogą miał ktoś tak? Takie ataki zdarzały mu się czasem kilkanaście razy dziennie! Był po nich wykończony.
Ech...przeżył koszmar. Jego życie było koszmarem. Nie pozwalała też mi pomóc mu. Ponieważ mieszkaliśmy od siebie 300km to ciężko było się zobaczyć. Te kontakt y tez ograniczała. Nie puściła go do mnie kiedy mu zalatwiam taki dom dla chorych-z opieka lekarza I terapeutów plus rehabilitacja I np.opiekun zawodowy. Super sprawa. Tylko go nie puściła. ..bo przecież by zabrał swoją rentę jej. Pazerna baba! Mógłby żyć. I w ogóle-może by nie zachorował gdyby nie ta baba. Ja się od niej całkowicie odcielam bo zasługuje tylko na to by zdechnac w samotności.
Od piekła I nieba oddziela nad tylko życie-najkrótsza rzecz na świecie. .

Awatar użytkownika
lawenda
zaufany użytkownik
Posty: 1757
Rejestracja: pn paź 07, 2013 5:03 pm
Lokalizacja: lubelskie
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: lawenda » pt sty 24, 2014 2:32 pm

Przykre to. Jak najbliżsi krzywdzą. Zawsze się zastanawiałam, czy takie osoby mają czasami wyrzuty sumienia, czy mają jakąś empatię. Nie mogę tego pojąć. Tyle cierpienia.

fheng
zaufany użytkownik
Posty: 543
Rejestracja: ndz wrz 18, 2011 2:07 am
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: fheng » pt sty 24, 2014 5:25 pm

lawenda pisze:Przykre to. Jak najbliżsi krzywdzą. Zawsze się zastanawiałam, czy takie osoby mają czasami wyrzuty sumienia, czy mają jakąś empatię. Nie mogę tego pojąć. Tyle cierpienia.
Ona nie ma żadnej. Dosłownie żadnej. To się chyba nazywa psychopatia. Teraz jego nie ma już to nie ma kogo dręczyć I się na mnie przezucila. Odcielam się. Jak jej dawałam książki by choć poczytala czym jest ta choroba-nie przeczytała żadnej. Przez 10 lat. Bo "to nie na jej nerwy"! Wykształcona kobieta niby. Nic o tym nie wiedziała! Nue chciało jej się zrobić nawet tego dla syna.
Od piekła I nieba oddziela nad tylko życie-najkrótsza rzecz na świecie. .

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: moi » pt sty 24, 2014 6:13 pm

Fheng, rodzice często odrzucają prawdę o chorobie. Moja mama też to wyparła ze świadomości. To trauma dla wielu osób. Byłoby inaczej, gdyby zmieni się sposób postrzegania chorób psychicznych w społeczeństwie.

Pozdrawiam.m.

fheng
zaufany użytkownik
Posty: 543
Rejestracja: ndz wrz 18, 2011 2:07 am
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: fheng » pt sty 24, 2014 8:23 pm

moi pisze:Fheng, rodzice często odrzucają prawdę o chorobie. Moja mama też to wyparła ze świadomości. To trauma dla wielu osób. Byłoby inaczej, gdyby zmieni się sposób postrzegania chorób psychicznych w społeczeństwie.

Pozdrawiam.m.
Ja wiem że to boli. Ale chyba lepiej poradzić sobie ze swoim bólem by pomóc osobie bliskiej? Uciekanie to egoizm. Ich boli bardziej I na serio nie stać matki na przeczytanie książki? ?? Do piekła zejde jeśli będzie trzeba a swemu dziecku pomogę! Kiedy sama zostałam mamą to ogrom hej egoizmu ukazał mi się w pełni. Ale ona tak ma. Od zawsze.
Od piekła I nieba oddziela nad tylko życie-najkrótsza rzecz na świecie. .

Wróć do „moje dziecko jest chore”