Klomipramina czyli Anafranil

Moderatorzy: Chłopiec Papuśny, Moderatorzy zwykli

Awatar użytkownika
spodsztancy
zaufany użytkownik
Posty: 6641
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: spodsztancy » śr maja 04, 2016 5:15 pm

Klomipramina − trójpierścieniowy lek przeciwdepresyjny, chlorowana pochodna imipraminy. Do lecznictwa wprowadzony w latach 60. XX wieku przez szwajcarski koncern Novartis.
Klomipramina hamuje wychwyt zwrotny serotoniny i noradrenaliny ze szczeliny synaptycznej (wychwyt serotoniny jest hamowany w znacznie większym stopniu), zaś jej główny metabolit demetyloklomipramina silniej hamuje wychwyt noradrenaliny. Klomipramina blokuje również receptory muskarynowe, histaminowe oraz receptory α.

Wskazania:

depresja
nerwica natręctw
fobie
lęk napadowy
przewlekłe stany bólowe
przedwczesny wytrysk
moczenie nocne u dzieci (powyżej 5 lat)

Przeciwwskazania

uczulenie na lek
stosowanie inhibitorów MAO
niedawno przebyty zawał serca

Należy zachować szczególną ostrożność w przypadku:

padaczki,
schizofrenii
jaskry
nadczynności tarczycy
chorób wątroby i nerek
alkoholizmu

Działania niepożądane

senność
nadmierne pocenie
ból głowy
zaparcia
suchość błon śluzowych
niepokój
nudności
kołatanie serca
zaburzenia akomodacji
zaburzenia seksualne
wysypka

Działania niepożądane stopniowo ustępują po upływie ok. 2 tygodni.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Klomipramina

Ja poległem na efektach ubocznych, które wystąpiły równo po 2 tygodniach brania dawki 150 mg.
Efekty oboczne, jak:
- metaliczny posmak w ustach,
- "brak snów" (znaczy niepamięć snów, co u mnie jest niezwykłe, gdyż zazwyczaj doskonale je pamiętam, [co nawiasem mówiąc wcale nie jest fajne, jak prawie noc w noc śni się koszmary]),
- wybudzanie się w nocy,
- kompletny zanik libido,
- kołatanie serca,
...jeszcze dało się znieść, ale jak równo po 2 tyg.
- dostałem drgawek i zacząłem się zlewać zimnym potem,
lekarstwu podziękowałem, bo się nie dało po prostu wytrzymać.

Może było warto się jednak przemęczyć (choć wydawało się to niemożliwe)? Lek stary i ponoć mocniejszy od wszelkich SRRI. Nie wiem czy ktoś ma tutaj jakieś pozytywne doświadczenia z tym lekiem? Może on by mi pomógł?
całuj rękę której nie możesz uciąć

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9378
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: hvp2 » czw maja 05, 2016 8:06 am

Leki trójpierścieniowe są faktycznie mocniejsze/skuteczniejsze od SSRI, tyle że są bardziej toksyczne i szkodliwe dla serca. Ja brałem "Anafranil" bardzo dawno temu. W wyniku jego zażywania zmieniło mi się pismo - drobiłem takie malutkie literki... Poza tym pamiętam dokuczliwe zaparcia.

W wyniku jego zażywania nie ustąpiła u mnie depresja. Natomiast pamiętam zależność psychiczną polegającą na obawie, że jak lek odstawię to będzie gorzej. Niestety nie pamiętam jaką dawkę "Anafranilu" brałem wtedy.

Awatar użytkownika
spodsztancy
zaufany użytkownik
Posty: 6641
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: spodsztancy » czw maja 05, 2016 10:35 am

hvp2 pisze:W wyniku jego zażywania nie ustąpiła u mnie depresja.
No to źle dla Ciebie, dla mnie - pocieszające, bo to kolejny głos za tym, że niewiele straciłem. :) Teraz jestem z powrotem na sertralinie, która mnie w jakimś tam procencie pomaga. Niestety chyba w niewystarczającym i będę naciskał swoją doktorę o coś dodatkowego, może jakiś stabilizator nastroju? Obecnie biorę 300 amisulprydu (ale będę chyba zmniejszał - lekarka w zakresie neuroleptyku daje mi swobodę regulowania sobie od 0 do 400 mg, taka fajna jest ;)), 150 asertinu i 15 mirtazapiny i nadal mi za mało. :(
hvp2 pisze:Natomiast pamiętam zależność psychiczną polegającą na obawie, że jak lek odstawię to będzie gorzej.
Taka zależność to jest zawsze, z każdym lekiem, co nie? ;)
całuj rękę której nie możesz uciąć

