po Paruzji w piekle nie boli

piotr 84
bywalec
Posty: 3087
Rejestracja: śr gru 12, 2007 10:03 pm

po Paruzji w piekle nie boli

Post autor: piotr 84 »

    nie kupuje szczescia tandetnego
    wole skupic sie wsrod lez
    rozbeczec sie ale wiedziec ze zyje we wszystkim sie odnajde nie strace godnosci bo wiem ze jestes czuwasz podtrzymujesz
    jak skupiam sie wsrod lez
    zamiast cieszyc sie na straganie zycia wsrod blaszanych zegarkow i ciagle ten sam, swiatu nie staje okoniem na zlosc nie robie lecz z tym swiatem poplynac nie moge cieszyc sie przez chwile tandetnym szczesciem
    wiec jestem obserwatorem na powrot czynnym juz sie nie chowam to nie daje szczescia
    za to daja tych chwil przebudzenia gdy patrze w brata siostry oczy i widze ze nawrocilem ze jestem ta sola ktorej swiat potrzebuje
    ludzie opamietajcie sie wy biedne istoty
    ale ludzie nie
    wiec Boze po co sa prorocy?
    zeby dla nich usprawiedliwienia nie bylo?
    jak ten Judasz zalosny
    twoja godzina ciemnosci
    wskoczyl w nia i w niej pozostal
    juz jego oczy nie widza
    fala przemocy uderza w Judasza
    ale i Judasz przestanie czuc ze bol boli
    taka mam wizje a obok niego rozkraczony dzieciobujca Herod jego tez nic nie boli
    cale pieklo az kipi
    kipi ale oni nie czuja to ich nie dotyka zlo jest oni sa zli jednak to abstrakt z ktorym Wszechmocny moze uczynic wszystko
    widze jak Hotler napierd.la Stalina batem a tamtego nie boli
    taki cyrk piekielni ze nawet oni wsrod zla nie cierpia
    ale to wszystko dopiero po skonczeniu swiata bo poki co ogien piekielny dupska wypala tak bedzie dopiero po Paruzji

    Wróć do „piotr 84”