Co robić dalej?

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » ndz sty 27, 2013 5:32 pm

Witam,
Dziekuję, że jesteście.
Wczoraj znalazłam to forum i postanowiłam tu napisać bo potrzebuję porozmawiać z Wami by się ułożyć w kolejnym kroku pomocy Synowi gdyby tak by było trzeba.

Syn dwa razy już był w Szpitalu Psychiatrycznym tyle, że "lądował" w nim ze Swojego domu. Schizofrenia. Od maja zeszłego roku mieszka ze mną bo są z żoną w seperacji.
Namówiłam go na pójście do lekarza i branie leków. Brał ale we wrześniu znowu je przestał brać bo poznał dziewczynę i jak powiedział one mu przeszkadzały w uprawianiu seksu z nią.
Od tego momentu praktycznie ma prawo być coraz gorzej. Przeplata się w nim świat rzeczywisty z tym urojonym a on to bierze za prawdę... oba te światy są dla niego razem. Ostatnio zaczął wysyłać listy do żony z prośbą by robiła to o co mu chodzi.
Ona jest bez chęci bycia k..... bo to jej proponuje by na nich razem zarobiła. Chce palić marihuanę.... kiedyś to robił jakieś 1,5 roku/ palenie było za jej zgodą/. Chce żyć z bycia alfonsem. Mają dwoje dzieci.

To już powtarza wiele razy.... kiedyś też to tak mówił. Zawsze do tego wraca w takich stanach. Dwa dni temu byłam u lekarza psychiatry ale sama bo on już nie chce tym razem pójść. Dowiedziałam się na tyle, żeby czuć się bezpiecznie ale czuję, że to nadal za mało by być gotową do kolejengo kroku gdyby coś się stało. Kiedyś był bardzo agresywny...... zniszczył w ich domu telewizor, stół, wyłamał drzwi. Na co mam zwracać szczególną uwagę by ustawicznie zachowywać równowagę?
O co chodzi w tej schizofreni tak naprawdę?
Co ona daje ludziom jak w to wchodzą jeśli coś daje?
Bardzo proszę o odpowiedź.

Strapiona Matka

Zagubiona we mgle
zaufany użytkownik
Posty: 8049
Rejestracja: pn lis 08, 2010 8:15 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Zagubiona we mgle » ndz sty 27, 2013 5:52 pm

.
Ostatnio zmieniony wt sty 29, 2013 8:20 pm przez Zagubiona we mgle, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: moi » ndz sty 27, 2013 5:59 pm

Przede wszystkim syn powinien mieć świadomość, że można tak dobrać leki, by miały jak najmniejszy wpływ na libido. Jest to możliwe, ale wymaga cierpliwości. Działanie leku można bowiem stwierdzić dopiero po około czterech tygodniach, a żeby trafić na właściwy lek, często trzeba przetestować cztery lub pięć farmaceutyków.

Za wiele zachowań syna odpowiada choroba, ale nie można wszystkiego tłumaczyć chorobą. Od syna należy wymagać, także szacunku dla innych. Zachowanie, takie jak opisane wyżej, w stosunku do żony, jest niedopuszczalne.

Pozdrawiam.m.

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » ndz sty 27, 2013 6:13 pm

Zagubiona we mgle pisze:Dziwna ta historia z wątkiem erotycznym...
Ja nie wiem, czy schizofrenia coś "daje", po prostu się na nią zapada.
Dziękuję.
A czego może Cię nauczyła?

Zagubiona we mgle
zaufany użytkownik
Posty: 8049
Rejestracja: pn lis 08, 2010 8:15 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Zagubiona we mgle » ndz sty 27, 2013 6:14 pm

.
Ostatnio zmieniony wt sty 29, 2013 8:20 pm przez Zagubiona we mgle, łącznie zmieniany 1 raz.

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » ndz sty 27, 2013 6:16 pm

moi pisze:Przede wszystkim syn powinien mieć świadomość, że można tak dobrać leki, by miały jak najmniejszy wpływ na libido. Jest to możliwe, ale wymaga cierpliwości. Działanie leku można bowiem stwierdzić dopiero po około czterech tygodniach, a żeby trafić na właściwy lek, często trzeba przetestować cztery lub pięć farmaceutyków.

Za wiele zachowań syna odpowiada choroba, ale nie można wszystkiego tłumaczyć chorobą. Od syna należy wymagać, także szacunku dla innych. Zachowanie, takie jak opisane wyżej, w stosunku do żony, jest niedopuszczalne.

Pozdrawiam.m.
Dziękuję. Słusznie piszesz....
Postaram się z nim jeszcze raz o tym porozmawiać. Może to właśnie ta rozmowa jest na czasie.