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9378
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: hvp2 » czw maja 05, 2016 11:32 am

spodsztancy pisze:Taka zależność to jest zawsze, z każdym lekiem, co nie? ;)
Na pewno nie z każdym. Choćby jak człowiek się źle czuje na neuroleptyku w sensie negatywów to ma szanse, że jak sobie obniży to mu się poprawi. Poprawi jeśli chodzi o nadmierną senność, pustkę czy apatię. Ale wtedy znowu ryzykuje nawrót pozytywów.
spodsztancy pisze: Obecnie biorę 300 amisulprydu (ale będę chyba zmniejszał - lekarka w zakresie neuroleptyku daje mi swobodę regulowania sobie od 0 do 400 mg, taka fajna jest ;)), 150 asertinu i 15 mirtazapiny i nadal mi za mało. :(
Jak amisulpryd ma działać przeciwdepresyjnie i mobilizująco to dawka optymalna to jest chyba 100 mg. Mniej jest za mało, a więcej grozi hiperprolaktynemią.

Awatar użytkownika
spodsztancy
zaufany użytkownik
Posty: 6641
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: spodsztancy » czw maja 05, 2016 12:05 pm

hvp2 pisze:Na pewno nie z każdym. Choćby jak człowiek się źle czuje
Nie no, rzecz jasna, że po takim, po którym się człowiek źle czuje - nie. :)
hvp2 pisze:Jak amisulpryd ma działać przeciwdepresyjnie i mobilizująco to dawka optymalna to jest chyba 100 mg. Mniej jest za mało, a więcej grozi hiperprolaktynemią.
Tak zrobię. Brałem już jakiś czas 100 mg, tylko przypałętały mi się marzenia samobójcze, byłem kompletnie rozmiękczony, myślałem, że się zaczyna kolejna korba, wystraszyłem się i zwiększyłem. Na 300 i tak myślę o samobójstwie i tak. Jak już się gówno przyplącze to nie odpuści, co? Będę dążył do 100 mg albo do zera nawet niech mi się tylko dobrze Asertin z powrotem załaduje. Wszak, póki co, jestem nie F20 tylko F60.31 i nie muszę brać neuroleptusów. ;)
całuj rękę której nie możesz uciąć

Awatar użytkownika
Wspaniale
zaufany użytkownik
Posty: 5582
Rejestracja: pt paź 26, 2012 7:59 pm
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: Wspaniale » czw maja 05, 2016 4:37 pm

Brałem to lata temu jako pierwszy antydepresant w wersji SR czyli
o przedłużonym działaniu. Już nie pamiętam, czy pomagało, czy nie,
bo zostało zafundowane razem z psychotropem. Prehistoria. Zeszły
rok w sumie też jest zamierzchłym czasem. Niekiedy nawet miniony
ranek.

Awatar użytkownika
unreal
zaufany użytkownik
Posty: 3838
Rejestracja: ndz cze 29, 2014 12:34 am
Gender: None specified

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: unreal » pt maja 06, 2016 1:51 pm

spodsztancy pisze: będę naciskał swoją doktorę o coś dodatkowego, może jakiś stabilizator nastroju?
Dziwne, że przy bpd nie przepisała Ci żadnego stabilizatora.
LaDopamina

Awatar użytkownika
spodsztancy
zaufany użytkownik
Posty: 6641
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: spodsztancy » pt maja 06, 2016 2:41 pm

unreal pisze:Dziwne, że przy bpd nie przepisała Ci żadnego stabilizatora.
Tym bardziej będę prosił.

Miałem jakiś czas Absenor (kwas walproinowy), ale działał jak placebo (chociaż przyznam, że krótko brałem), a poza tym w ulotce była cała masa efektów ubocznych, jak wypadanie włosów czy tycie. Odstawiłem.

Będę próbował namówić lekarkę na lamotryginę, gdyż jestem dobrze nastawiony do tego leku; słyszałem dobre opinie, wyczytałem, że ma mało skutków ubocznych.

