ostatnie stadium schizofrenii

Moderator: Moderatorzy zwykli

piotr 84
bywalec
Posty: 2982
Rejestracja: śr gru 12, 2007 10:03 pm
Gender: None specified

ostatnie stadium schizofrenii

Post autor: piotr 84 » pn sie 12, 2019 3:10 pm

tętno odmierza śmierć
póki co bije krew
nie mam pomysłu żeby spuścić bicie z żył
ten bit w sercu żyłach w czaszce musi być
ale po co cholera ?
kiedyś wiedziałem
teraz już tylko bije a jak bije to żyje
lecz nie chce żyć żeby żyć
bez sensu
chcę jak kiedyś żeby to miało sens bez przesady mogę powiedzieć kiedyś odczuwałem głęboki sens
była miłość i wiara i cel
teraz to wszystko zostało jak przez mgłę
może tylko dziś mam taki kryzys
a może już tak do końca będzie
szczerze powiem wam kochani straszne jest wypalenie schizofrenika jak s.prosta przechodzi w fazę zejścia wszystkiego co tak dumnie nazywamy życiem witalnością afekt się spłyca pozostaje trup emocjonalny intelektualnie siada człowiek
zostaje cień
taki strach ludzki
jeszcze się podrapie po brzuchu jeszcze coś poczuje ale to już popiół
tak umiera się psychicznie
jak takie coś dopadnie nie ma już odwrotu to rak psychiki
i cześć
trochę dzieciństwa było potem młodość wybuchła emocjonalnie
amplituda doznań szczytowała wyciągnęli z tego lekami i tak potem do lat trzydziestu pięciu raz lepiej raz gorzej w ogólnym rozrachunku nie równa walka z tym ciortem mordowanie się
a teraz rak z przerzutami na wszystkie sfery psychiki w konsekwencji śmierć
straszne śmierć psychiczna gdy jeszcze fizycznie istniejesz

Wróć do „piotr 84”