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » ndz sty 27, 2013 6:17 pm

Zagubiona we mgle pisze:Oj, przepraszam, wypowiedziałam się krótko, gdyż sama nie choruję akurat na schizofrenię. Może ktoś inny powie.
Tak rozumiem....

Życzę wyjścia z zagubienia w mgle... jeśli to ma prawo przeszkadzać?

Zagubiona we mgle
zaufany użytkownik
Posty: 8049
Rejestracja: pn lis 08, 2010 8:15 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Zagubiona we mgle » ndz sty 27, 2013 6:19 pm

.
Ostatnio zmieniony wt sty 29, 2013 8:20 pm przez Zagubiona we mgle, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Marionetka
bywalec
Posty: 330
Rejestracja: czw paź 11, 2012 9:19 pm
Lokalizacja: Polska
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Marionetka » ndz sty 27, 2013 6:28 pm

marihuana .. to tylko pogorszy sprawę. strasznie musi się pani czuć z tą bezsilnością.
nie ma nikogo kogo by syn słuchał bezgranicznie ?
spodoba się tobie, przekonasz się, że ból i krew są nałogiem.

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » ndz sty 27, 2013 6:32 pm

Zagubiona we mgle pisze:A dziękuję, przydałoby się wyjść w końcu z tej mgły. :)
Bardzo proszę.
Dziękuję, że ze Mną rozmawiasz.
Czy piszesz gdzieś o tym o co Ci chodzi w tym byciu we mgle?
Może coś pomogę?
Hm....

Zagubiona we mgle
zaufany użytkownik
Posty: 8049
Rejestracja: pn lis 08, 2010 8:15 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Zagubiona we mgle » ndz sty 27, 2013 6:34 pm

.
Ostatnio zmieniony wt sty 29, 2013 8:20 pm przez Zagubiona we mgle, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
milcząca czarna mery
zaufany użytkownik
Posty: 6477
Rejestracja: czw mar 18, 2010 11:57 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: milcząca czarna mery » ndz sty 27, 2013 6:36 pm

Pamiętnik Matki pisze:
Zagubiona we mgle pisze: Ja nie wiem, czy schizofrenia coś "daje", po prostu się na nią zapada.
Dziękuję.
A czego może Cię nauczyła?
Mnie nauczyła jeszcze większej pokory, niż miałam dotąd. Po prostu nigdy nie można być niczego pewnym w życiu, czasami trzeba się poddać temu, co przygotowało dla nas życie.

Pamiętnik Matki
bywalec
Posty: 132
Rejestracja: ndz sty 27, 2013 5:08 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: Pamiętnik Matki » ndz sty 27, 2013 6:39 pm

milcząca czarna mery pisze:
Pamiętnik Matki pisze:
Zagubiona we mgle pisze: Ja nie wiem, czy schizofrenia coś "daje", po prostu się na nią zapada.
Dziękuję.
A czego może Cię nauczyła?
Mnie nauczyła jeszcze większej pokory, niż miałam dotąd. Po prostu nigdy nie można być niczego pewnym w życiu, czasami trzeba się poddać temu, co przygotowało dla nas życie.

Pięknie to napisałaś.... dziękuję.
POKORA. Porozmawiam z Nim o pokorze....

Awatar użytkownika
moi
moderator
moderator
Posty: 27828
Rejestracja: czw maja 18, 2006 1:12 pm
Gadu-Gadu: 9
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: moi » ndz sty 27, 2013 6:42 pm

Jeśli syn jest w psychozie, to nie wiadomo, jaki skutek odniesie rozmowa z nim. Może opacznie rozumieć słowa, wyłuskiwać z rozmowy zupełnie inne sensy, skupiać się na poszczególnych słowach i im przypisywać specjalne znaczenie. Poważniejsze rozmowy odłożyłabym na chwilę, gdy syn wyjdzie z psychozy. Teraz porozmawiałabym przede wszystkim o konieczności kontynuacji leczenia.

Pozdrawiam.m.

Awatar użytkownika
milcząca czarna mery
zaufany użytkownik
Posty: 6477
Rejestracja: czw mar 18, 2010 11:57 pm
Gender: None specified

Re: Co robić dalej?

Post autor: milcząca czarna mery » ndz sty 27, 2013 6:46 pm

Pamiętnik Matki, musisz być wspaniałą matką, że tak troszczysz się o swojego syna i próbujesz z nim rozmawiać. Moja mama mnie wysyła do egzorcysty, dlatego w ogóle z nią już nie rozmawiam na tematy związane z chorobą, nie ufam jej w tej kwestii i czuję się bardzo źle ze świadomością, że jestem postrzegana przez mamę jako siedlisko demonów. A teraz jest dużo leków i nie wszystkie mają tyle skutków ubocznych.

Wróć do „moje dziecko jest chore”