Zobaczymy. Do tej pory jechałem wyłącznie na neuroleptykach i antydepresantach. A dobór takich leków był podyktowany moimi objawami. Depresją i paranoidalnością. Jakichś wielkich wahań nastroju, słynnych przy bpd przejść od idealizacji do dewaluacji nie mam i nie przejawiam. Moja psycholog się z tą opinią zgadza. Jeśli jestem faktycznie bpd, to bardzo nietypowym.

Potrzebowałbym jakiegoś nieuzależniającego odpowiednika alprazolamu, czyli czegoś, co działa na GABA, kwas y-aminomasłowy. Po alprazolamie moje objawy ustępują jak ręką odjął i staję się spokojniejszy, mniej nerwowy, bardziej wyluzowany, bardziej kontaktowy, mniej depresyjny, mniej paranoiczny i w ogóle wszystko lepiej. W sumie cud - lek dla mnie. Gdyby jeszcze nie rosła na niego tolerancja, gdyby nie uzależniał i gdyby można by go stosować ciągle, to miałbym swój wymarzony lek.
całuj rękę której nie możesz uciąć

Awatar użytkownika
spodsztancy
zaufany użytkownik
Posty: 6641
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: spodsztancy » pn maja 09, 2016 10:01 am

Niestety, muszę napisać o tym antydepresancie, że jako jedyny do tej pory nie tyle mi nie pomógł, co zwyczajnie zaszkodził. Kompletnie porypał mi mój spokojny sen. O ile do czasu Anafranilu miałem kłopoty z zasypianiem, to jeśli jednak już usnąłem, spałem snem kamiennym i ledwo mnie budzik budził. Teraz (znaczy po przygodzie z Anafranilem)? Nie dość, że mam kłopoty z zasypianiem, to jeszcze się wybudzam w nocy, zazwyczaj koło 5 rano. Do tego wstaję przed budzikiem, mam niespokojny i płytki sen. I to wszystko pomimo odstawienia. :evil:

Uważajcie ludzie na tę substancję! Ostrzegam! Ja do niej już nawet z kijem nie podejdę. :evil:
całuj rękę której nie możesz uciąć

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9378
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: hvp2 » pn maja 09, 2016 10:07 am

spodsztancy pisze:Teraz (znaczy po przygodzie z Anafranilem)? Nie dość, że mam kłopoty z zasypianiem, to jeszcze się wybudzam w nocy, zazwyczaj koło 5 rano. Do tego wstaję przed budzikiem, mam niespokojny i płytki sen. I to wszystko pomimo odstawienia. :evil:
Może to się jednak z czasem unormuje?! Jak dawno temu odstawiłeś "Anafranil" :?:
Ile aktualnie godzin sypiasz w nocy :?: :?:
...i czy zdarza Ci się podsypiać w ciągu dnia?

----------
PS. Zobacz też na poniższy artykuł o higienie snu, może coś Ci on pomoże.
http://psychiatria.mp.pl/bezsennosc/show.html?id=69683

Awatar użytkownika
spodsztancy
zaufany użytkownik
Posty: 6641
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: spodsztancy » pn maja 09, 2016 10:16 am

Odstawiłem z 10 dni temu.

Teraz sypiam powiedzmy normalnie - te 6 czy 7 godzin, ale się wybudzam, śpię bardzo niespokojnie, co było przynajmniej przed Anafranilem dla mnie kompletnie nietypowe - jak już zasnąłem, spałem jak zabity.

W ciągu dnia nie jestem w stanie zasnąć pomimo zalekowania także neuroleptykami - nie jest ze mnie typ śpiocha; w ciągu dnia odczuwam cały czas lęki i napięcie, które uniemożliwiają podsypianie w ciągu dnia. Tego typu śpiochem nie byłem nawet po olanzapinie czy kwetiapinie. Ciągłe pobudzenie lękowe i przeciwieństwo bycia sennym - to coś, co mnie charakteryzuje.
całuj rękę której nie możesz uciąć

