nawrócić się muszę

Moderator: Moderatorzy zwykli

piotr 84
bywalec
Posty: 2982
Rejestracja: śr gru 12, 2007 10:03 pm
Gender: None specified

nawrócić się muszę

Post autor: piotr 84 » śr wrz 04, 2019 9:54 pm

to jest nie do wiary
Pan Bóg nas kocha
po tym co mnie spotyka i jak doświadczam rzeczywistości
to jest nie do wiary
nie grzesz synu
patrzysz z zatrutego serca przez jad szatana skoro tak mówisz
a więc jak w tej piosence oazowej " dotknij Panie moich oczu " bo odszedłem od ciebie i nie umiem jak kiedyś z czystego serca patrzeć na świat na ludzi widzę w nich oponentów
a nie chcę stawać w kontrze do świata
muszę się pogodzić z tobą
kiedy Boże to tak się stało że przestałem być niewinny
jaka sytuacja albo jaki robak mnie toczy od środka
zatruj tego robala czy on szatana czy własny przez ze mnie moją pychę stworzony
ja już Boże mój nie dam rady padłem na twarz i się nie podniosę
nie mam siły jestem tak bardzo zmęczony
nie umiem nic jeszcze tylko chyba umiem poddać się tobie
więc już się poddaje nie miotam się nie ciskam nie wyrywam kapituluje i zdaję na twoją łaskę

Wróć do „piotr 84”