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9378
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: hvp2 » pn maja 09, 2016 10:42 am

spodsztancy pisze:Odstawiłem z 10 dni temu.
To jeszcze nie było wystarczającego czasu, aby Ci się to wszystko w mózgu unormowało. Myślę, że w ciągu miesiąca najdalej powinno się unormować.
Teraz sypiam powiedzmy normalnie - te 6 czy 7 godzin, ale się wybudzam, śpię bardzo niespokojnie,
Masz poczucie straty, ale patrząc obiektywnie jakoś tę noc przesypiasz. Ja chciałbym bardzo sypiać tyle, co Ty sypiasz obecnie. Aktualnie sypiam 3-4 godziny na dobę i też snem płytkim, prawie bez marzeń sennych.
W ciągu dnia nie jestem w stanie zasnąć pomimo zalekowania także neuroleptykami - nie jest ze mnie typ śpiocha;
To dobrze że nie sypiasz w dzień. Gdyby tak było to w nocy sypiałbyś jeszcze gorzej.
w ciągu dnia odczuwam cały czas lęki i napięcie, które uniemożliwiają podsypianie w ciągu dnia.[...]. Ciągłe pobudzenie lękowe i przeciwieństwo bycia sennym - to coś, co mnie charakteryzuje.
Te lęki i napięcie mogą być rezultatem jakiegoś konfliktu wewnętrznego, albo mogą mieć podłoże seksualne - brak satysfakcjonującego życia seksualnego. Mogą też być związane z realiami Twojego życia codziennego albo - jeśli nie masz pracy - lękami o przyszłość.

Awatar użytkownika
spodsztancy
zaufany użytkownik
Posty: 6641
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: spodsztancy » pn maja 09, 2016 11:07 am

hvp2 pisze:Te lęki i napięcie mogą być rezultatem jakiegoś konfliktu wewnętrznego, albo mogą mieć podłoże seksualne - brak satysfakcjonującego życia seksualnego. Mogą też być związane z realiami Twojego życia codziennego albo - jeśli nie masz pracy - lękami o przyszłość.
Konfliktów wewnętrznych, to ja mam sto pięćdziesiąt.
Życia seksualnego bym nie przeceniał. Spokojnie daję radę bez. ;) Dziewczyny nie mam, bo jestem zaburzony na tym punkcie i chyba już nie chcę nikogo obarczać moją osobą. Poza tym, zbytnia bliskość drugiego człowieka powoduje, że się dezintegruję - muszę trzymać ludzi na dystans. Nie myślę też o seksie jak nakazuje KK. Mam gdzieś co gada KK. Sposoby zastępcze - cóż - walenie gruchy wzmacnia paluchy i nic więcej! :lol: Na lęk i napięcie nie pomaga. Wątpię żebym był jakoś seksualnie sfrustrowany - za bardzo jestem przez SSRI wykastrowany! Nie czuję, że rymuję...
Lęki o przyszłość - owszem, jak zresztą i o wszystko inne, lęki przed światem, drugim człowiekiem, nawet nuda wpędza mnie w lęk. Myślę, że dużo racji jest w tym, co piszą o borderline na wikipedii w miejscu: ETIOLOGIA
Niektórzy badacze:
plasują zaburzenia z pogranicza na osi depresja-mania,
kojarzą je z czynnikami genetycznymi ,
wiążą je z wadliwym transferem neuroprzekaźników: serotoniny, noradrenaliny, acetylocholiny, kwasu γ-aminomasłowego i kwasu glutaminowego oraz z nadaktywnością ciała migdałowatego.
z wikipedią: https://pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C ... borderline
całuj rękę której nie możesz uciąć

Awatar użytkownika
hvp2
zaufany użytkownik
Posty: 9378
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 4:14 am
płeć: mężczyzna
Gender: Male

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: hvp2 » pn maja 09, 2016 11:28 am

Widzę, że bardzo jesteś zwolennikiem neurobiologii i farmakoterapii.

Ja jestem zwolennikiem raczej nowych doświadczeń życiowych, które mogą człowieka zmienić pozytywnie.
Zwłaszcza jak zostaną starannie przemyślane.
Nie jestem borderem, nikt mnie nigdy o takie coś nie podejrzewał nawet przez chwilę.

A chodzisz do pracy dzień po dniu :?:

Awatar użytkownika
spodsztancy
zaufany użytkownik
Posty: 6641
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 11:59 am
Status: aktor pisarz poeta. ostatnio mnie wystawiali na brodwayu
płeć: mężczyzna
Gender: None specified

Re: Klomipramina czyli Anafranil

Post autor: spodsztancy » pn maja 09, 2016 11:40 am

Nie pracuję. :(
Nie wiem czy dam radę przeskoczyć własne lęki różnorakie - trzeba będzie się przekonać i to jak najszybciej, bo nasza (mieszkam z ojcem) sytuacja finansowa po śmierci mamy jest zwyczajnie zła i nie mogę już dłużej pasożytować.
całuj rękę której nie możesz uciąć

Wróć do „antydepresanty, stabilizujące nastrój”